Zamiast wolności – niewola, zamiast prawdy- kłamstwo
W Zespole Szkół nr 4 w Jaśle w 30. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego odbyło się spotkanie z ks. dr Stanisławem Marczakiem, człowiekiem związanym z ruchem NSZZ „Solidarność”, który opowiadał młodzieży o zdarzeniach z 13 grudnia 1981 roku. - Zamordowanych zostało około 100 osób, internowanych ponad 10 tysięcy, wielu ludzi wyrzucono z Polski - mówił ks. Marczak.

13 grudnia 1981 roku generał Jaruzelski ogłosił w stacji radiowo-telewizyjnej, że wprowadza stan wojenny. Wprowadzono godzinę policyjną, nie było możliwości swobody ruchu. Internowano działaczy politycznych i związkowych. Ks. Stanisław Marczak dowiedział się o zamachu stanu od jednego z księży. - To była niedziela. Szedłem na śniadanie do jasielskiej Fary, kiedy jeden z księży poinformował mnie, że ogłoszono zamach stanu. Myślałem wtedy, że „Solidarność” przejęła władze. Żołnierze uzbrojeni z krzykiem wyskakiwali z samochodów. Walili w domy wyciągając ludzi w bieliźnie. Nikt nie wiedział, dokąd ich wywożono – opowiada ks. Stanisław Marczak.
Wypowiedziano wojnę Polakom
- 13 grudnia to w historii Polski dzień szczególny. Trzydzieści lat temu, kiedy wyszedłem z domu, na ulicach było pusto i mroźno. To co było charakterystyczne to stojący na ulicach żołnierze. Władze komunistyczne wydały wojnę Polakom. Dzisiaj, kiedy wspominamy te rocznice, w mediach dyskutuje się o tym, czy to było zasadne. Ja widzę w tym pewną manipulację. Każdy Polak powiedziałby wtedy, że jest to wojna z narodem – mówił do licealistów historyk Robert Niemiec, dyrektor Zespołu Szkół nr 4 w Jaśle.
„Nie jestem bohaterem...”
Ks. Stanisław Marczak nie uważa się za bohatera. Nie był torturowany, choć jak mówił, nie wie jakby się zachował, gdyby zachowano się wobec niego w ten sposób. Ludzie przechodzili potworną udrękę - Ludzie świeccy przecierpieli stan wojenny tak strasznie, że niektórzy kończyli w szpitalach psychiatrycznych. W styczniu 1982 roku ks. Stanisław był przesłuchiwany w KW MO w Krośnie. Tam straszono go wyrzuceniem przez okno - Niech ksiądz nie zapomina, że może być wypadek – straszyli.
„Przyszło wam żyć w głupawym świecie”
Sztuką wyboru jest znaleźć w drugim człowieku swój autorytet. Jak podkreślił ks. Marczak, w dzisiejszym świecie specjalistów manipulacji jest ogromna liczba. - Wiele jest młodych ludzi, którzy nie umieją żyć a myślą, że można powielać styl życia przekazywany przez środki masowego przekazu.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl

