Korzystając z portalu Jaslo4u.pl wyrażasz zgodę na użytkowanie mechanizmu plików cookie. Mechanizm ten ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania portalu Jaslo4u.pl. Korzystając ze strony akceptujesz Politykę Prywatności portalu Jasło4u.pl

14 listopada - Światowy Dzień Walki z Cukrzycą

40

W Polsce na cukrzycę, aktualnie, choruje ponad 3 mln osób, przy czym prawie co piąta osoba spośród nich o tym nie wie (ok. 550 tys.). W obecnych czasach cukrzycę możemy śmiało nazwać plagą, gdyż jest jedną z chorób cywilizacyjnych o najszybszym wzroście zachorowalności na świecie. Jeśli trendy zachorowalności nie ulegną poprawie to już za 20 lat zachorowalność na cukrzycę wzrośnie aż o 80%! Aktualnie cukrzyca powoduje 2% wszystkich zgonów w Polsce.

Co to jest cukrzyca?

Cukrzyca jest chorobą przewlekłą powodującą utrzymywanie się podwyższonego poziomu glukozy we krwi. Cukrzyca pojawia się w momencie, gdy trzustka z nieznanych przyczyn przestaje produkować insulinę lub kiedy potrafi ją produkować, ale między innymi przez zjawisko insulinooporności organizm nie jest w stanie z niej korzystać w sposób efektywny. Jeśli wysoki poziom glukozy pozostaje we krwi przez dłuższy czas, to niestety może prowadzić do groźnych powikłań cukrzycowych, które polegają na uszkodzeniu różnych tkanek i narządów w organizmie.

Ze względu na różne przyczyny występowania wysokiej glikemii wyróżniamy 3 główne typy cukrzycy:

cukrzyca typu I -  najczęściej pojawia się u dzieci i osób młodych, a leczenie wymaga stałego podawania insuliny, wynika z defektu produkcji insuliny przez komórki wysp trzustkowych;

cukrzyca typu II -  jest to najczęstsza postać cukrzycy i obejmuje powyżej 80% wszystkich diabetyków, wynika z defektu działania insuliny w organizmie. Decydującą rolę w wystąpieniu tego typu cukrzycy pełnią czynniki środowiskowe: zła dieta, nadwaga/otyłość i mała aktywność fizyczna.

cukrzyca monogenowa - wynika z pojedynczej mutacji genu, może stanowić od 2 do 5% wszystkich przypadków cukrzycy. Jej rozwój jest uzależniony genetycznie, co nie znaczy, że zawsze jest to choroba dziedziczna.

Objawy cukrzycy

Dla szybkiego wykrycia choroby obserwuj niepokojące symptomy. Wczesne rozpoznanie cukrzycy umożliwia działanie już w początkowych etapach jej rozwoju i często pozwala na zapobieganie wielu niepożądanym powikłaniom. Cukrzyca nie boli i może przebiegać bezobjawowo przez wiele lat. Najczęstsze jej objawy, widoczne gołym okiem przedstawia poniższa grafika.

Powikłania cukrzycy

W Polsce, co roku, na cukrzycę wydaje się ponad 6 mln. złotych, z czego ponad połowę na leczenie jej powikłań:

● uszkodzenie nerek,

● degeneracja włókien nerwowych,

● pogorszenie, a z czasem całkowita utrata wzroku,

● martwica części dystalnych (stopa cukrzycowa),

● uszkodzenie naczyń krwionośnych (przyczyna zawałów i miażdżycy),

● zmiany skórne,

● osteoporoza

CIEKAWOSTKA
Czy wiesz, że cukrzyca jest wiodącą przyczyną ślepoty wśród dorosłych, a diabetycy są dwukrotnie bardziej narażeni na choroby układu krwionośnego niż osoby zdrowe?

Diagnostyka cukrzycy

Aby zdiagnozować cukrzycę i określić jej typ warto wykonać:

● pomiar glukozy na czczo- prawidłowy poziom we krwi na czczo wynosi 70-100 mg%.

● krzywą glukozową

● krzywą insulinową

● oznaczenie peptydu C

● oznaczenie przeciwciał antywyspowych

3 kroki do profilaktyki cukrzycy typu II

Najlepszą profilaktyką cukrzycy typu II jest zachowanie zasad zdrowego żywienia i aktywnego stylu życia

1. Utrzymuj należną masę ciała. Jeśli już teraz Twoja waga odbiega od ideału postaraj się ją unormować i utrzymać, dzięki zdrowym nawykom żywieniowym.

2. Stosuj dietę opartą na produktach naturalnych, nieprzetworzonych. Codziennie menu buduj w oparciu o świeże warzywa i owoce, produkty zbożowe z pełnego przemiału, chude mięso i ryby, naturalne i odtłuszczone produkty mleczne oraz pamiętaj o zdrowych, roślinnych kwasach tłuszczowych i odpowiednim nawodnieniu. Z menu wyklucz lub chociaż mocno ogranicz dania typu fast-food, słodkie napoje, słodycze, pieczywo białe z mąki oczyszczonej i dania długo smażone.

3. Codziennie podejmuj aktywność ruchową. Wystarczy 30-45 minut spaceru każdego dnia aby pobudzić przepływ krwi, przyspieszyć przemianę materii i wspomóc gospodarkę cukrową i tłuszczową.

Podsumowanie

Cukrzyca to bardzo poważna choroba, której nie wolno bagatelizować. Warto dbać o zdrowy tryb życia, żeby uchronić się przed zachorowaniem. Po zdiagnozowaniu natomiast, należy ściśle przestrzegać leczenia i diety, aby uchronić się przed poważnymi powikłaniami.

Dieta w cukrzycy typu I - przykładowy jadłospis dzienny

Dieta w cukrzycy typu II - przykładowy jadłospis dzienny

red.

Reklama

Komentarze: 33

Dodaj komentarz Widok:
0
@ [...]
dnia 16.11.2020, 21:40 · Zgłoś
@Roślinniejemy

Dieta Kwaśniewskiego to nie ideologia, tylko wynik obserwacji klinicznych, popartych rozważaniami teoretycznymi. Ponadto, dr Kwaśniewski analizował rozwój różnych cywilizacji i narodów na przestrzeni wieków, w powiązaniu z ich sposobami odżywiania. Warto może tutaj przypomnieć, że dr Jan Kwaśniewski był głównym dietetykiem w Uzdrowisku Ciechocinek i zauważył, że oficjalne zasady dietetyki nie dają żadnych efektów leczniczych. Przy okazji zauważył taki humorystyczny fakt, że profesorowie od dietetyki mają brzuszki - czyli swoim wyglądem zaprzeczają teoriom, które głoszą.

Na temat wegetarianizmu i weganizmu poświęciłem niegdyś wiele czasu na forum DavidIcke.pl i nie chciałbym do tego wracać, natomiast chciałbym podać tylko jeden argument, który kończy dyskusję.

Człowiek ma w żołądku KWAS SOLNY, a to jest cecha zwierząt mięsożernych. Zwierzęta roślinożerne nie mają w żołądku kwasu solnego. Oczywiście, są preferencje indywidualne do jedzenia mięsa czy produktów odzwierzęcych wynikające z grupy krwi, ale nie można traktować człowieka jako istotę wyłącznie roślinożerną.

Przy okazji mam dwa pytania związane z wegetarianizmem czy weganizmem:

1. Mogę zrozumieć moralne zastrzeżenia co do spożywania produktów mięsnych, które wiążą się z zabijaniem. Ale ten argument nie ma zastosowania w odniesieniu do jajek czy nabiału, tym samym, skąd biorą się moralne (bo chyba nie medyczne?) zastrzeżenia przed spożywaniem wymienionych produktów?

2. Jak wegetarianie i weganie radzą sobie z faktem karmienia niemowląt mlekiem matki? Bo tutaj nie chodzi nawet o produkt zwierzęcy, lecz ludzki! Po prostu horror!
Pytam dlatego, że w USA i na Zachodzie były przypadki doprowadzenia niemowląt do zgonu przez fanatyków wegańskich, którzy karmili te nieszczęsne dzieci mlekiem sojowym.
Odpowiedz
0
@ Rośliniejeny
dnia 17.11.2020, 00:37 · Zgłoś
Mimo że, jak twierdzisz zakończyłeś dyskusje (ze swojej strony), pozwolisz, że się odniosę.

Przez „ideologię” mam na myśli Twoje zakwalifikowanie weganizmu jako li tylko rzekomo szkodliwej filozofii. Tylko że nauka to nie ideologia, a nadworny czy, w tym przypadku, uzdrowiskowy dietetyk jest rzeczywiście kompetentny tylko wtedy, kiedy postępuje zgodnie z naukowym konsensusem, a przede wszystkim chociaż nie szkodzi. A więc mógłby promować dietę śródziemnomorska, jesli nie chce całkowicie roślinnej, ale dlaczego Atkinsa??? Tak więc czegokolwiek by nie analizował Kwaśniewski, na pewno znane było i jest to światowym organizacjom żywieniowym. A mimo to są raczej skłonne wydać pozytywne rekomendacje wspomnianej diecie śródziemnomorskiej czy właśnie wegańskiej lub po prostu roślinnej (słowo weganizm wywołuje u ludzi biała gorączkę i natychmiast zamieniają się w dietetyków, wszelkiej maści zywieniowcow i specjalistów od diet ludów pierwotnych).

Jeśli mowa np. o Eskimosach, to trudno będzie im żywic się bezmięsnie. Mięso zaczęło w pewnej chwili w dziejach ludzkości stanowić składnik żywieniowy, ale należy sobie zadać pytanie, jak ludzie radzili sobie zanim tak się stało, czy oprócz mięsa ich dieta nie obfitowała w rośliny (analiza skamieniałych odchodów odsłania potężne ilości błonnika w diecie ówczesnych ludzi- to a propos diety paleo), czy dzisiejsze mięso może w ogóle odpowiadać jakości ówczesnego, gdy zwierzeta nie prowadziły „siedzącego” trybu życia, co przekładało się na o wiele mniejsze ilości kwasów nasyconych, a wreszcie o to, dlaczego w czasie, gdy mięso stanowiło już staly składnik diety rozmiar ludzkiego mózgu się skurczył. Tak wiec pan Kwaśniewski pewnie zle patrzył, nie widząc efektów diety innej niz Atkinsa (wyjaśniłem na czym polega tu początkowy efekt chudnięcia) albo po prostu wolał je ignorować, jak i fakt ze ludzie często zwyczajnie zle diety prowadzą, nie trzymając się tak naprawdę zaleceń. I czy rzeczywiście jest tak dużo kompetentnych dietetyków?

Co do brzuszków profesorów, to on sam chyba go miał. No, ale może to dlatego ze miał stopień tylko doktora?;-) A tak na serio, to przecież żaden argument. Szewc bez butów chodzi. Czy jeśli lekarz pali (a jest takich wielu), to znaczy ze podważa powszechnie przyjęte stanowisko w kwestii palenia? Ludzie lubią jeść. Lubią sobie dogadzać. To, ze zawodowo zajmuja się zdrowiem czy żywieniem to jedno, a praktyka w życiu prywatnym to trochę co innego. Tu liczą się tylko badania (i tu także jest piramida, na której dnie znajdują się badania przypadków- czyli case studies), najlepiej duże, randomizowane i kontrolowane, poddawane recenzjom fachowców.

Dawid Icke- to nie brzmi najlepiej;-)

Człowiek to NIE jest zwierze mięsożerne. Zwierzę mięsożerne żywi się tylko mięsem. Albo zasadniczo mięsem i to w sposób obligatoryjny- tzn. MUSI. A jak wiemy, człowiek nie musi. Jest wszystkożerny- i to w sensie wyboru, nie przymusu. Mięsożercy (zwierzeta pozaludzkie) nie potrafią np. rozroznic barw owoców, bo nie maja potrzeby wiedzieć, czy te są już dojrzałe i nadają się do zjedzenia. A człowiek ma te umiejetność. Węch i zręczność człowieka, a także słuch, nie równają się z tymi umiejętnościami u zwierząt mięsożernych, które musza polować. O pazurach i jedzeniu mięsa na SUROWO (tak przecież jedzą zwierzeta mięsożerne) nie wspomnę.

O tym, ze człowiek jest co najwyżej wszystkożerny (bo kiedyś zaczal jeść białko zwierzece, co jednak nie znaczy ze jest mu ono niezbędne) najlepiej świadczy właśnie istnienie wegan. Żyją dłużej niż mięsni. Np. Okinawa czy Hong Kong. W tym drugim jest... najwyższe spożycie mięsa- ale dopiero w młodym pokoleniu będącym pod wpływem Zachodu. Tradycyjnie jedzono go tam bardzo mało i to te starsze pokolenia robią statystki długowieczności. A co do diet zgodnych z grupa krwi to brednia. Na pewno to człowiek potrzebuje tylko BIAŁKA, ale niekoniecznie odzwierzęcego. Po prostu nie znasz badań i oficjalnych stanowisk. Z tym nie moze się równać jeden czy drugi Atkins i jego opinie, bo opinie to nie obiektywne fakty. To nie nauka. To nie medycyna w oparciu o dowody (science-based medicine).

Co do Twoich dwóch pytań:

1. Powody są zarowno etyczne, jak i zdrowotne (medyczne). Wegetarianizm (jaja, nabiał) to zaprzeczenie weganizmu (przy tej okazji znów wychodzi Twoja niewiedza, ale ja tez ja kiedyś miałem, bo spowodowane jest to zwyczajnie niewnikaniem w temat i zawierzeniem POZORNYM oczywistościom).

Jeśli nie chcemy przyczyniać się do cierpienia, a wiec powodują nami przesłanki natury etycznej (co nie wyklucza zdrowotnych), to wyborem jest właśnie weganizm, a nie wegetarianizm. Wegetarianizm przyczynia się do powodowania cierpienia w takim samym stopniu jak spożywanie mięsa. Dlaczego? Dlatego ze przecież niewazne, czy zginie krowa, byk czy ciele. A dlaczego niby ma zginąc? Krowa, jak wiemy, „daje” mleko w określonych okolicznościach. Do tego musi wiec być najpierw w ciąży. A w tym celu zapłodniona. Odbywa się to najczęściej wbrew jej woli, gdy wpychana jest jej w [...] czyjaś ręka. Ten proces powtarza się często, bo przecież krowa służy tu jako towar- maszynka do produkcji mleka, a ostatecznie sama kończy w rzeźni, gdy nie może już być w tym celu drenowana. Tak wiec przymusowe [...] ([...]- bo nikt jej o zdanie nie pyta). [...] często także pobiera się od byka przymusowo (są urządzenia masturbujące- tak, to nie żart). I dzieje się tak najczęściej, bo przecież to produkcja przemysłowa; nie korzystamy z mlecznych nadwyżek żywieniowych- takiego mleka byłoby bardzo mało i byłoby bardzo drogie, o ile w ogóle opłacalne (są pojedyncze gospodarstwa na świecie, ale i tak jest to wykorzystywanie zwierząt, choć pewnie te akurat nie trafiają ostatecznie do rzeźni). Zreszta dotyczy to także często małych gospodarstw. Tylko kto w to wszystko wnika na codzień? Czy hodowca lub rolnik się tym chwali? Czy to widzimy w reklamie? A wiec byk jest najczęściej masturbowany ([...], bo trzeba go przypiąć itd.), krowa [...], ciele- jeśli jest płci męskiej- odbierane jej bardzo niedługo po przyjściu na świat i - pozbawiane mleka przeznaczonego dla siebie -trafia w przeciągu paru miesięcy do rzeźni. A wczesniej nie dane jest mu [...] z matką, nawiązać z nia więzi, jest niedożywione (potem mamy odpowiednia kruchość mięsa), a w końcu zabijane, co zresztą ostatecznie spotyka zarowno krowę i byka po przejściu na „emeryturę” lub nawet wczesniej, gdy np. zachorują i nie oplaca się ich już leczyć, bo nie generują zysku. Teraz już chyba jasne, prawda? A jeśli chodzi o jaja, to sprawa wyglada podobnie- kurczaki płci
męskiej mieli się żywcem (Francja niedawno tego zabroniła, ale wczesniej był to „najbardziej humanitarny” sposób uśmiercania ich, czyli zwykła kpina ze słowa „humanitarny”). Kury zreszta hoduje się w fatalnych warunkach (chów „z wolnego wybiegu” tak naprawdę NIC nie znaczy dla samych kur), w naturalnych okolicznościach znoszą tylko ograniczona ilość jaj, w warunkach przemysłowych nienaturalnie duża, co powoduje ból. Są genetycznie zmienione na skutek hodowli, zdeformowane, nie potrafią często nawet chodzić, bo są zbyt ciężkie... Jest to wszystko po prostu całkowicie niepotrzebne i nienaturalne, a człowiek doskonale jest w stanie poradzić sobie bez tego. Gdyby białko zwierzęce było niezbędne czy zdrowe, to nikt nie ważyłby się rekomendować diety całkowicie roślinnej, a organizacje walczące o prawa zwierząt zabiegałyby tylko o jak najmniejsze szkody i ograniczenie stopnia wykorzystania i ilości wykorzystywanych gatunków zwierząt (samo to wskazuje na to, ze robimy to, bo po prostu możemy, mając zwierzeta za nic innego jak tylko maszyny produkcyjne, a nie dlatego ze jest to rzeczywiście konieczne), ale nie o rezygnacje z produktów odzwierzęcych.

2. Najpierw piszesz, ze człowiek to zwierze mięsożerne, a teraz widzisz problem nie tyle już w nagle rzekomo nawet nie zwierzęcym, co ludzkim mleku;-) Drobna niekonsekwencja. Tu nie ma szkody i cierpienia. Nikt nie jest zabijany na takie mleko. I jest to mleko naszego własnego gatunku, którym karmimy do określonego momentu, co także powinno nam mówić cos o przeznaczeniu mleka w ludzkiej diecie. Tak wiec horrorem jest raczej to, ze podpinany się jako gatunek (i często już jako dorośli) pod mleko innego gatunku! I jesteśmy do tego tak przyzwyczajeni, ze nawet nie widzimy w tym niczego dziwnego. A teraz wyobraź sobie, ze zamiast krowiego masz się napić np. kociego. Albo właśnie ludzkiego, bo to w końcu byłoby naturalne, nie sądzisz? A mimo to budzi to w nas [...]. A przecież jest to właśnie nasze własne ludzkie mleko! Tylko ze jako dorośli już go zwyczajnie nie potrzebujemy.

Co do powodów zdrowotnych- odsyłam do badań. Wapń i te sprawy- ciemne warzywa liściaste. Jarmurz ma więcej wapnia niż mleko. Tylko nie smakuje tak samo, prawda?;-) Ale skoro ma chodzić o biodostepnosc i zdrowie, to smak nie gra roli. Po smak sięgnijmy po mleka roślinne. Jaja też nie są najzdrowsze- zależnie od ilości zjedzonych tygodniowo możemy dorabic się różnych schorzeń. Po prostu badania... Tyle. Jeśli coś nie jest niezbędne, a tylko kryje ryzyka, lecz daje się z powodzeniem zastąpić opcja roślinna, to wybór jest dla mnie prosty. To nie smaki czy zwyczaje kulinarne są rzeczywistymi potrzebami żywieniowymi. Tym bardziej ze dziś segment „mięsnych” i „nabiałowych” produktów roślinnych jest coraz większy. Juz
nie ma wymówki, ze ktoś nie wytrzyma bez swojego ulubionego smaku. Owszem, to wciąż nisza i jako taka jest bez subsydiów, wiec niestety droższa (jednak nie utrzymałaby się, obsługując tylko wegan). Jednak rzeczywiste koszty mięsa czy mleka są ukryte (zdrowie, środowisko, dotacje).

Jeśli chodzi o mleko jako pokarm dla niemowląt, to roślinne opcje i tak tylko wtedy, gdy nie można z [...]. Amerykańska Akademia Pediatrów rekomenduje mleko z [...] jako wybór nr 1 („breast is best”). Ale wydała tez publikacje rekomendujące mleka sojowe (wszystko można znaleźć w sieci). Jednak tylko wtedy, gdy i tak musimy sięgnąć po inne niz własne (inna opcja to banki mleka, które oddają kobiety produkujące je w nadmiarze). Z tym ze nawet te sojowe nie są wegańskie, ponieważ w procesie produkcji są poddawane czemuś tam z wykorzystaniem wełny(?)- takie są po prostu amerykańskie przepisy (a może i gdzie indziej). Jednak jest to opcja najbliższa roślinie i polecana rodzinom weganskim, jeśli nie mogą skorzystać z mleka ludzkiego.

Jeśli chodzi o „fanatyzm”, to dopóki robimy coś w oparciu o faktyczna wiedzę poparta nauka i UMIEJETNIE, to nie zaszkodzimy sobie. KAZDA dieta musi być prowadzona prawidłowo. Jeśli wykonujesz nieprawidłowo ćwiczenie na siłowni, to winne nie jest samo ćwiczenie, tylko Ty i Twoja technika. Lub niekompetentny trener. A ponieważ weganizm to wciąż margines, to chetnie uwypukla się ten fakt jako rzekoma przyczynę ewentualnych nieszczęść. Na pewno nie można być zdrowym weganinem, żywiąc się wyłącznie frytkami i Oreo. To prosta droga do zniechęcenia, czucia się zle, szybkiego zniechęcenia i porzucenia „diety”, co przekłada się później na statystyki- olbrzymia ilość ludzi staje się byłymi weganami. Tylko teraz taka analogia- jeśli były palacz ulegnie otoczeniu (mnóstwo ludzi pali, w powietrzu czujemy dym- „chodzi” za nami, jesteśmy na imprezie, gdzie ludzie pala itp.) i wróci do nałogu, to przecież nie znaczy że palenie jest zdrowe.
Odpowiedz
0
@ anomim
dnia 16.11.2020, 14:07 · Zgłoś
Są jeszcze inne typy cukrzycy niż tylko te, które podano w artykule i za które odpowiada często genetyka a nie tryb życia danego człowieka... Szkoda, że podawane są wciąż tylko te dwa typy cukrzycy...
Odpowiedz
0
@ Warto
dnia 16.11.2020, 20:43 · Zgłoś
Zauważam u siebie,że organizm co kilka dni domaga się czegoś innego i w jeden dzień mam ochotę na mleko,to znów rozkoszuję się selerem naciowym,winogronami..przez pewien czas odrzucało mnie od pomidorów.Czasem tylko słodycze..dziwne,że nigdy mój organizm nie dopomina się [...].Coś w tym jest,spróbować warto.
Odpowiedz
0
@ [...]
dnia 16.11.2020, 20:57 · Zgłoś
Bo "cukrzyca" to nie choroba, tylko objaw, a przyczyny mogą być różne. Np. "cukrzyca" występuje u kobiet w ciąży. Równie dobrze można by określić "gorączkę" jako chorobę.
Odpowiedz
0
@ Warto
dnia 16.11.2020, 06:22 · Zgłoś
Najlepiej jeść to,na co ma się ochotę/ tego domaga się organizm/.Co zjadamy z rozkoszą- daje zdrowie.Moja ciocia miała cukrzycę,objadała się słodyczami/podkradała,bo zabraniali/żyła prawie 100 lat.Ważna pozytywna afirmacja.[...] ma rację,cenię Jego wpisy zawsze- warto słuchać Jego rad.
Odpowiedz
0
@ Roślinniejemy
dnia 16.11.2020, 12:15 · Zgłoś
Czyli jak organizm domaga się słodyczy lub [...], to należy to konsumować, prawda?;) No bo na to ma ochotę...
Odpowiedz
0
@ Roślinniejemy
dnia 16.11.2020, 12:20 · Zgłoś
Ale gdyby ktoś napisał, ze ma ochotę na warzywa, owoce i zboża, to już byłoby „weto”, bo niekompletne- mylę się? Czyjaś ciocia to jest dowód anegdotyczny, a nie nauka. Jeśli ktoś np. palił do późnego wieku i nie doczekał się raka, to bie jest dowód na to, ze palenie jest zdrowe.
Odpowiedz
0
@ Abnegat
dnia 15.11.2020, 17:38 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
0
@ franki
dnia 14.11.2020, 21:59 · Zgłoś
mam to 45 lat i jestem sprawnym zdrowym czlowiekiem.
Odpowiedz
-1
@ [...]
dnia 15.11.2020, 12:37 · Zgłoś
Stosujesz leki czy tylko metody naturalne, a może nie podejmujesz żadnych szczególnych działań? Pytam poważnie.
Odpowiedz
0
@ Rośliniejemy
dnia 14.11.2020, 18:07 · Zgłoś
Dieta uboga w produkty odzwierzęce czy wegańska (bez mięsa i nabiału) potrafi nawet cofnąć cukrzyce typu II.
Odpowiedz
0
@ Rośliniejemy
dnia 15.11.2020, 10:55 · Zgłoś
0
@ Rośliniejemy
dnia 15.11.2020, 10:56 · Zgłoś
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5466941/

Dieta wegańska w zapobieganiu i leczeniu cukrzycy tylu II
Odpowiedz
0
@ Rośliniejemy
dnia 15.11.2020, 11:01 · Zgłoś
https://time.com/5301984/can-you-eat-too-much-fruit/

„Czy można zjeść za dużo owoców?”
Odpowiedz
-2
@ [...]
dnia 15.11.2020, 13:14 · Zgłoś
Dieta wegańska obniża poziom glukozy w krwi, ale jest to nadal leczenie objawów, a nie przyczyny. W tej metodzie, pacjent musiałby być skazany całe życie na dietę wegańską, której skutki dla organizmu mogą być w dłuższym okresie fatalne. Co z tego, że będzie miał niski poziom glukozy, jeżeli nie będzie się mógł ruszać, bo bez kolagenu pochodzącego z produktów zwierzęcych - stawy nie będą normalnie pracować (brak "smarowania"). Mogą też nastąpić niekorzystne zmiany w mózgu, spowodowane brakiem substancji pochodzenia zwierzęcego, bo trzeba tutaj dodać, że weganizm zabrania również spożywania jajek, mogących zastąpić mięso.

Weganizm to nie jest dieta - to jest ideologia o podłożu lewackim, żeby nie powiedzieć - forma świeckiej religii. Najbardziej odpowiednie dla człowieka są diety opracowane przez dr Jana Kwaśniewskiego (żywienie optymalne), który dokonał wręcz rewolucyjnego odwrócenia oficjalnej piramidy żywieniowej. Swoje diety oparł przede wszystkim na tłuszczach, w drugiej kolejności na warzywach, natomiast w najmniejszym stopniu na węglowodanach. W sieci są dostępne jego książki w formacie *.pdf - "Tłuste życie", "Dieta optymalna", "Dieta idealna".
Odpowiedz
1
@ Roślinniejemy
dnia 16.11.2020, 12:14 · Zgłoś
@[...]
Czyli mamy nowa „ideologie”, tak? I w zasadzie tym wystarczy
podsumować Twoja NIEWIEDZE i mitologię.
Odpowiedz
0
@ Roślinniejemy
dnia 16.11.2020, 12:27 · Zgłoś
https://www.masteringdiabetes.org/

„Mastering diabetes” (książka). Nauka w miejsce popularnych przekonań.
Odpowiedz
0
@ Roślinniejemy
dnia 16.11.2020, 14:23 · Zgłoś
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6165066/

Czyli korzyści diety roślinnej wysokowęglowodanowej i niskotłuszczowej (otyłość).
Odpowiedz
0
@ Roślinniejemy
dnia 16.11.2020, 14:43 · Zgłoś
Kolagen zawiera trzy konkretne aminokwasy, które występują także obficie w zbożach, warzywach strączkowych, alfalfa, orzechach (o czym proponenci kolagenu już nie wspominają). Kolagen sam sobie nie jest warty reklamy. Porównując go z placebo wypada oczywiście lepiej (badania skupione na przyroście masy mięśniowej), ale gdy kolagen porównywany jest już z inna substancja konkurencyjna, wtedy wypada już nawet nieco gorzej:) Dlatego kolagen jako taki nie jest niczym szczególnym ani tym bardziej niezbędnym składnikiem diety.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26353786/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6521629/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31480676/
Odpowiedz
0
@ Roślinniejemy
dnia 16.11.2020, 15:00 · Zgłoś
Dieta Atkinsa czy Kwaśniewskiego pozbawia mózg głównego paliwa, czyli glukozy, co prowadzi do ketozy. Organizm zmuszony jest sięgać po produkty przemiany materii, dochodzi do odwodnienia, bo wykorzystuje zapasy wody zmagazybowanej w rozbijanych tłuszczach, przez co początkowo dochodzi do utraty wagi, ale nie jest to pożądane na dłuższa metę.
Odpowiedz
0
@ [...]
dnia 16.11.2020, 22:15 · Zgłoś
Dieta Kwaśniewskiego to nie jest dieta ketogenna, gdyż nie wyklucza całkowicie węglowodanów, lecz ogranicza je do minimum, np. w odniesieniu do chleba - 2 kromki dziennie.
Odpowiedz
0
@ życie
dnia 14.11.2020, 16:29 · Zgłoś
Na czym polega walka z chorobą jaką jest cukrzyca ?. Owszem, dokonano jej podziału, też nie wiadomo czy właściwie. Ponadto nie jest znana jej przyczy-
na, dlatego nastawiono się na skutki - czyli ich leczenie, bo sama w sobie
daje przykre następstwa dla chorego. Jest chorobą metaboliczną.
Odpowiedz
-2
@ Diabetyczka
dnia 14.11.2020, 16:50 · Zgłoś
Rzeczowo i na temat.Może zrozumieją-wątpię.Ty bardziej od strony medycznej a ja tej codziennej praktycznej.Jedno mnie przeraża,że są tacy którzy chcą się z ,,tych wszystkich chorych pośmiać,,.To straszne!!
Odpowiedz
1
@ [...]
dnia 14.11.2020, 13:27 · Zgłoś
Autor zapomniał o lekach medycyny rockefellerowskiej - takie niedopatrzenie! Zapomniała pochwalić się nimi również p. Diabetyczka. Niedopatrzenie tym większe, że leki te trzeba zażywać całe życie, bo przecież cukrzyca to choroba nieuleczalna!
Odpowiedz
11
@ Dzień walki z ignorancją.
dnia 14.11.2020, 11:57 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
7
@ Stary Glina
dnia 14.11.2020, 13:16 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
3
@ Diabetyczka
dnia 14.11.2020, 11:47 · Zgłoś
Wszystkim walczącym z tą chorobą życzę zdrowia i wytrwałości.
Kochani dbajcie o siebie w tym trudnym czasie.
Ekipie z Przychodni Diabetologicznej, zwłaszcza Dr.Edycie i pielęgniarce
Pani Ani dzięki za 32 lata opieki i leczenia.Jesteście super-wielki
szacunek i dużo zdrówka i sił.
Odpowiedz
11
@ Maliniak
dnia 14.11.2020, 10:08 · Zgłoś
Cukrzyca A co to?
Myślałem że tylko [...] jest teraz chorobą...
Przynajmniej tak w telewizorze mówili...
Odpowiedz
-7
@ @
dnia 14.11.2020, 11:10 · Zgłoś
Przestań czlowieku
Odpowiedz
12
@ trol
dnia 14.11.2020, 11:14 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
4
@ on
dnia 14.11.2020, 12:31 · Zgłoś
Walka z cukrzycą, ruch, stosunki [...] częste,dieta i żyjemy.
Odpowiedz
1
@ Dla jajogłowych
dnia 14.11.2020, 10:06 · Zgłoś
[Komentarz nie na temat]
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Piszesz jako:

Jaslo4u.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy zgodnie z Polskim Prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy niezgodnych z regulaminem.