„Żak” przyparty do muru
Wszystko wskazuje na to, że władze powiatowe obrały nowy kierunek w polityce edukacyjnej. Jej efektem ma być pozbycie się z Jasła jednej z prywatnych szkół. Sęk w tym, że uczęszcza do niej prawie 800 słuchaczy a zatrudnionych jest w niej blisko 60 osób.
Informacje o tym, że Centrum Nauki i Biznesu Żak z siedzibą w Łodzi jest nie mile widziane w Jaśle i powiecie jasielskim pojawiły się w ubiegłym miesiącu. Już w marcu jednak podczas jednego z posiedzeń zarządu powiatu prywatna szkoła znalazła się w centrum zainteresowania jego członków. Wówczas firmę określono mianem „agresora” sugerując jednocześnie, aby ograniczona została możliwość wynajmu pomieszczeń przez nie tylko tę szkołę, ale wszystkie szkoły niepubliczne w ogóle. Co więcej, plan starostwa ma być podbudowany ustaleniami z miastem, które podobnie jak powiat miałoby ograniczyć wynajem sal wykładowych szkole. Zdaniem członków zarządu powiatu CNiB Żak jest konkurencją dla publicznych szkół ponadgimnazjalnych.
Wicestarosta jasielski Tadeusz Górczyk nie pozostawia wątpliwości. Jego zdaniem w Jaśle nie powinno być miejsca dla szkół niepublicznych.


Z zarzutem tym nie zgadza się dyrektor jasielskiej placówki Żak-a, Zbigniew Kowalik. - Pan starosta Mariusz Sepioł podczas spotkania stwierdził, że jesteśmy konkurencją dla szkół publicznych, którym odbieramy uczniów oraz zabieramy pracę nauczycielom. Nie mogę się z tym zgodzić. CniB Żak w Jaśle kształci ludzi dorosłych, nie młodzież. Zdarzają się 2-3 przypadki w ciągu roku, że przychodzą do nas osoby, które nie mają możliwości ukończenia szkoły w swoich placówkach macierzystych. W związku z tym, stwierdzenie, że odbieramy uczniów jest nieprawdziwe – podkreśla dyrektor Kowalik. - Doskonale wszyscy wiemy, że w ostatnim czasie wielu nauczycieli straciło pracę ze względu na pogłębiający się niż demograficzny. My dajemy możliwość pracy tym osobom, poprawiając w ten sposób ich sytuację materialną – dodaje.

Starosta Jasielski Mariusz Sepioł powołuje się na przykład Krosna, które nie „wpuściło” tego typu szkół do miasta. Sęk w tym, że nasi sąsiedzi posiadają Centrum Kształcenia Praktycznego, doskonale oraz nowocześnie wyposażoną placówkę spełniającą najwyższe standardy kształcenia, w której bez trudu można uczyć się zawodu.

- Podczas zarządu powiatu pojawił się wątek, że ta szkoła może stanowić konkurencję dla publicznych szkół ponadgimnazjalnych. Wynika to z analizy całej sytuacji w oświacie związanej z niżem demograficznym, z kłopotami związanymi z finansowaniem szkół oraz przymiarką do przekazania Liceum w Nowym Żmigrodzie do prowadzenia przez stowarzyszenie – powiedział starosta M. Sepioł.
CNiB Żak funkcjonuje na terenie Jasła od 2008 r. Obecnie uczęszcza do niej 783 słuchaczy. Nie wszyscy jednak uczą się w Liceum dla Dorosłych. Ponad 300 słuchaczy w kończącym się roku szkolnym zdobywa wiedzę teoretyczną i praktyczną na kierunkach zawodowych w Szkole Policealnej. Dziś rozpoczęli oni egzaminy zawodowe w części pisemnej. Jeżeli powiat wespół z miastem uniemożliwi szkole dostęp do najmu sal wykładowych, to wówczas nie będą oni mieli możliwości kontynuowania nauki i podnoszenia swoich kwalifikacji.
Komu się to opłaca?
Plany starostwa powiatowego dotyczące pozbycia się szkół niepublicznych z terenu miasta i powiatu mogą dziwić o tyle, że z tytułu wynajmu sal wykładowych zarówno powiat jak również miasto uzyskują wymierne zastrzyki środków finansowych do budżetu. Nie jest to mała kwota, sięga bowiem kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie. Warto podkreślić, że w weekendy, kiedy odbywają się zajęcia do Jasła zjeżdżają słuchacze z ościennych powiatów oraz wielu miejscowości powiatu jasielskiego. Tutaj robią zakupy, tankują swoje samochody, korzystają z usług lokali gastronomicznych. Kto zatem zyska na wykorzenieniu szkół niepublicznych z Jasła? Z pewnością nie samorząd i lokalna społeczność. Słuchacze będą zmuszeni do kontynuowania nauki w innych miastach. Miasto oraz powiat stracą dodatkowo możliwość zarobkowania poprzez wynajmowanie szkole pomieszczeń w budynkach szkolnych.
Z jednej strony rada powiatu chce zajmować stanowisko w sprawie planowanej likwidacji jasielskiego Zakładu Polskiej Spółki Gazownictwa Sp. z.o.o. , z drugiej zaś kłaść kłody pod nogi tym, którzy zostawiają w Jaśle pieniądze, dają osobom dorosłym możliwość kształcenia oraz dają pracę 60 osobom.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl
