Biesiada Artystyczna w Cieklinie z pikietą w tle
Po raz piąty Stowarzyszenie Folklorystyczne „Wrzos” zorganizowało biesiadę integrującą mieszkańców gminy Dębowiec. Dziesięć Kół Gospodyń Wiejskich wraz ze stowarzyszeniem przygotowało trzynaście dań wigilijnych, które zostały oceniane przez znamienitych gości zasiadających w jury. Spotkanie przerwali pikietujący obrońcy szkół w Majscowej i Foluszu. <<FOTO>>

Biesiada odbyła się w budynku Wiejskiego Domu Kultury w Cieklinie. Trzynaście potraw konkursowych przygotowanych przez Panie z Kół Gospodyń Wiejskich, stowarzyszenie „Wrzos” oraz zespoły folklorystyczne, oceniane były przez delegacje kucharzy z Krakowa, Małopolski oraz Zakopanego, jak również przedstawicieli z naszego regionu prowadzących duże firmy gastronomiczne.
„Kosztem naszych uczniów ucztujecie!”
Spotkanie przerwali pikietujący rodzice, którzy z transparentami o hasłach „Kosztem naszych uczniów ucztujecie!”, „Nie likwidujcie szkoły w Majscowej”, „Nie zamykajcie nam szkoły w Foluszu!” i wiele innych stanęli przed budynkiem Wiejskiego Domu Kultury w Cieklinie.
Mieszkańcy z Majscowej oraz Folusza są przeciwni likwidacji szkół podstawowych w tych miejscowościach. Rada gminy podjęła ostatnio uchwałę intencyjną w sprawie zamiaru likwidacji dwóch placówek.

- Jeśli ludzie maja problemy w swoich środowiskach, to powinni ze sobą rozmawiać. Ubolewam tylko nad tym, że wykorzystano ten moment – mówi Agata Pucykowicz, prezes Stowarzyszenia „Wrzos” w Dębowcu.
Wójt Dębowca Zbigniew Staniszewski podkreślił, że będzie robił wszystko, aby znaleźć środki na utrzymanie szkół podstawowych. Dziwi go jednak fakt, że wśród pikietujących osób byli i tacy, których dzieci uczęszczają do innych placówek oświatowych. Rozwiązań jest wiele. Możliwe, że pozostaną oddziały w klasach 1-3. Wójt Staniszewski zwrócił uwagę na to, że szkoła może być prowadzona przez stowarzyszenie. W tej sprawie zadeklarował pomoc w jej prowadzeniu.
- Mieszkańcy innych miejscowości powinni zobaczyć, że 22 dzieci w szkołach chce zablokować wszystkie inwestycje na terenie całej gminy. Ja rozumiem rodziców, że walczą. Pan poseł Bogdan Rzońca zapewnił mnie, że jeżeli się do niego zgłoszę, to pojedzie ze mną do pani minister edukacji, by pozyskać środki na szkoły. Oczywiście, że się zgłoszę i pojadę. Będę rozmawiał także z innymi posłami, bo wiem, że mają większe możliwości i mogą mi też pomóc. Wykorzystamy wszystkie nadarzające się sytuacje, żeby zdobyć pieniądze. Jeżeliby się udało, to myślę, że radni odstąpią od tej decyzji którą będziemy podejmować za dwa miesiące – powiedział Zbigniew Staniszewski, wójt Dębowca.
Rodzice opuścili budynek i konkurs dań wigilijnych mógł być kontynuowany. Pierwszym podanym daniem był drobno pokrojony czosnek w oleju, który goście jedli z chlebem. - Danie to było bardzo znamienne dla tego regionu. Dzisiaj już prawie zapomniane. Ta potrawa była obowiązkowa. Podawało się ją w miseczkach i każdy z biesiadników maczał sobie w chlebusiu – wyjaśnia A. Pucykowicz.

Od pięciu lat są organizowane biesiady. Wcześniej gotowano potrawy z kapusty, z sera, ziemniaczano-mączne, razowe.W tym roku panie z kół postanowiły przyrządzić dania wigilijne po to, by młode gospodynie wróciły do tradycji i gotowały proste i zdrowe jedzenie.
Wyróżnienia otrzymały Koła Gospodyń Wiejskich z Majscowej, Łazów Dębowieckich, Folusza, Pagórka, Cieklina oraz zespół folklorystyczny „Jasiek”. W konkursie zwyciężyli:
Pierwsze miejsce: Regionalne Stowarzyszenie Folklorystyczne „Wrzos” w Dębowcu
Drugie miejsce: KGW Wola Dębowiecka
Trzecie miejsce: KGW Radość
(icz)
