Wspominamy tragiczny wrzesień 1939 r.
W Jaśle odbyły się dzisiaj obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Dokładnie 1 września 1939 r. Polska stała się ofiarą agresji nazistowskich Niemiec. W tragicznej historii hitlerowskiej okupacji ziem polskich swój smutny rozdział ma także Jasło i jego mieszkańcy.

Na tegoroczne obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej w Jaśle zaprosili mieszkańców miasta i powiatu jasielskiego burmistrz Miasta Jasła, wójt Gminy Jasło, starosta jasielski, dziekan Dekanatu Jasło-Wschód oraz dobosz parafii Warzyce. Rozpoczęły się one Mszą św. w intencji Ojczyzny odprawioną w jasielskiej Farze. Homilię wygłosił ks. Zbigniew Kraska. W kazaniu mówił między innymi o tragizmie wydarzeń sprzed osiemdziesięciu laty. – Dzisiaj przeżywamy 1 września, pierwszą niedzielę miesiąca. Jakże dzisiejsze czytania nie pasują do owych dwóch przywódców europejskich, którzy byli wewnętrznie poranieni, do Hitlera i Stalina, którzy żyli we własnym świecie. Tych, którzy chcieli stworzyć nowy porządek Europy i świata. Hitler wychowany na filozofii niemieckiego Żyda Nietzschego, który w dziewiętnastym wieku ogłosił w przestrzeni kultury śmierć Boga oraz enigmatycznie głosił ideę nadludzi. Czyż Hitler nie wprowadzał w Trzeciej Rzeszy, tego, że są ludzie pierwszej kategorii i niewolnicy. Czy Polacy nie byli zepchnięci do rangi niewolników? Pierwszego września 1939 r. wypadał pierwszy piątek miesiąca. Polacy szli do kościołów. Odprawiano wtedy tylko msze święte poranne, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie. Ziemia drżała, kościoły drżały, sypał się tynk i ich sklepienia jak w tej jasielskiej Farze. Drżały też serca ludzkie i Chrystus w Najświętszym Sakramencie. Z całej polskiej ziemi od Katowic, aż po Wilno i Lwów unosiła się jedna błagalna modlitwa „Serce Jezusa dla nieprawości naszych starte zmiłuj się nad nami” – mówił.

Po Mszy św. uczestnicy obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej na czele z pocztami sztandarowymi udali się pod pomnik upamiętniający ofiary najtragiczniejszego w XX w. konfliktu zbrojnego. Przemarsz odbył się przy akompaniamencie Miejsko-Kolejowej Orkiestry Dętej w Jaśle.
Apel pamięci odczytał druh Wiesław Hap. Następnie parlamentarzyści, samorządowcy, przedstawiciele instytucji kultury, placówek oświatowych oraz komendanci służb złożyli pod pomnikiem kwiaty. Okolicznościowe przemówienie wygłosił Ryszard Pabian, burmistrz Jasła. - Są w dziejach ludzkości wydarzenia, które na zawsze pozostają w pamięci wielu kolejnych pokoleń. Niewątpliwie, ze względu na swój tragizm, dla Polaków takim wydarzeniem jest wrzesień 1939 roku, do którego nadal wracamy mimo upływu lat. Temat ten nadal porusza naszą wyobraźnię i wywołuje ogromne emocje. Można powiedzieć, że my, Polacy, jesteśmy szczególnie doświadczeni, wręcz obciążeni historycznie. Wspominanie września 1939 roku jest dla nas bardzo bolesne, na Polskę, bowiem podpisany został wyrok śmierci. Dzisiejsza rocznica jest także okazją do przypomnienia wydarzeń, jakie miały miejsce na naszych terenach. Już pierwszego września około godziny 5.30 rano, w okolicy placówki Straży Granicznej w Grabiu, pojawiły się niemieckie bombowce, które później zrzuciły bomby na lotniska w Moderówce i Krośnie. Atak powtórzyły tego samego dnia po południu. Siły Luftwaffe ostrzeliwały i bombardowały okoliczne miejscowości. Celem ataku stał się także jasielski dworzec kolejowy. Rannych zostało kilkanaście osób, a kilkoro mieszkańców zginęło. Były to pierwsze ofiary wojny na ziemi jasielskiej. Nieliczni obrońcy Ziemi Jasielskiej, pomimo słabego uzbrojenia, stawiali heroiczny opór. Najbardziej znaną postacią tamtych dni stał się strzelec Kazimierz Mazurczak, żołnierz Korpusu Ochrony Pogranicza, który w Topolinach między Trzcinicą a Jasłem przez trzy godziny samotnie ostrzeliwując się powstrzymywał napór oddziału niemieckiego. Poległ w obronie Ojczyzny 8 września 1939 roku. Tego samego dnia oddziały niemieckie zajęły Jasło. Rozpoczęła się trwająca pięć lat okupacja, czas terroru, prześladowań i niszczenia wszystkiego, co polskie. Zarządzający miastem w czasach wojny Walter Gentz usiłował przekształcić Jasło na wzór miast niemieckich. Skończyło się to niepowodzeniem w związku z rozwojem wydarzeń wojennych i ofensywą sowiecką. Niemiecki starosta postanowił więc zrównać Jasło z ziemią i do tego celu wykorzystał sprzyjającą mu lokalną sytuację geopolityczną – mówił.

Podczas uroczystości doszło również do wyjątkowego wydarzenia. Oto, Maciej Koszarski, wnuk zmarłego w tym roku płk. Stanisława Kostki ps. Dąbrowa" przekazał na ręce Ryszarda Pabiana klucz, który posłużył uczestnikom akcji "Pensjonat" do zdobycia więzienia gestapo i uwolnienia blisko 180 osadzonych w nim więźniów. Teraz wspomniany klucz znajdzie się w zasobach Muzeum Regionalnego w Jaśle. Radości z tego faktu nie krył Wiesław Hap, historyk i regionalista. - Cieszę się, że dziś do Jasła powrócił klucz zabrany w czasie Akcji „Pensjonat” przez mojego nieodżałowanego Przyjaciela, ŚP. Pułkownika Dąbrowę-Kostkę, który odszedł na wieczną wartę kilka miesięcy temu. Przez trzy dekady naszych kontaktów, spotkań i rozmów, to obiecał, a w dniu dzisiejszym jego wnuk wolę Druha Pułkownika wykonał – mówił. Odniósł się również do znaczenia wydarzeń z września 1939 r. - Już o świcie 1 września tereny powiatu jasielskiego zostały zaatakowane od południa przez wojska niemieckie i ich siły sojusznicze - słowackie. Także z terenu Słowacji miały miejsca naloty samolotów niemieckich na lotnisko w Moderówce - tam padli pierwsi zabici, a rannych przewieziono do szpitala w Jaśle - siódemkę spośród nich, która zmarła - pochowano na Starym Cmentarzu. Podczas tych nalotów Niemcy ostrzelali też stację kolejową w Jaśle, a nad Niegłowicami załoga ich bombowca zrzuciła bombę na pracujących w polu. Bodajże cztery osoby zginęły. W kolejnych dniach siły wroga nadal posuwały się od strony południowej, a po przełamaniu pozycji polskich, również od zachodu, od strony Gorlic i Biecza. W efekcie 8 września po południu, wykorzystując swoją ogromną przewagę, wojska niemieckie wyparły polskie formacje i weszły do Jasła. Mieszkańcy, ci, którzy nie wyjechali z miasta na wschód, byli przerażeni i niepewni przyszłości. Czuli się bezbronni, bezradni i byli pełni obaw o wszystko, co przyniosą kolejne chwile, dni, tygodnie. Jak się okazało po latach, wówczas, we wrześniu 1939 r., mało kto zdawał sobie sprawę z tego, co okupacja niemiecka przyniesie ludziom i tej ziemi. Nikt nie brał też pod uwagę faktu, że po tej wojnie praktycznie Jasła nie będzie, że zostanie przez Niemców tak straszliwie w 97 % zniszczone… - podkreślił.

Druga odsłona tegorocznych obchodów 80. Rocznicy wybuchu II wojny światowej odbyła się w Warzycach. W lesie na Cmentarzu Ofiar Terroru Hitlerowskiego w Warzycach odprawiona została Msza św. za Ojczyznę i w intencji ofiar II wojny światowej. Pod pomnikiem złożono także kwiaty.
MD

