Arkadio zmienił swoje życie dzięki rodzinie i pasji
Alkohol i narkotyki były częścią jego życia. Arkadiusz Zbozień (Arkadio) podniósł się z kolan dzięki swojemu starszemu bratu. Jemu zawdzięcza to, że na życie spojrzał z zupełnie innej, lepszej perspektywy. W wieku 17 lat odbił się od dna, by poświęcić się pasjom i talentowi.

W Jasielskim Domu Kultury w ramach kampanii „Dopalacze- powiedz Stop” zorganizowanej przez władze miasta we współpracy z Miejską Komisją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych odbyło się spotkanie z Arkadiuszem Zbozieniem, młodym raperem freestylowcem pochodzącym z Nowego Sącza.
Arkadio to 28-letni artysta, który zachęca młodzież do tego, aby robiła to co kocha. Na bazie swoich trudnych doświadczeń życiowych raper zwraca uwagę na to, w jaki sposób można uniknąć problemów, a podążanie za spełnieniem marzeń, czy rozwijaniem swoich talentów w tym im pomoże. Freestylowiec od początku spotkania złapał doskonały kontakt z uczniami szkoły podstawowej. Opowiedział krótką, poruszającą, a zarazem pouczającą historię ze swojego życia.

- Moi rodzice się rozwiedli kiedy miałem cztery latka. Mieszkałem z mamą i o siedem lat starszym bratem. Wszystko co robiłem było spowodowane tym, że chciałem komuś zaimponować. Kiedy miałem 9 lat koledzy namówili mnie, abym zapalił papierosa. Widziałem, że rosnę w ich oczach. Nie miałem nikogo w domu, kto mógłby mi powiedzieć, że jestem fajny, że mam talent. Mojego ojca zastąpili mi znajomi. W wieku 12 lat sięgnąłem po raz pierwszy po marihuanę. Tak się w to wkręciłem, że robiłem to codziennie przez pięć lat. To była część przewodnia mojego życia i o tym tylko myślałem – opowiadał Arkadio.
Wówczas rozpoczęły się jego kłopoty. Do tego doszedł handel narkotykami, a w konsekwencji długi, które musiał spłacać przez kilka lat. Tracił kontakt z najbliższymi mu ludźmi wciąż się pogrążając. Doszedł do takiego momentu, że przestały nim kierować jakiekolwiek uczucia. Ogarnęła go narkotykowa znieczulica. - Pamiętam jak dziś, jak wróciłem do domu, a mój brat trzymał piórnik w ręce, do którego wcześniej wsadziłem to czym handlowałem. Zabrał mnie do toalety i powiedział „spuszczaj to g...o w kiblu”. Ja to wysypałem i płakałem. On mówił mi, że moje życie może się zmienić – wspomina Arkadiusz Zbozień. Zmiana w podejściu do życia przyszła w wieku 17 lat, kiedy jego starszy brat Kamil zaczął się o niego walczyć. Dzięki niemu udał się do kościoła i wyspowiadał z wszystkich grzechów z całego życia. Zmiana myślenia i nastawienia pojawiła się wraz z momentem, kiedy jego brat Kamil wyznał mu coś bardzo ważnego. - Patrzył mi prosto w oczy i powiedział „brachu nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham”. Wiecie co się stało ze mną? Popłakałem się, bo to była jedyna rzecz jaką mogłem zrobić – zwierzył się młodzieży. - Wiara sprawiła, że zmieniłem myślenie, wyspowiadałem się z całego życia i zacząłem rozumieć, że mogę żyć pasją, talentami zupełnie inaczej niż do tej pory.

Jak się potoczyły dalsze losy Arkadia? Pewnie jesteście ciekawi. Otóż ten 28-letni raper wydał już 7 płyt, 2 audiobooki, oraz napisał dwie książki. Studiował dziennikarstwo oraz etykę i coaching na kierunku filozoficznym. Jest szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci. Arkadiusz Zbozień nadal poświęca się swoim pasjom i dąży do wyznaczonego celu. - Im szybciej się ockniesz, tym mniejsze swą twoje konsekwencje – powiedział do wszystkich zgromadzonych na sali w Jasielskim Domu Kultury.
id

