800+ dla dzieci z Ukrainy. 31 sierpnia mija ważny termin
Do 31 sierpnia część obywateli Ukrainy przebywających w Polsce musi potwierdzić swoją tożsamość w urzędzie gminy. Niedopełnienie tego obowiązku może skutkować utratą statusu UKR, a w konsekwencji również prawa do świadczenia wychowawczego 800+. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina, że obowiązek dotyczy osób, którym nadano numer PESEL ze statusem UKR bez okazania ważnego dokumentu podróży.

___________ Fot. Zdjęcie ilustracyjne
Termin dotyczy przede wszystkim tych obywateli Ukrainy, którzy uzyskali numer PESEL ze statusem UKR w sytuacji, gdy podczas rejestracji nie okazali ważnego paszportu lub innego dokumentu podróży. Jak wskazuje ZUS, problem ten często dotyczy dzieci, dla których rodzice lub opiekunowie wyrabiali numery PESEL w pierwszych miesiącach po rozpoczęciu wojny.
Potwierdzenie tożsamości ma znaczenie nie tylko dla dalszego legalnego pobytu w Polsce, ale również dla możliwości korzystania ze świadczeń wypłacanych przez ZUS.
– Prawo do świadczenia wychowawczego 800+ dla dzieci z Ukrainy zależy m.in. od posiadania odpowiedniego statusu pobytowego. Dlatego potwierdzenie tożsamości ma bezpośredni wpływ na możliwość dalszego korzystania ze wsparcia wypłacanego przez ZUS – podkreśla Wojciech Dyląg, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie podkarpackim.
Brak potwierdzenia może oznaczać utratę statusu UKR
Osoby objęte obowiązkiem powinny zgłosić się do urzędu gminy najpóźniej 31 sierpnia 2026 roku i potwierdzić swoją tożsamość na podstawie ważnego dokumentu podróży.
Jeżeli tego nie zrobią, od 1 września ich status UKR zostanie zmieniony na NUE. W praktyce oznacza to utratę ochrony czasowej oraz wynikających z niej uprawnień. Może to dotyczyć m.in. prawa do świadczenia 800+, możliwości wykonywania pracy oraz dalszego pobytu w Polsce na dotychczasowych zasadach.
Po utracie statusu UKR dalszy legalny pobyt będzie wymagał uzyskania innej podstawy pobytowej.
ZUS apeluje więc, aby osoby, których dotyczy obowiązek, nie odkładały wizyty w urzędzie na ostatnią chwilę.
Red.

