"Zawiasy" za kradzież 230 tys. zł. Apelacja prokuratora od wyroku w sprawie Ewy K.
Skala przestępstwa i jego oddźwięk społeczny to główne przesłanki, na podstawie których jasielska prokuratura rejonowa kwestionuje zasadność warunkowego zawieszenia przez Sąd Okręgowy w Krośnie kary więzienia, jaką wymierzył on Ewie K. – byłej pracownicy TBS ABK w Jaśle. Kobieta na przestrzeni dziewięciu lat ukradła z firmy ponad 230 tysięcy złotych.
Wyrok w sprawie, która przed kilkunastoma miesiącami mocno wstrząsnęła opinią publiczną zapadł 31 marca br. Ewa K., od końca lutego pełniąca funkcję kierownika działu finansowego TBS ABK w Jaśle, wcześniej zatrudniona na stanowisku księgowej tejże spółki, oskarżona o kradzież na jej szkodę kwoty opiewającej łącznie na 237 tysięcy 245.72 zł oraz podrobienie dokumentów w celu realizacji trwającego od 2004 do 2013 roku procederu skazana została na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Jedną z przesłanek orzeczonej kary było zobowiązanie kobiety do spłacenia byłemu pracodawcy równowartości przywłaszczonych pieniędzy w przeciągu 36 miesięcy od daty uprawomocnienia wyroku – w trzech ratach.
Argumentację, jaką przy wyznaczeniu kary dla Ewy K. kierował się Sąd Okręgowy w Krośnie przedstawił nam jego rzecznik prasowy, sędzia Artur Lipiński (niebędący w składzie orzekającym w opisywanej sprawie).
Sąd wymierzył oskarżonej karę dwóch lat pozbawienia wolności uznając, że jest ona adekwatna do winy i stopnia społecznej szkodliwości czynów i spełnia wymogi określone w artykule 53 kodeksu karnego. Decyzję o jej zawieszeniu na okres próby pięciu lat wydał na podstawie artykułu 69, dochodząc do wniosku, iż nawet jeśli kara bezwzględna nie zostanie w tym momencie wobec kobiety wykonana, w przyszłości nie wejdzie ona już w konflikt z prawem. Wziął również pod uwagę fakt, że Ewa K. była dotychczas osobą niekaraną i, za wyjątkiem popełnianej przez wiele lat kradzieży, zachowywała się bez zarzutu, o czym świadczy historia jej życia – powiedział.
Nasz rozmówca podkreśla, iż niewywiązanie się skazanej z warunków określających tryb naprawienia przez nią wyrządzonej szkody, tj. zwrotu TBS ABK w Jaśle przejętej bezprawnie kwoty, stanowić będzie dla sądu przesłankę do zarządzenia wykonania kary bezwzględnej, czyli wspomnianych dwóch lat pozbawienia wolności.
Prokurator: kara jest niewspółmierna do czynu
Zasadność wydanego przez sąd orzeczenia podważa jasielska prokuratura, która pod koniec maja wniosła od niego apelację do wyższej instancji. Prokurator nie zgodził się z tym wyrokiem gdyż uważa, że nie można akceptować zachowania Ewy K. ze względu na charakter przestępstwa, czas jego trwania oraz stanowisko, jakie sprawowała oskarżona i sposób jej działania – przywłaszczoną kwotę zagarnęła poprzez 196 operacji finansowych, wykonanych z różnych kont pokrzywdzonego. Do tego dochodzi jeszcze wydźwięk społeczny czynu. Zdaniem prokuratora Ewa K. winna otrzymać karę bez warunkowego zawieszenia, dlatego podjął on decyzję o złożeniu apelacji do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie – mówi nam Jan Dziuban, szef Prokuratury Rejonowej w Jaśle. – Na tę chwilę sprawa nie została jeszcze wyznaczona do rozpoznania przez Sąd Apelacyjny w Rzeszowie.

Do tematu wrócimy.
Jakub Hap
