A. Czernecki: „To było strzelanie z armaty do mrówki”
Podjęcie uchwały w sprawie przystąpienia miasta do związku stowarzyszeń pod nazwą „Podkarpacka Regionalna Organizacja Turystyczna” ponownie powróciła do porządku obrad sesji RMJ. Niektórzy radni poczuli się jak uczniaki, którzy źle odrobili zadanie i muszą po raz kolejny stanąć przy tablicy. - Decyzja rady w tej sprawie zapadła. Potraktowano mnie po uczniowsku – mówił zbulwersowany Tadeusz Stachaczyński.

Wprowadzenie do porządku obrad sesji uchwałę, której radni nie przyjęli to według Henryka Raka, Krystyny Sikory i Tadeusza Stachaczyńskiego lekka przesada. - W ten sposób nie można traktować rady, że zagłosowała nie pomyśli burmistrza, więc będziemy dokładać ( uchwałę do porządku obrad – przyp. red.) dopóki ona nie przejdzie – powiedział T. Stachaczyński.

- Odebrałem to jak przywołanie nas do tablicy, bo uczniowie źle odebrali zadanie. Dostaliśmy po łapkach – zaznacza H. Rak. - Ja również miałam wrażenie, że jest to swoista sesja poprawkowa – dodaje K. Sikora.
Radni przegłosowali uchwałę, która dla niektórych nie jest ani strategiczną dla miasta i jego mieszkańców ani nie wpływa szczególnie na jego działalność. O tym jakie korzyści będzie przynosić miastu członkostwo w stowarzyszeniu Podkarpackiej Regionalnej Organizacji Turystycznej przedstawiła Bożena Molska-Olbrot, kierownik Wydziału Kultury, Sportu i Spraw Społecznych Urzędu Miasta w Jaśle.
- Miasto Jasło zostało zaproszone przez organizację i jej głównego członka jakim jest Urząd Marszałkowski do współpracy w zakresie enoturystyki i budowy wizerunku województwa podkarpackiego poprzez skojarzenia z kulturą i tradycją wina. Będąc członkiem organizacji możemy wzmocnić pozycję miasta w organizowanej kampanii promocyjnej całego regionu podkarpackiego, korzystać z różnych przywilejów, ulg członkowskich w ramach większej grupy. Oczywiście nie bez znaczenia jest fakt udziału w różnych licznych projektach inspirowanych przez tę organizację – wyjaśnia B. Molska-Olbrot. - Obciążenie finansowe w postaci 3 tysięcy złotych rocznej składki, z pewnością rekompensuje nam działania wspólnie organizowane w większej grupie. Będziemy tutaj wspierać region nie tylko swoimi indywidualnymi zadaniami, ale poprzez współpracę z wszystkimi członkami tej organizacji – dodaje.
Czy bycie członkiem kolejnego stowarzyszenia i ponoszenie kosztów członkowskich jest tak bardzo dla miasta potrzebne i konieczne? Dla radnego Stachaczyńskiego nie najważniejsze. - Nie jest to projekt uchwały, który rzeczywiście rzutuje na działalność miasta oraz nie jest dla niego i jego mieszkańców strategicznym – podkreślił T. Stachaczyński, radny z klubu PSP.

A jak do tego negatywnego nastawienia radnych ustosunkował się sam burmistrz Andrzej Czernecki? - Odnoszę wrażenie, że ta wypowiedź to było strzelanie z armaty do mrówki. Skoro jest sesja to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby umieścić to do porządku obrad i nadać odpowiednie tempo procedowania. To jest temat, na którym warto się skupić. Dlaczego? Chodzi o to, że podejmując tę decyzję można uzyskać zwielokrotnione korzyści w stosunku do tych, które ponosimy w postaci kosztów uczestnictwa. Głównym udziałowcem w tej organizacji jest Urząd Marszałkowski, który ma bardzo duże możliwości promocyjne, a miasto Jasło będąc w tej organizacji może z tych wszystkich akcji promocyjnych oraz propozycji skorzystać – wyjaśnia A. Czernecki.
Uchwała jak wszystkie, które wprowadzono do porządku obrad zostały przyjęte większością głosów. Argumentacja burmistrza i jego zastępców jak widać potrafi zdziałać cuda. Radni stwierdzili, że przedłożone uchwały są godne ich uwagi.
Ilona Czarnecka
ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
