Kornel Morawiecki w Jaśle
Wczoraj z wizytą do Jasła przybył Kornel Morawiecki, poseł na Sejm RP a zarazem lider partii „Wolni i Solidarni”. Polityk przez blisko godzinę odpowiadał na pytania publiczności licznie zgromadzonej w Sali Domu Kultury „Kolejarz”. Podsumował on m.in. dotychczasowy przebieg kampanii samorządowej.

Spotkanie z przewodniczącym Koła Poselskiego Wolni i Solidarni odbyło się we wtorkowy wieczór, w sali Domu Kultury „Kolejarz”. Już przed godziną 17. wszystkie przygotowane przez organizatorów miejsca siedzące były zajęte. Zgromadziło się w nim niemal stuosobowe audytorium. Publiczność przez blisko godzinę przysłuchiwała się wystąpieniu Kornela Morawickiego, zadając równocześnie politykowi pytania dotyczące w przeważającej części aktualnej sytuacji politycznej w Polsce. Lider partii „Wolni i Solidarni” wielokrotnie podkreślał cele, jakie przyświecają ugrupowaniu, skupiając się na uwypukleniu konieczności rewizji ustroju państwa w oparciu o ogólnie pojętą zasadę solidaryzmu. Fundamentem dla nowej wizji państwa według Kornela Morawieckiego na stać się poczucie narodowej współodpowiedzialności za losy społeczeństwa i kraju gdzie silni i bogaci wspomagają słabych i biednych. – Marzenia o solidaryzmie, o solidarności są bardzo ważne. Uważamy, że podział polityczny na dwa zwalczające się obozy jest niezwykle szkodliwy dla Polski. My szukamy nie tylko w Polsce lokalnej, ale w ogóle w Polsce szukamy takich osób, które chcą ten podział zasypywać. Wierzę, że w taki sposób uda nam się sukcesywnie poszerzać nasz elektorat. Polacy zatomizowani i skupiający się na indywidualizmie potrzebują solidaryzmu. – przekonywał polityk.

Kornel Morawiecki
Pierwszą poważną próbą mobilizacji własnego elektoratu były dla młodej partii tegoroczne wybory samorządowe. Ujemnie na jej organizację wpłynęła z pewnością sprawa pojawienia się na niektórych listach poparcia dla Komitetu Wyborczego Wolni i Solidarni w Warszawie danych osób zmarłych. Mimo to, partii udało się wystawić swoich kandydatów w wyborach do sejmików wojewódzkich, rad powiatów, gmin oraz w wyborach na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Kandydaci WiS znaleźli się także na listach Zjednoczonej Prawicy. Trudno jednak mówić o spektakularnym sukcesie wyborczym partii. Jak bowiem szacuje Kornel Morawiecki, ugrupowaniu udało się wprowadzić do organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego znikomą liczbę radnych. – Mamy około dziesięciu radnych w skali całego kraju. To niewiele. Liczę jednak na to, że w drugiej turze wyborów na urząd wójta gminy Osiek Jasielski wygra Andrzej Stachurski. Przyjechałem do Jasła, aby go wesprzeć. Życzę mu wygranej w niedzielnym głosowaniu. – mówi.
Polityk ocenił również efekty kampanii wyborczej. - Uważam, że nasz udział w wyborach pokazał, że jesteśmy coraz bardziej rozpoznawalni. Poparcie oscyluje w granicach jednego procenta. To bardzo mało, lecz jest to obiecujący kapitał. Pamiętajmy, że są partie, które są dużo starsze od nas, jak partia Razem, czy też partia Janusza Korwina-Mikke, a cieszą się poparciem zbliżonym do naszego. Nie jest, więc tak źle. Niskie poparcie wynika też z faktu zdominowania polskiej sceny politycznej przez duże ugrupowania, Prawo i Sprawiedliwość oraz Platformę Obywatelską. – wyjaśnia.
Partia „Wolni i Solidarni” jest młodą siłą na polskiej scenie politycznej. Mimo to, sukcesywnie rozszerza zasięg swoich struktur, których atomem są koła terenowe. Takowe działa m.in. na obszarze powiatu jasielskiego. Jego przewodniczący Kazimierz Potyrała przekonuje, że aktywnie działa w nim około dwudziestu członków.
MD

