19-latek z Jasła stanął przed sądem za śmiertelne pobicie
Karolowi P. z Jasła grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności za pobicie ze skutkiem śmiertelnym 34-letniego Andrzeja M. z Zarzecza. Dnia 26 października na dworcu PKS na oczach świadków rozegrała się tragedia.

W Sądzie Okręgowym w Krośnie ruszył proces 19-latka z Jasła Karola P., który w ubiegłym roku 26 października zaatakował mężczyznę na dworcu PKS w Jaśle. Kiedy Andrzej M. czekał na przyjazd autobusu, podszedł do niego młody mężczyzna i zażądał papierosa. Po krótkiej wymianie zdań 34-latek został zaatakowany przez Karola P.
Na oczach wielu świadków skatowany został mieszkaniec Zarzecza. - Zaatakował Andrzeja M. zadając mu uderzenia pięściami, i kopiąc go, po czym popychając przewrócił go na twarde betonowe podłoże, a następnie kopał po głowie – poinformował Jaslo4u Jan Dziuban, prokurator rejonowy w Jaśle.
Skutkiem agresji wobec 34-latka były obrażenia ciała w postaci stłuczeń klatki piersiowej, mózgu, oraz krwiaka podtwardówkowego. Mężczyzna niedługo potem zmarł w jasielskim szpitalu.
19-latek uciekł z miejsca pobicia i ukrywał się przed policją. Został zatrzymany 30 października ub. r. w Osobnicy.
Nagranie z monitoringu, znajdującego się na terenie dworca PKS zostało zabezpieczone przez organy ścigania. Podczas pierwszej rozprawy, która odbyła się w Sądzie Okręgowym w Krośnie przesłuchani zostali świadkowie zdarzenia. Treść ich zeznań została poparta nagraniem z monitoringu. - Całe zdarzenie trwało bardzo krótko, zaledwie kilkadziesiąt sekund. Nikt ze świadków nie zareagował. Trudno powiedzieć, czy się bali – podkreśla prokurator Dziuban.
Za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem jest śmierć, Karolowi P. grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
(icz)
