X jubileuszowy zlot motocyklowy w Jaśle (VIDEO)
Jasielski klub motocyklowy Brothers of the South corocznie organizuje zloty motocyklowe, na które zjeżdżają się ridersi z całej Polski. Wielu koncertów, konkurencji sportowych i dobrej zabawy nie zabrakło na stadionie Rafinerii Jasło. Spotkaniu towarzyszył cel charytatywny. <<FOTOGALERIA>>


Już w piątek na zlot zjeżdżali się miłośnicy ciężkich motocykli. Wprawdzie pogoda nie rozpieszczała uczestników zlotu, mimo to dopisywała im wspaniała atmosfera i poczucie humoru. W pierwszy dzień na scenie koncertowały zespoły: Nirah, Vermilion, Humanoid, New Gepard i The Billy Goats.

- Dziesięć lat temu zorganizowaliśmy I zlot w Jaśle. Były one organizowane w Umieszczu, Kołaczycach, we Frysztaku, po czym powróciliśmy z powrotem to Jasła – wspomina Wally, prezydent jasielskiego klubu motocyklowego Brothers of the South. - Mamy kolegę, który uległ poważnemu wypadkowi. Zawsze staramy się go wspierać, dlatego zebrane pieniądze przekazujemy jego rodzinie – dodaje.
Licytacji zostały oddane dzieła sztuki wykonane przez ludowych artystów z powiatu jasielskiego i nie tylko. Swoimi pracami cel charytatywny wsparli Robert Myszkal z Rymanowa Zdroju, który maluje przyrodę Bieszczad oraz pisze ikony, Zofia Kędzierska z Jedlicza, gobeliniarka i malarka, Grażyna Jaśko z Jasła zajmująca się hafciarstwem oraz pergamano, a także znany rzeźbiarz, Andrzej Tarka z Roztok.
W trakcie imprezy sprzedawane były losy. Do wygrania był weekend w pensjonacie „Igraszka” w Krynicy Zdroju ufundowany przez Katarzynę i Grzegorza Schabińskich, właścicieli restauracji „Perła” w Jaśle.





Tradycyjnie motocykliści przyjechali na płytę jasielskiego Rynku w Jaśle. Na stadionie Rafinerii Jasło odbyły się konkurencje sportowe na czas. Były też takie, które wymagały prostego przejazdu na rowerze. Chętnych było wielu bo do wygrania było 500 złotych. Okazało się jednak, że to nie lada wyczyn. A mianowicie zadanie polegało na przejechaniu pięciu metrów na lewym rowerze bez podparcia. Dużą frajdą był przejazd taczkami pomiędzy pachołkami, marsz na nartach, konkurs na pomiar najgłośniejszego wydechu, czy toczenie beczki. Łamanie na rękę rozbawiło wszystkich do rozpuku.

- Na zloty przyjeżdżają ludzie na starych harleyach, polskie, radzieckie motocykle też się trafiają. Ja posiadam Harleya - Davidsona Elektrę Super Glide. Jest to motocykl o limitowanej serii wydany na 100- lecie harleya o mocy wyższej niż przeciętnie o 10 koni mechanicznych – mówi Jan Czubik, honorowy członek Jasielskiego Klubu Motorowego Brothers of the South.
Zabawa trwała do późnych godzin wieczornych. W sobotę wystąpili Guitar Force, Krusher i Mahloyka.
Ilona Czarnecka
Ilona.czarnecka@jaslo4u.pl

