Z samochodu na hulajnogę? Licealiści zmieniają nawyki mieszkańców miast
Są młodzi i głodni wiedzy. Mają głowy pełne nowatorskich pomysłów. Grupa licealistów z rzeszowskich szkół, w tym jaślanin Kacper Mucha realizuje projekt społeczny pod nazwą „Lekka Elektromobilność”. Dzięki niemu zamierzają udowodnić, że najzwyklejsza w świecie hulajnoga może być receptą na zakorkowane ulice polskich miast.

Na zdjęciu Kamila Cupryś/fot. Hubert Rybka
Projekt pod nazwą „Lekka Elektromobilność”, można w największym skrócie określić jako śmiałą koncepcję, której głównym założeniem jest przekonanie użytkowników samochodów oraz komunikacji miejskiej do zmiany nawyków transportowych. Na czym owa zmiana miałaby polegać? To proste. Pojazdy spalinowe poruszające się każdego dnia po ulicach naszych miast miałyby zostać zastąpione, przynajmniej w jakimś stopniu, przez proekologiczne, tańsze i co równie istotne, wygodne środki transportu, takie jak na przykład hulajnogi, rowery bądź też skutery z napędem elektrycznym.
Odpowiedź na zmieniającą się rzeczywistość
Pomysł w dobie stale zwiększającej się liczby samochodów, a co za tym idzie, coraz bardziej korkujących się ulic wielu miast Podkarpacia wydaje się jednocześnie prostym i genialnym. Problem ten ze względu na skalę zjawiska bez wątpienia stanowi jedną z kluczowych bolączek każdej społeczności lokalnej. Nie umknął on uwadze jedenastoosobowej grupy młodych i zdeterminowanych na osiąganie założonych celów ludzi, którzy, na co dzień uczęszczają do rzeszowskich liceów. Tak powstał śmiały projekt społeczny pod nazwą „Lekka Elektrommobilność”. Na czele zespołu jako kierownik projektu stoi Kacper Mucha, uczeń Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Pawła II Sióstr Prezentek w Rzeszowie. Kacper jest jaślaninem, który jako kolejny etap swojej edukacyjnej drogi wybrał stolicę województwa podkarpackiego. Zanim jednak znalazł się w murach renomowanego rzeszowskiego liceum uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 2 im. Marii Konopnickiej w Jaśle oraz Gimnazjum nr 1 im. św. Jadwigi Królowej w Jaśle. Jak sam podkreśla, głównym celem projektu, jest próba wywarcia swoistego rodzaju presji na mieszkańcach Rzeszowa. – Naszym celem jest dokonanie proekologicznej zmiany w nawykach transportowych Rzeszowa głównie poprzez promocję lekkich pojazdów elektrycznych. Pamiętajmy, że problem nie dotyczy tylko dużych miast. Rozwiązania, o których mówimy z powodzeniem mogłyby sprawdzić się również w Jaśle. Każdego dnia do szkoły dojeżdżam pociągiem. Hulajnoga niejednokrotni ułatwiła mi dotarcie z domu na stację i potem na zajęcia – tłumaczy Kacper Mucha.

Na zdjęciu Kacper Mucha/fot. Hubert Rybka
Młodzież realizuje projekt w ramach olimpiady edukacyjnej „Zwolnieni z Teorii” opartej o nowoczesną metodykę nauczania - Social Project Method. Sam pomysł na jego temat zrodził się w zupełnie prozaicznych okolicznościach, o czym z rozbawieniem wspomina dziś Kacper Mucha. – Historia związana z początkami projektu jest dosyć zabawna. Kiedyś do Jasła przyjechał mój wujek. Przywiózł z sobą hulajnogę z napędem elektrycznym. Kiedy tylko dostałem ją w swoje ręce, jeździłem na niej do wyczerpania baterii. Pomyślałem wówczas, że tego rodzaju rozwiązania stanowić mogą realną alternatywę dla samochodów, których w przestrzeni miejskiej jest coraz więcej. Najlepszym dowodem dla tak postawionej tezy jest przeprowadzony przez nas w Rzeszowie test. Nagraliśmy wyścig samochodu z elektryczną hulajnogą w ulicznym korku. Hulajnoga okazała się o blisko kwadrans szybsza – mówi.
Zespół na czele z Kasprem Muchą wraz z partnerem projektu, firmą Electricall zorganizował otwartą prezentację e-hulajnóg w jednym z rzeszowskich centrów handlowych. Każdy zainteresowany mógł odbyć jazdę próbną, aby przekonać się o zaletach ego rodzaju gadżetów.
Social media = rozgłos
O swoich poczynaniach zespół na bieżąco informuje za pośrednictwem popularnego portalu społecznościowego. Na oficjalnym profilu facebook’owym projektu znaleźć można interesujące materiały wideo oraz relacje z organizowanych przez jego twórców i koordynatorów wydarzeń. Tego rodzaju aktywność nie mogła rzecz oczywista umknąć uwadze lokalnych mediów. W marcu Kacper Mucha wraz z Kamilą Cupryś – wicekierownik projektu wystąpili w porannym programie Telewizji Polskiej Rzeszów. Tego samego dnia w auli głównej Uniwersytetu Rzeszowskiego odbyła się debata pt. "Jeden ślad wystarczy", do której zaproszono samorządowców, przedstawicieli Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, studentów oraz stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl.
Wywiad z prawnikiem - ambasadorem projektu "Lekka Elektromobilność"
Wspomniana debata stanowiła pole do dyskusji nie tylko nad ideą popularyzacji proekologicznych środków transportu, lecz również nad bezpieczeństwem ich użytkowników. Za kluczową przeszkodę w drodze do upowszechnienia się alternatywnych do samochodu form przemieszczania się w przestrzeni miejskiej uznano pozostawiający wciąż wiele do życzenia stan infrastruktury drogowej. Co więcej, brak ścieżek rowerowych wymiernie wpływa na bezpieczeństwo nie tylko rowerzystów, lecz także tych osób, które zamierzają korzystać na przykład z hulajnóg napędzanych elektrycznie.
Popularyzacji jednośladów tego typu nie sprzyjają również regulacje prawne. Zdaniem Kacpra Muchy, zmiany przepisów to absolutna konieczność. – Okazuje się, że status użytkowników hulajnóg jest paradoksalny. Człowiek na hulajnodze traktowany jest jako pieszy. Teoretycznie, więc nie wolno poruszać się nimi po ścieżkach rowerowych. Wraz ze wzrostem liczby hulajnóg elektrycznych koniecznym będzie stworzenie właściwych regulacji prawnych celem zapewnienia bezpieczeństwa ich użytkownikom – przekonuje.
Aktywność zespołu, który stworzył projekt „Lekka Elektrommobilność” nie zakończy się jedynie na udziale w olimpiadzie. Licealiści, połykając uwolnionego przez siebie bakcyla społecznej aktywności zamierzają kontynuować rozpoczętą przed kilkoma miesiącami misję, dążąc tym samym do wywołania zmiany w nawykach transportowych użytkowników polskich dróg. Czy im się to uda? Czas pokaże.
Losy projektu można śledzić na profilu facebook'owym >> https://www.facebook.com/lekkaelektromobilnosc/
MD

