Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

Zima tuż tuż, a oni wciąż są na szlaku

16

Kiedy Weronika Łukaszewska i Sławek Sanocki wyruszali na szlak Sentiero Italia nie spodziewali się, że wyprawa będzie aż tak wymagająca. Wystarczy spojrzeć na listy. Podróżnicy mają za sobą 162 dni wędrówki. Pokonali 436 500 metrów przewyższenia. Przed nimi jeszcze szmat drogi. Tymczasem zima zbliża się wielkimi krokami.   

Trudy górskiej wędrówki niezmiennie rekompensują im zapierające dech w piersiach widoki. Abruzzo zachwyciło Weronikę i Sławka nie tylko pięknymi górami, lecz także zabytkowymi miasteczkami.

- Kiedy wchodzimy na szlak pod Monte Corvo napotykamy Carabinieri, którzy pełnią też rolę strażników parków. Poważni panowie wychodzą z samochodu i pytają dokąd idziemy. Czy mamy mapę? Ostrzegają nas przed niedźwiedziem, który jest w okolicy. Mówią, że będzie padać. Na koniec, widząc, że nas nie odstraszyli, jeden z nich dodał po angielsku „This mountain is dangerous”. Udało nam się nie wybuchnąć śmiechem, a panowie odjechali. To by było kuriozalne, gdybyśmy tu spotkali niedźwiedzia po dwukrotnym przejściu rumuńskich Karpat. Ciężko było zobaczyć miśka w Rumunii, gdzie jest ich 6000, a tutaj zaledwie 60 - mówi Sławek Sanocki.

Na tym etapie wędrówki ponownie musieli zmagać się z opadami. Na szczęście szlak wiedzie tutaj przez las, dzięki czemu mogli częściowo ochronić się przed deszczem. Następnego dnia, w którym planowali wyjście pod Corno Grande (najwyższy szczyt Apenin) prognozy również nie były optymistyczne. Postanowili zatem zaczekać na poprawę aury w miasteczku Pietracamela. Zastanawiali się, czy tego dnia warto kontynuować wędrówkę. Wykorzystując okno pogodowe ostatecznie dotarli do ośrodka narciarskiego Prati di Tivo położonego 400 metrów wyżej. 

- Po dojściu do Prati di Tivo prognoza się zmieniła. Padać miało dopiero rano. Mimo późnej godziny zdecydowaliśmy się podejść 800 metrów do schroniska Garibaldi na wysokości 2231 m n.p.m., żeby rano przejść granią przed deszczem. O tej porze roku schroniska są zamknięte, ale nocowaliśmy w pomieszczeniu pełniącym rolę schronu. O poranku odsłania się Corno Grande i wreszcie podziwiamy go w całej okazałości. Kolos robi wrażenie od strony Campo Imperatore. Po przejściu Gran Sasso, pogoda poprawiła się do końca Abruzji - wspomina Weronika Łukaszewska.

Abruzja to jednak nie tylko Gran Sasso. Duże wrażenie na podróżnikach zrobił także Park Narodowy Majelli. To góry z rozległymi widokami. W pasmo Monte Morrone weszli z Popoli Terme. Czekało na nich tutaj aż 2000 metrów przewyższenia. Zeszli po wschodniej stronie z widokiem na Monte Amaro wystającym ponad chmurami. Kolejny był grzbiet Monte Porrara. Wiedzie tu trudny odcinek szlaku z ekspozycjami i osypującymi się kamieniami na wąskiej ścieżce. Jednak ze szczytu roztacza się widok na całą Abruzję. 

Włoskie miasteczka położone na zboczach gór były dla dwójki wędrowców atrakcyjną odmianą od górskiej codzienności. W każdym z nich napotkać można na pozostałości zamków, których historia sięga średniowiecza. 

W Molise podróżnicy weszli w Apeniny Południowe. Różnice pomiędzy bogatą północą a biednym południem kraju są tutaj nad wyraz widoczne. Głowy Weroniki i Sławka zaprzątnięte są jednak przede wszystkim wędrówką. 

- Po karczowaniu szlaków w Molise przyszedł czas na Kampanię. Oj, daje nam ona popalić. Jak w Abruzji, tak i tu góry są wybitne, wyrastające z płaskiej niziny tuż nad poziomem morza. To oznacza, że dziennie pokonujemy 1500-2000 metrów przewyższenia do góry, a mamy na to coraz krótszy dzień. Nie możemy nacieszyć się pogodą, bo od wyjścia z Abruzzo codziennie świeci słońce. Noce są jednak coraz zimniejsze i przymrozki już z nami zostaną. W dzień rozbieramy się do letnich rzeczy, po zachodzie zakładamy wszystko co mamy i śpimy w puchowych kurtkach - relacjonuje Sławek Sanocki. 

Podróżnicy zaczynają się spieszyć. Zima zbliża się wielkimi krokami. 

Wędrówkę szlakiem Sentiero Italia możecie śledzić na stronie internetowej viamountains.com   

Sponsorem wyprawy jest firma JAFAR. Partnerem Miasto Jasło. Partnerami technicznymi: Brubeck, Cumulus. Patronat medialny nad wyprawą objął portal www.jaslo4u.pl.  

red.

Reklama

Komentarze: 16

Dodaj komentarz Widok:
5
@ Ernest
dnia 14.11.2024, 15:30 · Zgłoś
Ja kocham wielodniowe/wielotygodniowe górskie wędrówki I zazdroszczę im, że mogli się podjąć czegoś tak wspaniałego. Życzę powodzenia!
To jest pasja. Tym, którzy to lubią, nie trzeba tłumaczyć, dlaczego się to robi. A tym, co tego nie lubią, nie ma co tłumaczyć, bo i tak tego nie zrozumią.
Odpowiedz
0
@ Fred
dnia 13.11.2024, 20:36 · Zgłoś
[komentarz nie na temat]
Odpowiedz
2
@ Listy
dnia 13.11.2024, 20:55 · Zgłoś
Cytat:
"Wystarczy spojrzeć na listy".
O co tu chodzi? Kto do kogo pisze i w jakiej sprawie?
Kto doręcza? Może "niedźwiedź, który jest w okolicy"?
A może jak w piosence Szczepanika :
Przysyłaj choć puste koperty?

Jakoś to wszystko jest tak nie ogarnięte i chaotyczne, zarówno po stronie podróżników jak i relacjonujących ten event, że niepotrzebnie podnosi ciśnienie u odbiorcy tak doniosłego newsa. Kiedy happy end?
Odpowiedz
6
@ Moda nie ma
dnia 13.11.2024, 18:56 · Zgłoś
Szkoda że tak dużo [...] a brak moderatora. Szkoda że nie ma tu adekwatnych komentarzy. Ludzie z pasją a jak komuś to nie pasuje to po co traci czas na pisanie tu komentarzy i wylewanie swojego niezadowolenia. Może pochwalić sie swoimi osiągnięciami pasjami. Chętnie to poczytamy
Odpowiedz
-1
@ Anonim7543 itd
dnia 13.11.2024, 20:33 · Zgłoś
[komentarz nie na temat]
Odpowiedz
-8
@ Anonim80114
dnia 13.11.2024, 17:40 · Zgłoś
za czym idą szukają se biedy kogo to obchodzi.Za robotę się wziąść.
Odpowiedz
1
@ Wiosna
dnia 13.11.2024, 14:39 · Zgłoś
To wegla nie kupili sobie ns zime ?
Odpowiedz
-9
@ Don
dnia 13.11.2024, 14:33 · Zgłoś
Wszyscy ci ekstremalni podróżnicy, eksploratorzy zabójczej ferraty w Tatrach, zdobywcy Zakopanego zimą, czy innej Babiej Góry o wschodzie słońca, nie podaliby cieśli łaty na dachu jednopiętrowego budynku. Już nie mówię o selfie
Prawdziwych bohaterów masz obok siebie. Ludzi, którzy naprawdę ryzykują życiem, by ekstremalni mieli gdzie mieszkać.
Odpowiedz
11
@ Darko
dnia 13.11.2024, 13:06 · Zgłoś
Wszystkiego dobrego na szlaku pozdrawiam
Odpowiedz
1
@ daa
dnia 13.11.2024, 11:19 · Zgłoś
Artykuł coś na wzór, wczoraj zaginął piesek...niebywale interesujący.
Odpowiedz
3
@ Buciki lubią brąz
dnia 13.11.2024, 10:53 · Zgłoś
Dobrze że sponsorem wyprawy jest Jafar to w razie nie daj Boże jakiegoś nieszczęścia pokryje koszty ratownictwa i opieki medycznej
A zima tuż tuż ...a oni nie wchodzą na Tarnicę ani Kasprowy...
Bezpiecznego powrotu do domu i rodziny życzę;)
Odpowiedz
6
@ robotny
dnia 13.11.2024, 10:49 · Zgłoś
..ale biedni zima tuż tuż. a roboty niech się "chycą".
Odpowiedz
0
@ Ja
dnia 13.11.2024, 09:58 · Zgłoś
Ale nie ma obowiązku czytania artykułów,chyba że jesteś uczniem i z Panem lub Panią omawiacie wyprawę tych dwoje?
Odpowiedz
12
@ Kon
dnia 13.11.2024, 08:48 · Zgłoś
Powinni to meldować koniowi on ich wyslucha
Odpowiedz
18
@ lon
dnia 13.11.2024, 08:47 · Zgłoś
czy kogos te opowiesci JESZCZE interesuja?Trzeba wiedziec kiedy ze sceny zejsc-niepokonanym
Odpowiedz
-6
@ dragoness
dnia 13.11.2024, 11:39 · Zgłoś
Interesują. Zdziwiony?
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.