„Będę głosowała przeciw projektowi ustawy wprowadzającej segregację sanitarną”. Posłanka Maria Kurowska spotkała się ze swoimi sympatykami w Jaśle
Spory na płaszczyźnie strategii walki z pandemią koronawirusa od dawna budzą w Polsce spore emocje. W ubiegłym tygodniu, dyskurs publiczny, ponownie zdominowała kwestia wejścia w życie przepisów prawa, które zdaniem przeciwników ich wprowadzenia, sankcjonowałyby tak zwaną „segregację sanitarną”. Projektowi ustawy zdecydowanie sprzeciwia się Maria Kurowska. Posłanka Solidarnej Polski, spotkała się wczoraj w Jaśle ze swoimi sympatykami.

Maria Kurowska/fot. Marcin Dziedzic
O rządowym projekcie ustawy, której przepisy umożliwiałyby pracodawcom dokonanie weryfikacji, czy pracownik jest zaszczepiony przeciw COVID-19, czy też nie, mówiło się już w sierpniu ubiegłego roku. Sprawa ta podzieliła nie tylko polskie społeczeństwo, lecz także polityków Zjednoczonej Prawicy. Ostatecznie jednak, nigdy nie trafił on do Sejmu. W miejsce rządowego projektu ustawy, w listopadzie 2021 r., pojawił się projekt poselski, którego twarzą został poseł Czesław Hoc (PiS). Ustawa dawałaby pracodawcy prawo do uzyskania od pracownika certyfikatu szczepienia. W przypadku niezaszczepionych pracowników, pracodawca mógłby zreorganizować ich pracę tak, aby na przykład nie mieli kontaktu z innymi pracownikami, bądź też klientami. Propozycja wciąż jednak budziła olbrzymie kontrowersje. Nie było mowy o wypracowaniu w tej sprawie jednolitego stanowiska w ramach obozu rządowego. Przeciwko procedowaniu projektu w Sejmie, w sposób zdecydowany wystąpiła część posłów Zjednoczonej Prawicy, w tym Maria Kurowska (Solidarna Polska). W odpowiedzi na apel o głosowanie przeciw projektowi, skierowany do niej w listopadzie ubiegłego roku, przez jasielskie struktury Konfederacji, odpowiedziała, że jest „przeciwna ustawie wprowadzającej segregację sanitarną”.
Dzisiaj, posłanka Solidarnej Polski, uznawana jest za zdeklarowaną przeciwniczkę zaostrzenia przepisów, dotyczących sposobów zwalczania epidemii koronowirusa w Polsce. Sama określa się mianem antysanitarystki. W ubiegłym tygodniu, swoje stanowisko w sprawie obowiązku szczepień przeciwko COVID-19, przedstawiła na antenie TVP Rzeszów. Przekonywała wówczas, że w Polsce choroby, jaką wywołuje wirus SARS-CoV2 się nie leczy. Co więcej wygłosiła również tezę, mówiącą o tym, że „szczepienia nic nie dają”. Jako przykład podała państwa, takie jak na Australia oraz Izrael.
Dzień po wystąpieniu Marii Kurowskiej w telewizji regionalnej (środa 26 stycznia), do Kancelarii Sejmu trafił nowy projekt ustawy „o szczególnych rozwiązaniach dotyczących ochrony życia i zdrowia obywateli w okresie epidemii COVID-19”. Złożyli go posłowie PiS. Nowe przepisy, w odróżnieniu od tak zwanego „lex Hoc”, nie dają pracodawcy możliwości zażądania od pracownika okazania certyfikatu szczepienia. W projekcie znalazły się jednak przepisy, które wciąż dzielą polityków. Ugrupowania opozycyjne nie zostawiają na niej suchej nitki. Ustawa ma umożliwić pracownikowi, który podejrzewa, że zakaził się koronawirusem w pracy od osoby, która nie poddała się testowi na jego obecność, dochodzenia odszkodowania od tej osoby. Każdy pracownik, będzie miał prawo do nieodpłatnego wykonania testu raz w tygodniu. Co więcej pracodawca będzie mógł żądać od pracownika, w terminie wyznaczonym z wyprzedzeniem nie krótszym niż 48 godzin i nie częściej niż raz w tygodniu, podania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku zakażenia koronawirusem, wykonanego nie wcześniej niż 48 godzin przed jego okazaniem. Projekt dostępny jest na stronie internetowej izby niższej Parlamentu tutaj.
W gronie przeciwników, zaproponowanych przez posłów PiS przepisów, znalazła się także Maria Kurowska. Krytyczne stanowisko w tej sprawie, postanowiła wyartykułować, podczas niedzielnego spotkania ze swoimi sympatykami w Jaśle, na którym zgromadziło się około 70 osób. Zapytana, czy zamierza zagłosować przeciw projektowi, odpowiedziała twierdząco. Wyraziła również nadzieję, że do przyjęcia ustawy w zaproponowanym kształcie nigdy nie dojdzie. – Liczę na splot dobrych zdarzeń, które pozwolą na to, że wszyscy będą zadowoleni, głównie ci ludzie, którzy oczekują życia w wolności. Ustawa, która jest obecnie procedowana, rozbije wspólnotę narodową. Każdy z nas odczuje to, jako odbieranie wolności. Najbardziej hołubieni będą donosiciele – przekonuje. Zapewniła jednocześnie, że różnice poglądów w kwestii tak zwanej „segregacji sanitarnej” wśród polityków Zjednoczonej Prawicy, nie sprawią, że koalicja rządowa straci rację bytu. – Obywatele nie musza martwić się przyszłością Zjednoczonej Prawicy. Myślę, że będziemy rządzić do końca kadencji. Nie widać bowiem na horyzoncie nikogo lepszego, kto mógłby robić to lepiej od nas – zapewnia Kurowska.
Głównym tematem, ponad dwugodzinnego spotkania, była strategia walki z pandemią koronawirusa. Zdaniem Marii Kurowskiej, polityka rządu w tej materii powinna zostać poddana natychmiastowej rewizji. – Powinniśmy ludzi leczyć, w taki sposób, jak wskazują niezależni lekarze. Mamy już wiedzę, co należy stosować. W Indiach powszechnie dostępna jest iwermektyna. Jest tam najmniejsza w świecie umieralność. Nie bójmy się więc wirusa. Wiele wirusów krąży wokół nas. Zachowujmy się jednak wobec niego logicznie. Leczmy chorobę, którą on powoduje […]. Ja chorowałam dwa razy. Byłam jednak na to przygotowana i wyleczyłam się specyfikiem polecanym przez lekarza Bodnara. Tak samo leczą się w mojej rodzinie. Nie lekceważmy sobie choroby. Ona jest i to bardzo poważna. Nie można też podchodzić do tego tak, że nie szczepię się, ale też nie mam tego zabezpieczenia. Takie osoby też spotykam. Uważam, że jest to lekkomyślność – tłumaczy.
Uczestnicy spotkania mogli usłyszeć, że utrzymywanie restrykcji pandemicznych wymyka się logice. – Skoro tak samo chorujemy, a szczepionka nic nie daje, to myślę, że jesteśmy blisko tego, aby te ograniczenia pandemiczne zostały odwołane – przekonuje Maria Kurowska.
Podczas spotkania, padały również pytania o obowiązek szczepień wśród medyków, politykę zagraniczną Polski, czy też decyzję o ponownym wprowadzeniu nauczania zdalnego w szkołach.
MD

