Zbutwiałe deski znów stwarzają zagrożenie – mówi jaślanin
Kładka łącząca osiedle Szajnochy z ul. Żeromskiego w Jaśle po raz kolejny stała się tematem do dyskusji. Kilka lat temu podobny problem zgłosił nam czytelnik, który zauważył, że brakuje w niej kilku desek. Obecnie są one uszkodzone i wymagają wymiany. Jak poinformował nas kierownik Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta w Jaśle, sprawa jest pod kontrolą. W najbliższych dniach zostaną wymienione.

Nasza redakcja otrzymała sygnał od mieszkańca Jasła, który niedawno zauważył, że kładka na osiedlu Szajnochy w Jaśle znów jest w złym stanie. Kilka lat temu podnosiliśmy już ten temat, kiedy brakowało na niej kilku desek. - „Stan nawierzchni jest tragiczny. W jednym miejscu brakuje ok. 3 desek, co grozi wpadnięciem dziecka na konstrukcję stalową pod spodem. Kładka nie jest w żaden sposób oznaczona jako obiekt zamknięty dla ruchu” - pisał w 2018 r. czytelnik jaslo4u.pl.

Tym razem sprawa dotyczy kilku zbutwiałych desek, którym jak widać gołym okiem niewiele czasu zostało, aby się całkowicie nie rozsypały. Obiekt należy do Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Jaśle, niemniej to urząd miasta ma za zadanie pilnować stanu kładki, dokonywać przeglądów i zlecać wszelkie prace naprawcze. Zwróciliśmy się więc z pytaniem do kierownika Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta w Jaśle, czy dokonali w tym roku przeglądu obiektu oraz jakie prace podjęli.

- Kładka jest kontrolowana przez pracowników Wydziału Inwestycji i Straż Miejską. Uszkodzone i brakujące elementy zostaną wymienione w przyszłym tygodniu – zapewnia Grzegorz Witkowski.

id

