„My tego nie chcemy” –gorąca dyskusja o planowanym zakładzie odpadów w Tarnowcu
Sala narad Urzędu Gminy Tarnowiec wypełniła się wczoraj mieszkańcami zainteresowanymi planowaną budową zakładu zbierania i przetwarzania odpadów. Spotkanie konsultacyjne, zorganizowane w ramach trwającego postępowania środowiskowego, przebiegało w emocjonalnej atmosferze. Mieszkańcy wielokrotnie wyrażali sprzeciw wobec inwestycji i wskazywali na liczne obawy związane z jej funkcjonowaniem.



Wójt Gminy Tarnowiec Agata Augustyn podkreślała, że postępowanie znajduje się na etapie gromadzenia materiału dowodowego, a mieszkańcy mają realny wpływ na jego przebieg.
– Mieszkańcy mają prawo zapoznać się z dokumentacją sprawy, składać wnioski, uwagi, które są dostarczane przez organ prowadzący postępowanie przed wydaniem decyzji. Tym organem jest Wójt Gminy Tarnowiec i dlatego też zanim Wójt Gminy Tarnowiec podejmie decyzję, prowadzi całe to postępowanie i zapoznaje się z materiałami. Zanim my napiszemy pismo z uwagami, wnioskami, zapytaniami do inwestora, wcześniej prowadzimy konsultacje z mieszkańcami, gdyż głos mieszkańców jest dla nas równie ważny. Oczywiście decyzja musi być wydana w granicach prawa, tak jak każda inna decyzja administracyjna – mówiła Agata Augustyn.
W trakcie spotkania wójt zaznaczyła również, że żadna decyzja dotycząca inwestycji nie została jeszcze podjęta.
– Żadnej zgody nie ma, nie ma decyzji ani negatywnej, ani pozytywnej. Jest to cały czas etap postępowania administracyjnego, którego właśnie elementem są dzisiejsze spotkania – podkreśliła.
Najwięcej pytań dotyczyło skali przedsięwzięcia. Z przedstawionych podczas spotkania informacji wynika, że inwestor planuje uruchomienie zakładu na terenie istniejących hal i placów magazynowych. Przetwarzane miałyby być głównie odpady inne niż niebezpieczne, a procesy technologiczne odbywałyby się wewnątrz budynków. Według dokumentacji maksymalna ilość przetwarzanych odpadów mogłaby wynieść około 21,6 tys. ton rocznie.



Mieszkańcy zwracali jednak uwagę na możliwy wzrost natężenia ruchu ciężarówek, hałas oraz potencjalne zagrożenia dla środowiska. W trakcie dyskusji kwestionowano niektóre założenia zawarte w raporcie oddziaływania na środowisko, w tym wyliczenia dotyczące hałasu, emisji oraz prognozowanego ruchu pojazdów. Pojawiły się również pytania o zastosowane dane meteorologiczne i sposób przygotowania analiz środowiskowych.
Duże emocje wzbudziła kwestia odpadów znajdujących się już obecnie na terenie dawnego zakładu. Mieszkańcy pytali inwestora o ich pochodzenie, legalność magazynowania oraz dalsze plany związane z ich zagospodarowaniem. Podczas spotkania padły również pytania dotyczące zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz potencjalnych skutków ewentualnego pożaru składowanych odpadów.

– Jak Państwo planujecie i jak sobie wyobrażacie bezpieczeństwo pod względem przeciwpożarowym i wybuchowym? Ja wiem, że w przyszłości będzie operat przeciwpożarowy, ale na ten moment chciałbym zapytać, jakie zagrożenie dla nas wszystkich mogą stwarzać odpady, które planujecie tutaj magazynować i przetwarzać - pytał Jarosław Lula Radny Gminy Tarnowiec
– Wiemy z doświadczenia, jak wyglądają pożary takich zakładów. To są często kilkudniowe akcje angażujące wielu strażaków. Wiemy też, jakie wiążą się z tym utrudnienia dla mieszkańców, zanieczyszczenie powietrza, dymy i gazy. Później słyszymy komunikaty, żeby zamykać okna. My tego po prostu nie chcemy i wiemy, z czym może się to wiązać w przyszłości – mówił.
W imieniu części mieszkańców zgłoszono postulat zlecenia niezależnej ekspertyzy prawnej i środowiskowej, która miałaby zweryfikować raport przygotowany na potrzeby inwestycji. Wnioskowano także o montaż stacji monitoringu jakości powietrza w rejonie planowanego zakładu.

– Musimy mieć bardzo rzeczowe i merytoryczne zaplecze, zarówno prawne, jak i inżynieryjne. Dlatego przygotowaliśmy wniosek o skorzystanie przez gminę z pomocy wyspecjalizowanej kancelarii, która mogłaby przeanalizować raport środowiskowy i przygotować niezależną ocenę. Chcemy, aby gmina miała jak najmocniejsze argumenty przy podejmowaniu decyzji – mówił Piotr Sikora, mieszkaniec sąsiadujący z planowaną inwestycją.
Do tych propozycji odniosła się wójt gminy Tarnowiec, która zapowiedziała skorzystanie z pomocy kancelarii prawnej specjalizującej się w tego typu postępowaniach oraz przeprowadzenie dodatkowej, niezależnej weryfikacji dokumentacji. Podkreśliła, że sprawa jest skomplikowana i wymaga wsparcia ekspertów zewnętrznych.



Spotkanie w Tarnowcu nie zakończyło się podjęciem żadnych decyzji dotyczących planowanej budowy zakładu zbierania i przetwarzania odpadów. Jak podkreślali przedstawiciele gminy, postępowanie środowiskowe nadal trwa, a obecny etap służy zbieraniu opinii, uwag i materiałów niezbędnych do wydania decyzji administracyjnej.
Z atmosfery panującej podczas konsultacji można było jednak wyraźnie odczytać nastroje mieszkańców. Wśród uczestników dominowały obawy związane z wpływem inwestycji na jakość życia, bezpieczeństwo, środowisko oraz natężenie ruchu ciężarowego. Wielu mieszkańców otwarcie deklarowało sprzeciw wobec realizacji przedsięwzięcia w proponowanej lokalizacji, podkreślając, że nie chcą tego typu działalności w sąsiedztwie swoich domów.
Dyskusja pokazała, że temat budzi duże emocje i będzie jednym z najważniejszych lokalnych zagadnień w najbliższych tygodniach. Ostateczne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły, jednak już dziś widać, że znaczna część mieszkańców podchodzi do planowanej inwestycji sceptycznie i oczekuje szczegółowych analiz oraz odpowiedzi na zgłaszane wątpliwości.
Uwagi i wnioski dotyczące inwestycji można składać do Urzędu Gminy Tarnowiec do 16 czerwca. Decyzja środowiskowa nie została jeszcze wydana.
AJ

