37-letnia Ania z Przysiek, mama trójki dzieci prosi o pomoc
Trzy miesiące temu życie 37-letniej Anny, mieszkanki Przysiek zmieniło się diametralnie. Szczęśliwa mama trójki dzieci zachorowała na zapalenie stawu, a w niedługim czasie pojawiły się niepokojące krwotoki z nosa, siniaki, osłabienie i zmęczenie. Badania i leczenie okazały się horrendalnie drogie. Wiele z nich jeszcze przed panią Anią, która marzy o powrocie do zdrowia oraz pracy z dziećmi. - Jest to jedna z najtrudniejszych chwil w życiu. Jeśli możecie, bardzo proszę o wsparcie. Dziękuję w imieniu moim i synów – apeluje Anna Dziadosz.

Problemy ze zdrowiem pani Ani Dziadosz rozpoczęły się w kwietniu br. Jak podkreśla, wszystko zaczęło się od przeziębienia. Po kilku dniach okazało się, że pojawiło się u niej zapalenie stawu, a następnie dochodziły kolejne niepokojące objawy takie jak krwotok z nosa, siniaki, pękanie żył. Czuła się osłabiona i zmęczona.

- Wykluczyło mnie to z chodzenia do pracy, w której muszę być całkowicie sprawna, ponieważ pracuję w przedszkolu pełnym wspaniałych dzieci potrzebujących dużej uwagi i zabawy. Bardzo chciałabym jak najszybciej wyzdrowieć i wrócić do moich dzieci oraz przedszkolaków – podkreśla pani Ania. - Niestety leczenie, a także wizyty lekarskie są drogie a większość badań specjalistycznych nie jest refundowana – dodaje.
Do tej pory leczenie oraz koszt wizyt u specjalistów wyniósł panią Anię już około 10 tys. zł. Koszty te cały czas rosną, a przed nią jeszcze wiele badań i konsultacji lekarskich. Końcem czerwca odbyła wizytę u onkologa naczyniowego w Szczecinie, od którego dowiedziała się, że cierpi na niewydolność żył, co nie ma żadnego związku ze złymi wynikami krwi. - Praktycznie jestem diagnozowana od kwietnia i nadal nie wiem dlaczego leję mi się krew z nosa i wychodzą sińce – mówi pani Ania. - Przede mną następne wizyty, tym razem hematologiczna oraz wiele innych badań – dodaje.
Sytuacja, w której znalazła się 37-letnia mieszkanka Przysiek jest bardzo trudna. Dotychczas to pani Ania służyła pomoc innym potrzebującym. Dzisiaj to jej przyszło się zmierzyć z chorobą i prosić o pomoc ludzi dobrej woli. Osoby, których poruszył los mamy trójki chłopców mogą ją wspomóc finansowo wpłacając dowolną kwotę na zbiórce utworzonej na pomagam.pl.
id
fot. archiwum prywatne

