100 lat mamy interes zamykamy
72
Sam Stanisław Bareja nie wymyśliłby lepszego scenariusza jaki w dniu 4 stycznia 2010r. był udziałem pracowników klubu którzy o godzinie 8.00 stawili się do pracy w nowym jubileuszowym 2010 roku. Obiekty na Śniadeckich 15 zastali zamknięte na "cztery spusty". Pomimo posiadanych kluczy do budynku klubowego nie udało się wejść do środka. Jakiekolwiek próby uporania się z zamkiem (odmrażacze i inne środki smarujące) niestety spełzły na niczym. Co ciekawe pracownicy MOSiR Jasło - administratora obiektu, którzy na co dzień pracują na Śniadeckich pozostawali nieuchwytni (poza zasięgiem telefonu).
Dopiero około godziny 13.00 wiceprezes Krzysztof Paryś uzyskał od dyrektora MOSiR Tadeusza Baniaka informację, która powaliła wszystkich na kolana. W budynku na Śniadeckich został wymieniony zamek w drzwiach wejściowych. Jak oświadczył Pan dyrektor zabiegi takie zostały uczynione ponieważ z dniem 31.12.2009 wygasła umowa na korzystanie z obiektów MOSiR przez klub Czarni Jasło.
Klub Czarni od kilkunastu lat korzysta z obiektów na Śniadeckich 15, którymi zrządza MOSiR, ponosząc z tego tytułu nie małe koszty, stanowiące około 10% całego budżetu klubu. Coroczne umowy były zawsze podpisywane z początkiem nowego roku i nigdy nie było z tym żadnego problemu.
Uzasadnienie dyrektora Baniaka odnośnie wymiany zamka do drzwi było już nie z Barei, lecz raczej z "O7 zgłoś się": - W budynku na Śniadeckich jest majątek komunalny i nie mogę sobie pozwolić aby nieupoważnione osoby (czyt. pracownicy klubu) przebywali na tym obiekcie. Skąd takie przemyślenia dyrektora Tadeusza Baniaka, że w 2010 roku Czarni nie będą chcieli korzystać ze stadionu i obiektów przy Śniadeckich 15 trudno powiedzieć. Mamy jednak nadzieję, że nie jest to spowodowane tym, jak to kiedyś w 2005 roku powiedział jeden z jasielskich włodarzy, dowiedziawszy się, że Czarni mają 95 lat: - Naturalne jest, że ludzie w tym wieku już umierają, a klub w takim wieku powinien przestać istnieć.
Czarni Jasło
