2015 Wybory czy Wybieranie (czy tak naprawdę jest jakiś wybór?)
Przed nami kolejne wybory Parlamentarne. Jako obywatel Polski, mieszkaniec Jasła, ale również kandydat do Sejmu AD 2015, zastanawiam się jakie to będą wybory. Identyczne jak poprzednie czy może coś drgnie? Chciałbym podzielić się z Państwem moimi rozważaniami.

Niestety tylko połowa Polaków bierze udział w wyborach parlamentarnych regularnie. Pozostali nie korzystają ze swojego prawa. Przez ostatnie 25 lat wolnej Polski politycy nic w tej sprawie nie robili albo wręcz zniechęcali Polaków do głosowania. Chciałbym zająć się obywatelami, którzy głosują w miarę regularnie. Zastanówmy się czy dokonują wyboru?
Niestety zdecydowana większość obywateli głosuje na partie, nie na ludzi. Z kolei ta cześć, która głosuje na ludzi, tak naprawdę głosuje na znane nazwiska. Powód jest prozaiczny: brak możliwości spotkania się i poznania kandydata, stąd moja propozycja dla osób które głosują na jakiegoś określonego kandydata a nie na partię, żeby spróbowały, jeszcze przed wyborami skontaktować się z nim telefonicznie, drogą elektroniczna lub bezpośrednio. Jeśli to się uda, będzie szansa dowiedzieć się czegoś więcej u “źródła”. Jeśli się nie uda, to gwarantuję, że po wyborach nie uda się ani tyle.
Jeżeli kandydat na reprezentanta społeczeństwa nie ma czasu i ochoty na spotkanie czy rozmowę z tymi, których ma reprezentować, to czy nagle po wyborach zainteresuje się swoimi wyborcami?
Dlatego „zawodowi” politycy pchają się na pierwsze miejsca list wyborczych i siedzą w Parlamencie po kilka kadencji, a kilkudziesięciu liderów zasiada w nim od pierwszych wolnych wyborów czyli od 25 lat ze względu na to, że potencjalny wyborca głosuje na partię i wybiera jedynkę albo na znane nazwisko. Na przykład w Radzie Miasta Jasła było kiedyś dwóch Panów Stanisławów o tym samym nazwisku, a ten niby właściwy był dodatkowo w Senacie.
W ten sposób powstał układ trzech partii PO-PIS-PSL. Układ, który można nazwać partyjno-nazwiskowo-jedynkowym.
Patrząc na obecny kształt Sejmu można wyróżnić kilka grup zawodowych: 1/6 Sejmu to Nauczyciele - 82 Posłów, na kolejnych pozycjach są prawnicy, ekonomiści, lekarze, politolodzy, historycy - te sześć zawodów to 240 posłów, czyli ponad połowa Sejmu! Nie neguję żadnej grupy zawodowej, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się jednak, że Sejm powinien szeroko reprezentować Polaków. Czy tak bogato reprezentowane resorty: Edukacja, Sądownictwo czy Służba Zdrowia działają wzorowo? Uważam, że nie, a nawet można powiedzieć, że jest odwrotnie. Te trzy resorty są w opłakanym stanie. Poseł, który wywodzi się z danej branży w sposób naturalny patrzy ze swojego punktu widzenia, a nie z punktu widzenia obywateli. Wiadomym jest, że “punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”, dlatego na przykład lekarz ma inny punkt widzenia niż pacjent.
Pisząc ten artykuł apeluję do wyborców! Nie dajcie znowu nabić się w butelkę, przypomnijcie sobie, że ONI już byli i wielokrotnie rozdawali obietnice bez pokrycia (np. obwodnica Jasła, Zbiornik Kąty-Myscowa i wiele innych). Obawiam się, że stały elektorat znów pójdzie do wyborów z klapkami na oczach, zagłosuje na te same partie i co gorsza na tych samych ludzi, a to się zupełnie nie sprawdziło.
W polityce powinno być tak jak w normalnym, realnym życiu zawodowym. Jeżeli praca jest bezproduktywna i nie przekłada się na jakiekolwiek wyniki to pracownik powinien zostać zwolniony, w szczególnych wypadkach nawet dyscyplinarnie. W Sejmie niestety jest odwrotnie. Posłowie nic nie robią przez cztery lata, przed wyborami sypną garść tych samych obietnic i dobre miejsce na liście, a tym samym mandat posła jest zagwarantowany, a w razie wpadki wygodne i dobrze płatne miejsce w spółce skarbu Państwa.
Młodzi ludzie widzą to i dają niejednokrotnie temu wyraz głosując na partie antysystemowe: Janusza Korwin Mikke czy Pawła Kukiza, dlatego apeluję, proszę i nakłaniam do głosowania na mnie! Głosujcie na Tomasza Lackosza - bezpartyjnego fachowca, startującego z Listy Zjednoczonej Lewicy. Lista 6, pozycja 6. Daję uroczyste słowo honoru, że nigdy Was nie zawiodę. Szukajcie mnie na Facebook’u www.facebook.com/lackosz
Tomasz Lackosz
Artykuł sponsorowany
