Wycięcie drzew na cmentarzu w Czeluśnicy
11
Na prośbę czytelnika naszego portalu wyjaśniliśmy przyczyny wycięcia drzew otaczających cmentarz w Czeluśnicy.


Aby móc usunąć drzewa, właściciel posesji - czyli w tym wypadku parafia w Czeluśnicy - musiała uzyskać zgodę wójta Gminy Tarnowiec. Zgoda taka została wydana. Uzasadnieniem prośby był fakt, iż rosnące na terenie cmentarza modrzewie były uciążliwe.

- Igły drzew tego gatunku na zimę opadają i dostają się praktycznie wszędzie, a to tylko jeden z problemów. Innym są mocno rozwinięte korzenie boczne modrzewiów, co w przypadku cmentarza może prowadzić do zniszczeń. - mówił wójt, Bogusław Wójcik - Ponadto, problem z drzewami zgłaszali odwiedzający cmentarz, i dlatego podjęto zamiar ich wycięcia. - dodał.
Wójt zaznaczał jednak, że proboszcz parafii zobowiązał się do dokonania nasadzeń zastępczych, przy użyciu mniej uciążliwych gatunków. - Wycięte drzewa miały, według obliczeń ekspertów, jedynie nieco ponad dwadzieścia lat. Strata, jaką niewątpliwie jest pozbawienie cmentarza zieleni, jest więc jak najbardziej do nadrobienia.



Ze słów wójta wynika zatem, iż jakkolwiek na to, aby cmentarz znów się w pełni zazielenił trzeba będzie poczekać, estetyka cmentarza jak też bezpieczeństwo ogrodzenia i grobów powinny ulec poprawie.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
Aby móc usunąć drzewa, właściciel posesji - czyli w tym wypadku parafia w Czeluśnicy - musiała uzyskać zgodę wójta Gminy Tarnowiec. Zgoda taka została wydana. Uzasadnieniem prośby był fakt, iż rosnące na terenie cmentarza modrzewie były uciążliwe.

- Igły drzew tego gatunku na zimę opadają i dostają się praktycznie wszędzie, a to tylko jeden z problemów. Innym są mocno rozwinięte korzenie boczne modrzewiów, co w przypadku cmentarza może prowadzić do zniszczeń. - mówił wójt, Bogusław Wójcik - Ponadto, problem z drzewami zgłaszali odwiedzający cmentarz, i dlatego podjęto zamiar ich wycięcia. - dodał.
Wójt zaznaczał jednak, że proboszcz parafii zobowiązał się do dokonania nasadzeń zastępczych, przy użyciu mniej uciążliwych gatunków. - Wycięte drzewa miały, według obliczeń ekspertów, jedynie nieco ponad dwadzieścia lat. Strata, jaką niewątpliwie jest pozbawienie cmentarza zieleni, jest więc jak najbardziej do nadrobienia.
Ze słów wójta wynika zatem, iż jakkolwiek na to, aby cmentarz znów się w pełni zazielenił trzeba będzie poczekać, estetyka cmentarza jak też bezpieczeństwo ogrodzenia i grobów powinny ulec poprawie.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
