XXI wiek a droga jak w średniowieczu
Mieszkańcy miejscowości Bieździedza od lat upominają się w gminie w sprawie urządzenia drogi, która nie umożliwia m.in. szybkiego dojazdu karetce pogotowia do poszkodowanego. - Każdy obiecuje póki go nie wybiorą – skomentował Edward Jachym, mieszkaniec wsi Bieździedza...

W ostatnim czasie, kiedy po zimie droga prowadząca do przysiółka „Szubienice” stała się grząska, kierowcy mieli niemały problem z przejazdem tego stromego odcinka. Babcia Bożeny Fortuny to kobieta starsza, chora na padaczkę cukrzycową. - Babcia miewa takie ataki chwilowe. Myśleliśmy, że to jeden z nich. Jednak po 5 minutach zemdlała. Zadzwoniliśmy po pogotowie, które miało trudności z dojazdem na miejsce, ze względu na fatalny stan drogi. Wobec tego szukali innej. Gdyby droga była doprowadzona do porządku, karetka byłaby na miejscu w ciągu 20 minut, a tak przyjechała po 40 minutach - opowiada Bożena Fortuna.

To nie jest jedyny przykład, kiedy pogotowie miało trudności z dojazdem do poszkodowanego. Ludzie szukają każdego rozwiązania, by wyjść z kłopotliwej sytuacji. - Karetka pogotowia nie mogła dojechać. Musiałam wynajmować samochód, żeby chorego dowieźć do szpitala – skarży się Genowefa Wilisowska, mieszkanka Bieździedzy.

Mieszkańcy chcą oddać drogę na rzecz gminy, by ta była przez nią utrzymywana. Obecnie jest to droga wiejska, która należy do kilku właścicieli. Aby mogła ona przejść na własność gminy, potrzebna jest zgoda każdego z nich w formie wniosku. - Niecały obszar drogi składa się z działek, będących własnością gminy Kołaczyce. Pewna jej część stanowi własność prywatnych właścicieli. Na dzień dzisiejszy i prawny, gmina nie ma obowiązku urządzać tej drogi, jeśli to nie jest droga gminna, ponieważ zabrania tego ustawa o samorządzie terytorialnym – powiedziała Małgorzata Salacha, burmistrz miasta Kołaczyce.
"Walczą" o drogę od lat...
Mieszkańcy liczą na drogę z prawdziwego zdarzenia. Każdego miesiąca przychodzą i proszą o żwir, by można było utwardzić tę drogę. Bożena Fortuna postanowiła porozmawiać z burmistrz Kołaczyc. Opowiedziała sytuację jaka miała miejsce, gdy jej babcia źle się poczuła – Usłyszałam jedynie, że Pani burmistrz mi bardzo współczuje.

Jerzy Gustek, geodeta gminny wraz z burmistrz Kołaczyc próbowali wyjaśnić, na czym polega problem. - Przepis nie zezwala na żwirowanie prywatnej posesji. Regionalna Izba Obrachunkowa tylko czeka na takie rzeczy. Jeżeli mówimy teraz o tym, żeby ta droga znalazła się na tej mapie, należy dokonać podziału geodezyjnego nieruchomości działek prywatnych. Dopiero w tym momencie, mając dokumenty do notariatu, na podstawie uchwały rady gminy Pani burmistrz, bądź wyznaczony przedstawiciel gminy Kołaczyce przystępuje do notariusza, wraz z właścicielami nieruchomości, w celu spisania aktu notarialnego, a tym samym przeniesienia prawa własnosci działek stanowiacych własność prywatną. W tym momencie może być ona urządzana jako droga gminna – wyjaśnia Jerzy Gustek, geodeta gminny.

Mieszkańcy uważają, że mieszkają na końcu świata. Mają jednak nadzieję, że ktoś się tą drogą zainteresuje – Gmina obiecała nam, że jeżeli zrzekniemy się ze swoich części, to postara się i drogę przepisze na siebie. Wyraziliśmy zgodę około dwa lata temu. Chodzimy, prosimy, jednak odprawiają nas z kwitkiem. Uważają, że przychodzimy się wykłócić – wyjaśnia Elżbieta Lechwar.
Warunki konieczne do spełnienia...
Wszyscy właściciele działek ewidencyjnych wchodzących w skład części drogi, powinni złożyć wniosek do gminy, w którym wyrażają chęć oddania swojej własności. Konieczny jest podział wykonany przez geodetę, w celu wydzielenia odrębnych działek, które wejdą następnie w skład drogi gminnej. W przypadku gdy właściciel, bądź właściciele nie żyją, konieczne jest przeprowadzenie postępowania spadkowego oraz uregulowanie stanu prawnego nieruchomości, jakim jest m.in. założenie Księgi Wieczystej.
Uchwałę o przyjęciu prywatnego mienia podejmie Rada Gminy. Po jej pozytywnym rozpatrzeniu, obydwie strony spotykają się u notariusza, gdzie zostaje spisany akt notarialny przekazania prawa własności na rzecz gminy. W sytuacji, gdy jeden z właścicieli prywatnych nie wyrazi zgody na oddanie swojej czesci nieruchomości, sprawa nie zostanie sfinalizowana.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
