Dziczyzna zamiast mięsa z ferm? Myśliwi przekonują, że to może być element zielonej transformacji żywieniowej
Czy wybierając mięso, warto zwracać uwagę nie tylko na jego rodzaj, ale również na sposób pozyskania? Zdaniem Polskiego Związku Łowieckiego odpowiedź brzmi: tak. W dobie coraz głośniejszej dyskusji o zielonej transformacji żywieniowej, ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych i świadomych wyborach konsumenckich, myśliwi przekonują, że dziczyzna może być przykładem bardziej odpowiedzialnego podejścia do spożywania mięsa.

__________ Fot. Pixabay
Jak podkreślają przedstawiciele PZŁ, dziczyzna nie jest produktem intensywnej hodowli. Pochodzi od zwierząt żyjących w naturalnym środowisku, nie wymaga budowy ferm ani produkcji pasz w skali przemysłowej, a jednocześnie jest produktem lokalnym i sezonowym.
– W debacie o jedzeniu zbyt często uciekamy w proste hasła. Zielona transformacja żywieniowa to także pytanie o pochodzenie produktu, skalę przetworzenia i długość drogi z pola na talerz. Dziczyzna jest lokalna, sezonowa i nie pochodzi z fermowej produkcji – mówi Wacław Matysek z Biura Prasowego Polskiego Związku Łowieckiego.
Żywność odpowiada za jedną trzecią światowych emisji
PZŁ zwraca uwagę na dane Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), z których wynika, że globalne systemy rolno-spożywcze odpowiadały w 2023 roku za 16,5 mld ton ekwiwalentu CO₂, czyli około 32 proc. światowych emisji gazów cieplarnianych. Sama produkcja roślinna i zwierzęca na poziomie gospodarstw wygenerowała ponad 8 mld ton CO₂.
Dlatego coraz większe znaczenie ma nie tylko ilość spożywanej żywności, ale również jej pochodzenie, stopień przetworzenia oraz długość łańcucha dostaw.
Według FAO bardziej zrównoważona dieta powinna opierać się na większym udziale produktów roślinnych, żywności lokalnej i sezonowej oraz ograniczaniu marnowania jedzenia i spożycia czerwonego, wysoko przetworzonego mięsa. Polski Związek Łowiecki podkreśla, że dziczyzna nie jest zachętą do zwiększania ilości spożywanego mięsa, lecz może stanowić świadomy wybór dla osób, które nie rezygnują z niego całkowicie.
Mięso z lasu zamiast z fermy
Zdaniem myśliwych przewagą dziczyzny jest jej naturalne pochodzenie. Zwierzęta żyją w swoim środowisku, a mięso nie jest efektem wieloetapowej produkcji przemysłowej. Dodatkowym atutem jest lokalny charakter produktu, szczególnie gdy trafia do konsumentów z legalnych punktów sprzedaży znajdujących się w regionie.
PZŁ przypomina również o walorach odżywczych dziczyzny. Mięso dzikich zwierząt jest źródłem pełnowartościowego białka, żelaza, cynku oraz witamin z grupy B. W wielu przypadkach zawiera również mniej tłuszczu niż popularne gatunki mięsa pochodzącego z hodowli.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Myśliwi podkreślają jednak, że wybór dziczyzny powinien być świadomy i odpowiedzialny. Mięso należy kupować wyłącznie z legalnych, sprawdzonych źródeł i mieć pewność, że zostało przebadane – szczególnie w przypadku mięsa z dzika. Istotne są również właściwe warunki transportu, przechowywania oraz odpowiednia obróbka termiczna.
Polski Związek Łowiecki przypomina, że niezależnie od rodzaju spożywanego mięsa podstawą zdrowej diety pozostaje różnorodność, odpowiednia ilość warzyw i owoców, ograniczanie żywności wysoko przetworzonej oraz niemarnowanie jedzenia. Dziczyzna może być jednym z elementów takiego modelu żywienia, ale nie zastępuje zasad zdrowego odżywiania.
Red.

