Zmasakrowany pekińczyk trafi na stół operacyjny
W zeszłym tygodniu znaleziono błąkającego się po okolicy Jasła pekińczyka. Mały piesek ze złamaną szczęką trafił do domu tymczasowego. W pierwszej chwili wydawało się, że zwierze jest po wypadku, jednak obrażenia wskazują na bestialskie zachowanie człowieka wobec małego pieska.

13 stycznia funkcjonariusze policji otrzymali zgłoszenie od właściciela jednej z prywatnych posesji, że na jego terenie znajdują się dwa psy, w tym jeden ranny. Policjanci oddali czworonogi pod opiekę osób prowadzących dom tymczasowy dla zwierząt. Szczególną opieką został objęty mały pekińczyk, który jak się okazało ma pęknięta szczękę i zapadniętą żuchwę. Pies był bardzo zaniedbany, a co gorsza mocno pogruchotany. Jego pysk był cały zakrwawiony.

Zwierze w wielu miejscach ma kołtuny, które trudno usunąć. Był zapchlony oraz brudny. Piesek ma trudności z przyjmowaniem pokarmu. Do tej pory podawano mu bardzo rozdrobnione jedzenie na język.

Wczoraj pekińczyk został przetransportowany do Warszawy, gdzie zostanie poddany operacji. Zwierzę przejęła Fundacja Plaskaty Azyl, która będzie czuwać nad dalszym losem psa.
Osobom, które chcą pomóc w leczeniu psa podajemy rachunek bankowy.
Fundacja Azyl Koci Świat
Kątne 59, 05-190 Nasielsk
rachunek bankowy nr. 47 1240 5312 1111 0000 5049 4208
Tytułem: "pekin z jasła"
id

