A jednak cuda się zdarzają…
Podczas pobytu w Zakopanem roztargniony turysta z Jasła, wychodząc z restauracji na Gubałówce, zapomniał zabrać ze sobą reklamówki. Kiedy zorientował się, że nie ma jej przy sobie, wrócił do restauracji – jednak jego zguby już nie było. Jaślanin zawiadomił o całej sprawie Policję. Funkcjonariusze szybko zatrzymali na Krupówkach „szczęśliwych znalazców” reklamówki. Jak się okazało było to młode małżeństwo w wieku 26-27 lat z Łodzi, które zabrało pozostawioną w restauracji reklamówkę.

Zapewne każdy powie co tam jakaś reklamówka…jednak właściciel był zapewne bardzo szczęśliwy z odnalezienia swojej reklamówki, ponieważ znajdowały się w niej pieniądze w kwocie – bagatela - 14 tys. zł, ponadto klucze i zapiski własne.
Wszystko skończyło się szczęśliwie. Odzyskane pieniądze zwrócono właścicielowi, zaś małżeństwu przedstawiono zarzuty o przywłaszczenie mienia. Poddali się oni dobrowolnie karze, a po wykonaniu czynności zostali zwolnieni.
Jenny
www.zakopane.z-ne.pl

