Zapaleni wędrowcy Weronika i Sławek z Jasła są już na szlaku Sentiero Italia
Wkrótce minie dwa tygodnie, jak Weronika i Sławek wyruszyli w trasę, aby pokonać Wielki Szlak Włoski. Co u nich słychać? Jak sami relacjonują w mediach społecznościowych, nie jest im łatwo. Przyzwyczajają się do przemoczonych butów, kleszczy i jedzenia czekolady z chlebem.

Kochają górskie wędrówki, dlatego po raz kolejny wyruszyli w drogę na najdłuższy szlak górski w Europie o długości 6 tys. km – Sentiero Italia. Niebawem będą mieli za sobą pierwsze dwa tygodnie. Cała ekskursja ma potrwać sześć miesięcy, a więc każdego dnia powinni przejść ponad 30 km.

Weronika Łukaszewska i Sławek Sanocki po pierwszym tygodniu na szlaku podzielili się swoimi wrażeniami w mediach społecznościowych. - Pierwsze dni są zawsze ciężkie. Trzeba się dostosować do warunków wyprawy, codziennego wysiłku i niepogody. Ten szlak jest trudny za względu na przewyższenia. Codziennie wchodzimy i schodzimy po stromych, niemal pionowych stokach. Prawie nie ma na nim odcinków bez deniwelacji – opisują. - Od samego początku nękają nas burze. Właściwie codzienne pada, przez co mamy problem ze zdobywaniem kilometrów. Po nocy musimy też suszyć rzeczy na postojach. Do mokrych butów już prawie przywykliśmy. Być może deszczowa pogoda sprzyja kleszczom, bo wyciągnęliśmy ich aż 54! Tych strzepniętych z ubrań nie liczymy – dodają.

Podczas wyprawy zauważyli, że na pograniczu Włoch i Słowenii jest wiele pozostałości historycznych sprzed ponad 100 lat i z I wojny światowej takich jak cmentarze, bunkry i okopy. Dostrzegli również, że włoskie, górskie wioski popadają w ruinę.

- Nawet jeśli połowa domów jest zadbana albo odremontowana, miejscowości wydają się być wymarłe. Rzadko kiedy spotykamy mieszkańców, niezależnie od pory dnia. Duży problem mamy z zaopatrzeniem w żywność, bo nawet w dużych wioskach nie ma sklepów. Przez pierwsze dwa dni żywiliśmy się czekoladą, którą mieliśmy z Polski i chlebem – podkreślają.
W osiągnięciu założonego celu pomagają im: sponsor wyprawy firma JAFAR, partner Miasto Jasło oraz partnerzy techniczni: Brubeck i Cumulus.
id
fot. ViaMountains - Weronika & Sławek/Facebook

