Zamierzam wygrać starcie z rakiem
Ciężka choroba nie musi być wyrokiem i oznaczać końca marzeń. Każdego dnia daje temu dowód Kuba Procanin. Utalentowany siatkarz walczy z rakiem. O porażce nie chce nawet słyszeć. Ten najważniejszy a zarazem najtrudniejszy mecz w swoim życiu zamierza wygrać.

Kuba już w gimnazjum zdradzał predyspozycje do uprawiania dyscypliny, jaką jest piłka siatkowa. Potencjał w młodym jeszcze chłopcu zauważył Robert Mastej, nauczyciel wychowania fizycznego. To on natchnął Kubę do rozpoczęcia przygody z siatkówką. Po nawiązaniu kontaktu z sekcją siatkarską jasielskiego MOSiR-u Kuba rozpoczął treningi. Podczas pierwszego z nich talent młodego zawodnika zauważył trener Bartosz Kilar, który jak najszybciej chciał zobaczyć Kubę pod siatką.
W MKS MOSiR Jasło Kuba spędził bez mała cztery lata. Tutaj mógł się rozwinąć z każdym rokiem podnosząc poziom swoich umiejętności. Wartość Kuby, jako zawodnika nie umknęła uwadze drugoligowego Neobus Raf-Mar Niebylec, którego włodarze zdecydowali się ściągnąć do swojej drużyny perspektywicznego przyjmującego. W Niebylcu jaślanin spędził cały sezon, aby później przejść do pierwszoligowego TSV Mansard Trans-Gaz Travel Sanok, młodej i perspektywicznej drużyny. U progu kolejnego już w zawodniczej karierze wyzwania pojawiła się jednak choroba. Tak ten czas wspomina dwudziestoletni siatkarz.
Po rozegraniu całego sezonu w Niebylcu dostałem propozycję gry w pierwszoligowym TSV Sanok. Niestety choroba pokrzyżowała mi plany. Już miałem podpisywać kontrakt, kiedy 20 lipca dowiedziałem się, że mam raka. Wcześniej miałem operację. Nikt nie sądził, że mogę mieć raka. Po wyniku badania histopatologicznego tkanek pobranych podczas zabiegu okazało się, że jestem chory. Wszystkie moje plany legły w gruzach. – wspomina Kuba Procanin.

Jakub Procanin w trykocie Neobus Raf-Mar Niebylec
Jaślanin jednak ani myślał poddać się chorobie. Rozpoczął najważniejszy mecz w swoim życiu, w którym zamiast rywali z parkietu po drugiej stronie siatki znalazł się mięsak maziówkowy. Tak jak podczas meczów siatkówki polegał na kolegach z drużyny, tak teraz Kuba może liczyć na wsparcie i pomoc najbliższych oraz wielu osób, które dowiedziawszy się o jego chorobie postanowiły pomóc mu w staraniach o powrót do zdrowia. W miniony piątek na terenie Ośrodka Rekreacyjnego odbyła się impreza charytatywna „Set z Rakiem”, z którego dochód przeznaczony zostanie na leczenie Kuby. Dzień później na obiekcie OKS Sobniów zorganizowany został charytatywny Osiedlowy Piknik Rekreacyjno-Sportowy.
Skala, z jaką bliscy oraz wiele osób dobrej woli postanowiło pomóc Kubie stając obok niego w jednym szeregu podczas starcia z chorobą przeszła najśmielsze oczekiwania młodego siatkarza. Ja po prostu w to nie wierzę. Jestem pozytywnie zaskoczony tym, że ludzie potrafią mieć tak wielkie serca. Mogę się tylko cieszyć i podziękować za to, co dla mnie robią te wszystkie osoby. To dla mnie nie tylko wsparcie finansowe, lecz również mentalne. Czuję się silniejszy psychicznie. Mam dla kogo walczyć. – mówi.
W walce o powrót do zdrowia Kubę aktywnie wspiera sanocki klub. Wiele zawdzięczam klubowi. Aby dostać się na oddział w Warszawskim ośrodku trzeba czekać niejednokrotnie rok. W tym czasie mogłoby być różnie. Dzięki prezesowi Wiesławowi Pietryce na przyjęcie na oddział czekałem zaledwie miesiąc. – mówi Kuba Procanin.

Choroba jest szczególnie trudnym doświadczeniem dla każdego sportowca. Kuba nie jest w tym przypadku wyjątkiem. Wielokrotnie powtarza o tym, że rak zastopował jego karierę. Jak przystało na sportowca nie załamuje jednak rąk, zapowiadając twardą walkę z nieproszonym gościem, który zagościł w jego organizmie. Nie można się poddawać. Podczas siedmiodniowego pobytu w szpitalu, kiedy przyjmowałem chemioterapię poznałem dwudziestodwuletniego chłopaka, któremu lekarze powiedzieli o konieczności amputacji nogi. Chłopak jest piłkarzem. Nie załamał się jednak. W takich sytuacjach powinno się walczyć pomimo wszelkich przeciwności. – mówi Kuba Procanin.
Środki na leczenie Kuby Procanina można wpłacać na konto bankowe
Numer rachunku: 10 8627 1011 2001 0000 4200 0006
Środki pieniężne wpłacane na podany rachunek należy oznaczyć dopiskiem: "Na leczenie Jakuba Procanina"
PP

