Afera wokół jasielskiego dębu
139
Temat dębu na skrzyżowaniu przy Jasielskim Domu Kultury jest wciąż żywy. Cała Polska żyje Jasłem i wypowiedzią burmistrz Marii Kurowskiej. Podczas sesji Rady Miejskiej, w poniedziałek, 22 czerwca br., na ten temat wypowiadali się radni.


Zbigniew Balik uważa, ten rozgłos nie był potrzebny, bo z pewnością nie przyniósł chluby naszemu miastu. Kurowska ripostuje - Nie ja ten rozgłos uczyniłam. Państwo (radni – przyp.red.) zadecydowaliście, że będzie przebudowywana droga od ronda do ronda i zbudowanie ronda przy JDK. Wszyscy absolutnie uznali, że rondo należy zbudować. Teraz, gdy przystąpiliśmy do tego, że wykonywany jest projekt na budowę tego ronda, nagle odezwały się głosy, żeby tego ronda nie robić, ponieważ ten układ, który jest w tej chwili, to jest układ historyczny i należy zachować go tak jak jest.

Nieco bardziej radykalny w swojej ocenie był radny Krzysztof Czeluśniak, twierdząc, że wstyd mu za wypowiedź M. Kurowskiej. - Dzięki tej wypowiedzi miasto Jasło stało się najbardziej rozpoznawalnym miastem po Wąchocku i Porażu. Hitler zawinił dęba powiesili. Nie wiem, kto doradza pani burmistrz, ale jest mi wstyd za te wypowiedzi. Od Newsweeka, przez Wprost, TVN24, Radia: RMF FM i Zet, ogólnopolskie portale internetowe cytują panią burmistrz, która ośmiesza nasze miasto – mówił zdenerwowany Czeluśniak. I zapewnia, że konsultował tę sprawę z wieloma historykami. Nikt jednak nie potwierdził wersji o tym, że dąb rzeczywiście został posadzony na cześć Hitlera.
Burmistrz Kurowska przekonana o słuszności swojej decyzji zwróciła się do radnych - A co ja miałam powiedzieć, jeżeli mnie pytają, czy ten dąb powinien być wycięty, jak ja go traktuję jako pamiątkę historyczną? Jeżeli chodzi o sadzenie dębów – to są dęby pamięci. Ja mówiąc o sadzonych drzewach ku pamięci mam na myśli dęby Jana Pawła II, które się sadzi, dęby Katyńczyków, gdzie trwa teraz proces sadzenia i przez ten pryzmat patrzę też na ten dąb, bo to jest dąb, który został podarowany w związku z tym, aby upamiętnić rocznicę urodzin Hitlera. Więc, jeżeli jest to dąb pamięci Adolfa Hitlera to ja miałam powiedzieć, że należy nie robić ronda, ale zachować dąb pamięci Hitlera? Co jest dla mnie ważniejsze: czy bezpieczeństwo jaślan i budowa tego ronda?

Zdaniem historyka, Leszka Znamirowskiego sprawa dębu powinna zostać gruntownie sprawdzona. - Profesjonalnej analizie powinny być poddane jakieś dokumenty, które świadczyłyby o tym, że ten dąb został wystawiony na pamiątkę urodzin Hitlera. Na razie wypowiedział się na ten temat tylko jeden pan. Jest to słowo przeciwko słowu. Nie zostało to potwierdzone w dokumentach i większa liczba osób w podobnym tonie się wypowiada. Dąb nie ma żadnej tabliczki, a miasto Jasło funkcjonuje od 1945 roku i dopiero teraz dowiedzieliśmy się, że jest to dąb poświęcony Hitlerowi. Warto to sprawdzić, bo do tej pory nie wiadomo czy to było trzymane w tajemnicy, czy o tym nikt nie wiedział, czy jest to rzeczywiście fakt historyczny – twierdzi Znamirowski.
Zgadza się jednak z opinią Marii Kurowskiej, że bezpieczeństwo komunikacyjne powinno być na pierwszym miejscu.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Zbigniew Balik uważa, ten rozgłos nie był potrzebny, bo z pewnością nie przyniósł chluby naszemu miastu. Kurowska ripostuje - Nie ja ten rozgłos uczyniłam. Państwo (radni – przyp.red.) zadecydowaliście, że będzie przebudowywana droga od ronda do ronda i zbudowanie ronda przy JDK. Wszyscy absolutnie uznali, że rondo należy zbudować. Teraz, gdy przystąpiliśmy do tego, że wykonywany jest projekt na budowę tego ronda, nagle odezwały się głosy, żeby tego ronda nie robić, ponieważ ten układ, który jest w tej chwili, to jest układ historyczny i należy zachować go tak jak jest.
Nieco bardziej radykalny w swojej ocenie był radny Krzysztof Czeluśniak, twierdząc, że wstyd mu za wypowiedź M. Kurowskiej. - Dzięki tej wypowiedzi miasto Jasło stało się najbardziej rozpoznawalnym miastem po Wąchocku i Porażu. Hitler zawinił dęba powiesili. Nie wiem, kto doradza pani burmistrz, ale jest mi wstyd za te wypowiedzi. Od Newsweeka, przez Wprost, TVN24, Radia: RMF FM i Zet, ogólnopolskie portale internetowe cytują panią burmistrz, która ośmiesza nasze miasto – mówił zdenerwowany Czeluśniak. I zapewnia, że konsultował tę sprawę z wieloma historykami. Nikt jednak nie potwierdził wersji o tym, że dąb rzeczywiście został posadzony na cześć Hitlera.
Burmistrz Kurowska przekonana o słuszności swojej decyzji zwróciła się do radnych - A co ja miałam powiedzieć, jeżeli mnie pytają, czy ten dąb powinien być wycięty, jak ja go traktuję jako pamiątkę historyczną? Jeżeli chodzi o sadzenie dębów – to są dęby pamięci. Ja mówiąc o sadzonych drzewach ku pamięci mam na myśli dęby Jana Pawła II, które się sadzi, dęby Katyńczyków, gdzie trwa teraz proces sadzenia i przez ten pryzmat patrzę też na ten dąb, bo to jest dąb, który został podarowany w związku z tym, aby upamiętnić rocznicę urodzin Hitlera. Więc, jeżeli jest to dąb pamięci Adolfa Hitlera to ja miałam powiedzieć, że należy nie robić ronda, ale zachować dąb pamięci Hitlera? Co jest dla mnie ważniejsze: czy bezpieczeństwo jaślan i budowa tego ronda?
Zdaniem historyka, Leszka Znamirowskiego sprawa dębu powinna zostać gruntownie sprawdzona. - Profesjonalnej analizie powinny być poddane jakieś dokumenty, które świadczyłyby o tym, że ten dąb został wystawiony na pamiątkę urodzin Hitlera. Na razie wypowiedział się na ten temat tylko jeden pan. Jest to słowo przeciwko słowu. Nie zostało to potwierdzone w dokumentach i większa liczba osób w podobnym tonie się wypowiada. Dąb nie ma żadnej tabliczki, a miasto Jasło funkcjonuje od 1945 roku i dopiero teraz dowiedzieliśmy się, że jest to dąb poświęcony Hitlerowi. Warto to sprawdzić, bo do tej pory nie wiadomo czy to było trzymane w tajemnicy, czy o tym nikt nie wiedział, czy jest to rzeczywiście fakt historyczny – twierdzi Znamirowski.
Zgadza się jednak z opinią Marii Kurowskiej, że bezpieczeństwo komunikacyjne powinno być na pierwszym miejscu.
Katarzyna Pacwa-Wilk
