Autokarom stop!

Także na Podkarpaciu Inspekcja Transportu Drogowego zapowiada, że będzie rygorystycznie sprawdzać stan techniczny pojazdów. Zwłaszcza hamulców, które mogły być przyczyną wypadku pod Grenoble.
Miłosz Cieszyński
Alicja Wosik
Kierowcy nowoczesnych autobusów mają do dyspozycji nie jeden, ale dwa, a nawet trzy systemy hamowania.
Marek Zmarz, członek zarządu Autosan S.A.
-”Hamulec zasadniczy w normalnych sytuacjach i hamulec tego długotrwałego działania - tzw. retarder hydrauliczny bądź elektryczny, czasem także stosuje się hamulec silnikowy, tzw. górski, ale jego skuteczność jest zdecydowanie niższa.”
Skuteczne hamulce to podstawa bezpieczeństwa. Dlatego Inspektorzy Transportu Drogowego kontrolują autobusy przez cały rok. Kontrole nasilają się w czasie wakacji i ferii. Wtedy wysyłane są specjalne patrole, które sprawdzają stan techniczny autokarów i czas pracy kierowców. Dwa autokary wiozły dzieci z Biłgoraja na obóz w Zakopanem. W Ropczycach do kontroli zatrzymali je inspektorzy transportu drogowego. Mieli wątpliwości co do stanu technicznego jednego z autobusów.
Mariusz Przywara, Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Rzeszowie
-”W trakcie kontroli zostało sprawdzone naruszenie polegające na braku aktualnej legalizacji tachografu oraz co gorsze wadliwie działającego układu wspomagania kierownicy.”
Podejrzenia awarii wystarczą, aby skierować autobus na dokładne badaniach techniczne. Tym razem - po naprawie autobus mógł jechać dalej. Takie właśnie badania w zależności od wieku pojazdu przeprowadza się co rok, albo co 6 miesięcy. Według niektórych przewoźników warto robić je częściej. Przez pół roku autobus może przejechać nawet 150 tysięcy kilometrów. Dlatego diagności zalecają również badania po każdej naprawie układu hamulcowego i kierowniczego. Nie są one jednak obowiązkowe więc wykonują je tylko nieliczni.
bparde
TVP3 RZESZÓW

