Akcja ratownicza na rzece Wisłoce została przerwana. Nie wiadomo, czy zostanie wznowiona
W sobotni wieczór służby ratownicze przerwały szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczo-ratowniczą prowadzoną na rzece Wisłoce. Działania obejmowały odcinek od osiedla Bryły aż do miejscowości Kłodawa. Mimo zaangażowania znacznych sił, w tym jednostek PSP i OSP oraz grupy wodno-nurkowej z Sanoka, nie natrafiono na żaden ślad osoby, która rzekomo miała znaleźć się w wodzie.


__________ Fot. Czytelnik
Z nieoficjalnych informacji, jakie udało nam się uzyskać, wynika, że do służb nie wpłynęło dotąd żadne formalne zgłoszenie o osobie zaginionej. Oznacza to, że nie ma potwierdzenia, iż ktokolwiek faktycznie znalazł się w niebezpieczeństwie.
Na chwilę obecną nie wiadomo, czy akcja zostanie wznowiona w niedzielę. Jak podkreślają służby, bezpieczeństwo ratowników, zwłaszcza przy ograniczonej widoczności po zmroku, jest jednym z kluczowych czynników wpływających na organizację działań.
Przypomnijmy, że jak informowaliśmy wcześniej, akcja rozpoczęła się w związku ze zgłoszeniem o osobie, która mogła znaleźć się w wodzie. Służby wykorzystały łodzie, pontony oraz sprzęt sonarowy, przeczesując koryto rzeki i jej brzegi. W działaniach uczestniczyli także policjanci i zespoły ratownictwa medycznego z Jasła.
Red.

