Z R. Pabianem nie rozmawialiśmy o stanowiskach – wywiad z E. Musiałowicz-Czech
W opinii jednych udzielając poparcia kandydatowi PiS oszukała Platformę, inni twierdzą, że jej decyzja przed drugą turą batalii o urząd burmistrza Jasła stanowiła wyraz konsekwencji oraz dowód niezależności, autentyczności i odwagi. Zapraszamy do lektury naszej rozmowy z Elwirą Musiałowicz-Czech.

Pracuje pani na stanowisku doradcy wojewody podkarpackiego. Doszły nas słuchy, że obecnie jest pani na zwolnieniu lekarskim. Kiedy wróci pani do swoich obowiązków?
Rzeczywiście, przebywam na zwolnieniu chorobowym. Po wytężonej pracy w okresie kampanii wyborczej przyszedł czas na zadbanie o własne zdrowie. Nie wiem kiedy będę mogła wrócić do pracy, to już pozostawiam w gestii mojego lekarza prowadzącego. Póki co po przebytym zabiegu regeneruję siły.
Jak odnosi się pani do oświadczenia wystosowanego przez Małgorzatę Chomycz-Śmigielską? Wojewoda negatywnie ocenia pani postawę po pierwszej turze wyborów na burmistrza Jasła...
Nie udzielam żadnego komentarza w tej sprawie. Nie chciałabym też informować nikogo o tym, czy rozmawiałam z panią wojewodą na temat wyborów oraz mojej prywatnej decyzji dotyczącej poparcia kogokolwiek w drugiej turze wyborów na burmistrza miasta Jasła.
Otrzymała pani jakieś sygnały sugerujące, że zostanie pani zwolniona ze stanowiska doradcy wojewody?
Nie, nie otrzymałam żadnych takich sygnałów. Myślę, że to jest decyzja pani wojewody Małgorzaty Chomycz-Śmigielskiej, a każdą decyzję pani wojewody przyjmę do wiadomości oraz się z nią zgodzę.
Czy w momencie podjęcia decyzji o udzieleniu poparcia Ryszardowi Pabianowi liczyła się pani z negatywną reakcją jasielskiego PO, czy konsekwencjami ze strony związanej z tym ugrupowaniem wojewody?
W momencie kiedy podejmowałam decyzję o poparciu kandydata w drugiej turze pamiętałam o szyldzie Platformy Obywatelskiej i proszę mi wierzyć, że swoich poglądów względem tej partii nie zmieniłam. Najważniejsze jest Jasło oraz wszystko, co dobrego może zdarzyć się pod nowymi rządami w tym mieście.
Gdy ustalała pani z jasielską Platformą warunki wyborczej współpracy zapadły jakieś obustronne ustalenia dot. zawierania koalicji przed ewentualną „dogrywką”? Adam Kmiecik, szef tutejszych struktur PO, twierdzi, że tak, a pani miała je złamać.
Gdy podjęłam decyzję o wsparciu pana Ryszarda Pabiana miałam na myśli nowe spojrzenie na miasto. O takim nowym spojrzeniu rozmawialiśmy wspólnie z jasielską Platformą Obywatelską, z panem starostą Adamem Kmiecikiem. Wiele czasu spędziliśmy nad pomysłami, jakie należy wdrożyć w Jaśle. W każdym momencie miałam wsparcie Platformy Obywatelskiej za co bardzo dziękuję i wierzę, że nadal będziemy wspólnie pracować na rzecz miasta. Uważam, że Jasło tej zmiany potrzebowało.
Po tym, jak przed drugą turą wyborów oficjalnie poparła pani kandydaturę Ryszarda Pabiana w opinii publicznej pojawiały się głosy, że nie mogła pani uczynić tego bezinteresownie. Pytam więc – czy burmistrz-elekt obiecał pani posadę wiceburmistrza, pracę w urzędzie miasta bądź podległych mu instytucjach?
Moje poparcie uzasadniłam hasłem „TAK, dla zmian”. Takie też nastąpiły. Na żadnym z etapów rozmowy z panem Ryszardem Pabianem nie rozmawialiśmy na temat stanowisk – skupiliśmy się na tym, jak powinno wyglądać miasto w wypadku, kiedy pan Ryszard Pabian wygra wybory. Nie rozmawialiśmy o stanowiskach a o rozwoju Jasła oraz pomysłach, które można by wdrożyć w Jasło.
Dziękuję za rozmowę.
Również dziękuję. Jeszcze raz chcę podziękować wszystkim, którzy powiedzieli razem z nami „tak” dla zmian w Jaśle. Wiążę wiele nadziei z nową kadencją tutejszego samorządu.
Z Elwirą Musiałowicz-Czech rozmawiał Jakub Hap
