Zwolennicy Korwin-Mikkego chcą likwidacji jasielskiej straży miejskiej. Będzie referendum?
Doprowadzić do referendum w sprawie likwidacji jasielskiej straży miejskiej – taki cel postawili sobie członkowie miejscowych struktur Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego, powstałych na początku sierpnia br. By móc go zrealizować, „korwiniści” potrzebują wsparcia ze strony mieszkańców Jasła – w ciągu 60 dni muszą zebrać ok. 3,5 tysiąca podpisów wyrażających społeczną aprobatę dla ich inicjatywy. Czy to zadanie do wykonania?

O sprawie likwidacji straży miejskiej mówi się w Jaśle od kilku lat – podjęła ten temat grupa mieszkańców z Krystianem Skalskim na czele. My w tym momencie chcemy to sformalizować i wystąpić na drogę właściwą dla takich spraw, czyli drogę prawną – powiedział podczas zwołanej w związku z powziętym przedsięwzięciem konferencji prasowej Jarosław Winiarski, koordynator koła Kongresu Nowej Prawicy w Jaśle. Powiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum złożył on w sekretariacie jasielskiego magistratu, w towarzystwie swoich współpracowników, w zeszłą środę.
"Po co nam straż miejska?"

Jarosław Winiarski
Doprowadzając do referendum jasielscy „korwiniści” chcą umożliwić jaślanom wypowiedzenie własnego zdania na temat instytucji, której racja bytu w opiniach części społeczeństwa bywa podważana. Z czego wynika zapał naszych rozmówców do realizacji rzadko stosowanego w naszym kraju przedsięwzięcia? Ich zdaniem straż miejska jest w Jaśle zupełnie niepotrzebna. Utrzymywanie jej z budżetu miasta uznają za marnotrawienie publicznych pieniędzy. To 1 mln 600 tysięcy złotych z naszych podatków, z czego ogromna większość, tj. ponad 1 mln 200 tysięcy to tylko wynagrodzenia strażników, którzy tak naprawdę pełnią funkcje nowych urzędników miejskich, a nie spełniają swoich podstawowych ról. Ich głównym obszarem działania jest ustawianie i eksploatowanie fotoradarów – mówi Jarosław Winiarski, powołując się na informacje zawarte w uchwale budżetowej miasta Jasła na rok 2014.
Członkowie jasielskiego koła KNP są zdania, iż działania strażników miejskich związane z prowadzeniem pomiarów prędkości za pomocą przenośnych „puszek” nie pełnią funkcji prewencyjnej, lecz typowo zarobkową. Realizują tym samym zawarte w corocznym budżecie miasta wytyczne dot. zysków, jakie mają wygenerować fotoradary. A trzeba zauważyć, że te urządzenia wcale nie zwiększają bezpieczeństwa na drogach. W 2012 roku, kiedy wpływów z mandatów z fotoradarów przyszło najwięcej, bo ponad milion złotych, na terenie miasta doszło do 33 wypadków drogowych. W poprzednich latach było ich dużo mniej – twierdzi wspomniany wyżej przez szefa jasielskich struktur KNP Krystian Skalski.

Krystian Skalski
Inicjatorzy działań zmierzających do przeprowadzenia referendum twierdzą z przekonaniem, iż Jasło na likwidacji miejscowej straży miejskiej – złożonej z 28 funkcjonariuszy (jak podają dla porównania: w Krośnie jest ich 11, w Sanoku 14) – nic by nie straciło. Wszystkie kompetencje tej instytucji przejęłaby policja, co nie tylko pozwoliłoby zaoszczędzić miastu niemałe środki finansowe, ale również, poprzez zredukowanie liczby urzędników, usprawniłoby działanie jasielskiego magistratu. Chcemy oszczędności w budżecie, nie marnotrawstwa pieniędzy (…). Postaramy się nagłośnić informację o możliwości przejęcia najważniejszych zadań straży miejskiej przez policję w ramach dodatkowych godzin pracy – płatnych z urzędu, a już na znacznie niższym poziomie finansowym. Ta metoda sprawdza się wszędzie w kraju, tam, gdzie straż została zlikwidowana. Co istotne, przy utrzymaniu bezpieczeństwa na takim samym poziomie, jak podczas istnienia straży – tłumaczy Jarosław Winiarski. O tym, iż straż miejska jest instytucją zbyteczną przekonuje jego zdaniem przypadek Stalowej Woli. Jej prezydent Andrzej Szlęzak sam, z pomocą rady miasta, zlikwidował straż. Zacytujmy go: „Oszczędzamy milion rocznie, a statystyki przestępstw i wykroczeń nie pogorszyły się”. Nie przekonała go nawet pokusa wspierania budżetu wpływami z fotoradarów – mówi lider koła KNP w Jaśle.
Dla unaocznienia zasadności likwidacji straży miejskich nasi rozmówcy przywołują dane zawarte w jednym z raportów Najwyższej Izby Kontroli. Ma z nich wynikać, iż w 63,6 proc. wszystkich skontrolowanych gmin wykryto nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem tej instytucji a przeprowadzane przez nią kontrole ruchu drogowego są traktowane przez samorządy jako narzędzie służące zwiększaniu własnych dochodów.

Miejscowi aktywiści partii Korwin-Mikkego uważają, iż likwidacja straży miejskiej miałaby pozytywny efekt uboczny. Ich zdaniem wreszcie nastałby kres incydentów kompromitujących miasto na zewnątrz, utrwalonych m.in. na nagranych przez grupę Krystiana Skalskiego filmach przedstawiających działania jasielskich strażników miejskich na parkingu przy ul. Mickiewicza, czy w jednym z odcinków emitowanego na antenie stacji TVN Turbo programu „Emil, łowca fotoradarów”.
Referendum w dzień wyborów?
Zdaniem inicjatorów walki o referendum czasem idealnym na jego przeprowadzenie, zwłaszcza w kontekście zmniejszenia kosztów realizacji przedsięwzięcia, byłby dzień najbliższych wyborów samorządowych. Umożliwiłby on również uzyskanie odpowiedniej frekwencji – która, w przypadku każdego innego terminu, mogłaby zawieść. Poprzedzający wybory okres kampanii stanowiły z kolei doskonały pretekst do zainicjowania publicznej debaty na temat straży miejskiej z udziałem kandydatów do organów samorządowych – uważają jasielscy „korwiniści”. By mówić jednak o jakimkolwiek referendum, muszą oni uzbierać wymaganą dla jego przeprowadzenia liczbę podpisów poparcia. Mimo, iż na realizację tego zadania mają 60 dni, chcą się z nim uporać jak najszybciej – najlepiej do końca września. Wierzą, iż uzyskanie społecznej aprobaty dla ich inicjatywy od 3,5 tysiąca jaślan nie będzie problematyczne. Mamy nadzieję, że referendum dojdzie do skutku, ponieważ jest to długo zapowiadana akcja i posiada już wielu zwolenników. Jeżeli tylko rada miasta i burmistrz nie będą nam rzucać kłód pod nogi to referendum odbędzie się wraz z wyborami samorządowymi – mówi Krystian Skalski.
Członkowie jasielskiego koła KNP zapowiadają, iż już niebawem rozpoczną kampanię informacyjną, w której przybliżą jaślanom szczegóły akcji zbierania podpisów poparcia dla organizacji referendum. Wiadomo już, że będzie ona prowadzona głównie na ulicach w centrum miasta oraz w specjalnie przygotowanych punktach (m.in. na terenie sklepów). Do wyrażenia aprobaty dla przedsięwzięcia mieszkańcy mają być również zachęcani metodą „od drzwi do drzwi” – „korwiniści” zapowiadają, iż w tym celu będą pukać zarówno do prywatnych mieszkań, jak i miejsc pracy.
Wczorajszą konferencję prasową zakończył happening, podczas którego zwolennicy likwidacji jasielskiej straży miejskiej dokonali symbolicznego wrzucenia do kosza atrapy fotoradaru.

Do sprawy wrócimy.
Jakub Hap
jakhap@gmail.com
