Zbigniew Dranka laureatem konkursu "Mój Dziennik Polski"
O konkursie „Dziennika Polskiego” dowiedziałem się z tej gazety w połowie czerwca, będąc w Krakowie i od razu zrodził się pomysł na zapis akurat przeżywanych dni.

Odtworzyłem ze swoich notatek chwile powodzi w Jaśle dodając refleksje dotyczące wyborów prezydenckich. Wtrąciłem, w kontekście wielkiej wody w naszym regonie, kilka zdań o „Karpackiej Troi”. W moim dzienniku wspomniałem też o Ś.P. Karolu Watrasie moim krewnym jaślaninie zecerze, który przez swoje całe pracowite życie składał krakowski „Dziennik Polski”. Pięciostronicowy tekst wieńczy moja fascynacja fenomenem „Genius Loci”. Całość zatytułowana „Nasza działka wśród ofiar powodzi – impreza posadzenia SURMII przełożona” wzbogacona jest kilkoma fotografiami dokumentującymi ów kronikarski zapis wiosny A.D.2010.


O tym, że jestem laureatem konkursu, i jako taki wyjadę do Brukseli dowiedziałem się z 2 tygodniowym opóźnieniem, wszakże w chwili ogłoszenia werdyktu relaksowałem się nieco nad Bałtykiem. Na razie mój artykuł znają najbliżsi i oczywiście członkowie krakowsko – brukselskiego jury. Gdy tylko regulamin konkursu na to pozwoli zamieszczę konkursowy test na swojej nowotworzonej stronie internetowej www.zbigniewdranka.ugu.pl.
Zbigniew Dranka
