Zatrucie czadem – groźne zjawisko, któremu można zapobiec
14
Konsekwencje zatrucia czadem mogą być tragiczne. Zapobieganie zaczadzeniom nie jest przy tym ani bardzo kosztowne ani szczególnie wymagające. Mimo to, co roku do nich dochodzi.


Działanie tlenku węgla to przyczyna największej liczby zatruć na świecie. W Polsce roczna liczba śmiertelnych zaczadzeń sięga kilkudziesięciu wypadków. Znacznie więcej jest podtruć, które nie kończą się śmiercią, mają jednak inne dramatyczne skutki takie zaburzenia pamięci, obniżenie ilorazu inteligencji czy trwałe upośledzenie psychiczne.
Wdychany tlenek węgla łączy się z hemoglobiną dużo łatwiej i trwalej niż tlen. Dlatego też przebywanie w środowisku o podwyższonej ilości tlenku węgla prowadzi do niedotlenienia organizmu. To zaś w pierwszej kolejności skutkuje uszkodzeniami układu krążenia i ośrodkowego układu nerwowego, następnie zaś może prowadzić m .in. do krwawień.


Jak wygląda statystyka dla naszego powiatu? - Rocznie dochodzi na naszym terenie do około dziesięciu przypadków zatrucia tlenkiem węgla – mówi Wacław Pasterczyk, młodszy brygadier Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. - Większość zatruć nie jest na szczęście śmiertelna – w ciągu ostatnich trzech lat zdarzył się tylko jeden śmiertelny wypadek. Ten rok jednak nie zaczął się dobrze – jest początek lutego, a już doszło do trzech zatruć.
Niebezpieczne okoliczności
- Większość wypadków ma miejsce w łazienkach – powiedział Pasterczyk. Jest to bowiem zazwyczaj pomieszczenie małe o słabej wentylacji. Do zatruć dochodzi również w garażach, ponieważ tlenek węgla wydziela się między innymi podczas spalania benzyny i oleju napędowego. Zagrożeniem może być jednak nawet gazowa kuchenka, jakkolwiek zazwyczaj są one wyposażone w systemy odcinające dopływ gazu, w przypadku zgaśnięcia płomienia.
Jak mówi Pasterczyk, najwięcej zatruć odnotowujemy w okresie zimowym, w sezonie grzewczym, aczkolwiek w lecie również się one zdarzają. W zimie w instalacjach kominowych występuje czasami zjawisko ciągu wstecznego, polegające na tym, że spaliny, zamiast wydostawać się na zewnętrz, są wtłaczane do mieszkania. - Głównymi przyczynami zatruć pozostają jednak wady konstrukcyjne piecyków i niedrożność przewodów kominowych – mówi brygadier.
Jak uniknąć zatrucia?
- Jest kilka podstawowych sposobów uchronienia się przed zatruciem. – mówi Pasterczyk. - Po pierwsze należy dbać o stan techniczny piecyków. Po drugie, regularnie wykonywać przegląd przewodów kominowych. Można również nabyć specjalne czujniki ostrzegające przed wydobywaniem się gazu – koszt takiego czujnika waha się w okolicach pięćdziesięciu złotych. Czujnik tlenku węgla można kupić w sklepie z urządzeniami grzewczymi, bywają jednak również supermarketach.
Powodem, dla którego warto rozważyć zakup czujnika jest przede wszystkim fakt, że tlenek węgla nie posiada zapachu – nie można zatem stwierdzić jego obecności w otoczeniu za pomocą węchu.
- Ważne jest również, aby nie zatykać kratek wentylacyjnych. Ludzie robią to niekiedy, zwłaszcza zimą, aby zapobiec uciekaniu ciepła z pomieszczeń. To jednak bardzo utrudnia wentylację i jest z tego powodu niebezpieczne.
Podczas używania urządzeń gazowych powinniśmy też zwracać uwagę na stan naszego organizmu. - Jeżeli poczujemy się źle lub zrobi nam się słabo, na przykład podczas kąpieli, należy reagować natychmiast, opuszczając i wietrząc pomieszczenie. Do objawów wywoływanych działaniem tlenku węgla na organizm zaliczyć można ból głowy, zawroty głowy, nudności, czy rozproszenie uwagi.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl


Działanie tlenku węgla to przyczyna największej liczby zatruć na świecie. W Polsce roczna liczba śmiertelnych zaczadzeń sięga kilkudziesięciu wypadków. Znacznie więcej jest podtruć, które nie kończą się śmiercią, mają jednak inne dramatyczne skutki takie zaburzenia pamięci, obniżenie ilorazu inteligencji czy trwałe upośledzenie psychiczne.
Wdychany tlenek węgla łączy się z hemoglobiną dużo łatwiej i trwalej niż tlen. Dlatego też przebywanie w środowisku o podwyższonej ilości tlenku węgla prowadzi do niedotlenienia organizmu. To zaś w pierwszej kolejności skutkuje uszkodzeniami układu krążenia i ośrodkowego układu nerwowego, następnie zaś może prowadzić m .in. do krwawień.


Jak wygląda statystyka dla naszego powiatu? - Rocznie dochodzi na naszym terenie do około dziesięciu przypadków zatrucia tlenkiem węgla – mówi Wacław Pasterczyk, młodszy brygadier Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. - Większość zatruć nie jest na szczęście śmiertelna – w ciągu ostatnich trzech lat zdarzył się tylko jeden śmiertelny wypadek. Ten rok jednak nie zaczął się dobrze – jest początek lutego, a już doszło do trzech zatruć.
Niebezpieczne okoliczności
- Większość wypadków ma miejsce w łazienkach – powiedział Pasterczyk. Jest to bowiem zazwyczaj pomieszczenie małe o słabej wentylacji. Do zatruć dochodzi również w garażach, ponieważ tlenek węgla wydziela się między innymi podczas spalania benzyny i oleju napędowego. Zagrożeniem może być jednak nawet gazowa kuchenka, jakkolwiek zazwyczaj są one wyposażone w systemy odcinające dopływ gazu, w przypadku zgaśnięcia płomienia.
Jak mówi Pasterczyk, najwięcej zatruć odnotowujemy w okresie zimowym, w sezonie grzewczym, aczkolwiek w lecie również się one zdarzają. W zimie w instalacjach kominowych występuje czasami zjawisko ciągu wstecznego, polegające na tym, że spaliny, zamiast wydostawać się na zewnętrz, są wtłaczane do mieszkania. - Głównymi przyczynami zatruć pozostają jednak wady konstrukcyjne piecyków i niedrożność przewodów kominowych – mówi brygadier.
Jak uniknąć zatrucia?
- Jest kilka podstawowych sposobów uchronienia się przed zatruciem. – mówi Pasterczyk. - Po pierwsze należy dbać o stan techniczny piecyków. Po drugie, regularnie wykonywać przegląd przewodów kominowych. Można również nabyć specjalne czujniki ostrzegające przed wydobywaniem się gazu – koszt takiego czujnika waha się w okolicach pięćdziesięciu złotych. Czujnik tlenku węgla można kupić w sklepie z urządzeniami grzewczymi, bywają jednak również supermarketach.
Powodem, dla którego warto rozważyć zakup czujnika jest przede wszystkim fakt, że tlenek węgla nie posiada zapachu – nie można zatem stwierdzić jego obecności w otoczeniu za pomocą węchu.
- Ważne jest również, aby nie zatykać kratek wentylacyjnych. Ludzie robią to niekiedy, zwłaszcza zimą, aby zapobiec uciekaniu ciepła z pomieszczeń. To jednak bardzo utrudnia wentylację i jest z tego powodu niebezpieczne.
Podczas używania urządzeń gazowych powinniśmy też zwracać uwagę na stan naszego organizmu. - Jeżeli poczujemy się źle lub zrobi nam się słabo, na przykład podczas kąpieli, należy reagować natychmiast, opuszczając i wietrząc pomieszczenie. Do objawów wywoływanych działaniem tlenku węgla na organizm zaliczyć można ból głowy, zawroty głowy, nudności, czy rozproszenie uwagi.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
