Blok operacyjny jasielskiego szpitala to problem wciąż aktualny
Szpitale w Polsce mają obowiązek dostosować bloki operacyjne do wymogów unijnych. Na to otrzymały czas do 2016 r. Dyrekcja jasielskiego szpitala ma koncepcję budowy nowego pawilonu operacyjnego, jednak inwestycja ta opiewa na około 30 mln zł. Skąd więc pozyskać środki finansowe? Z tym problemem a zarazem wyzwaniem musi zmierzyć się dyrekcja szpitala.

Standard bloku operacyjnego w Szpitalu Specjalistycznym w Jaśle poprawił się po wykonaniu generalnego remontu 2 lata temu. Wówczas wymieniona została wykładzina, dobudowano śluzę dla personelu. Ostatnio wyposażono trzy sale w nowe lampy operacyjne.

- Sale operacyjne na bloku są zaopatrzone w wysokiej klasy sprzęt do elektrochirurgii, w nóż ultradźwiękowy. Nie brakuje nam narzędzi. Posiadamy laparoskop do zabiegów małoinwazyjnych. Najpotrzebniejszą obecnie rzeczą są jednak nowoczesne stoły operacyjne - wyjaśnia dr n. med. Szymon Niemiec, dyrektor ds. lecznictwa Szpitala Specjalistycznego w Jaśle. – Niestety ten blok operacyjny w obecnych warunkach nie spełnia wymogów, które będą brane pod uwagę przy kontraktowaniu na świadczenia medyczne w 2017 r. Pozostaje tylko jedna, rozsądna koncepcja. W Jaśle musi być zbudowany blok operacyjny do końca 2016 r. - dodaje.

Nowe trakty operacyjne muszą posiadać m. in. klimatyzację, centralną sterylizatornię, a także korytarz tzw. czysty i brudny. Ponadto, powinny znajdować się w strukturach bloku pomieszczenia do przygotowania pacjenta przed zabiegiem, sala do wybudzeń pooperacyjnych, węzły sanitarne dla personelu, magazyn do przechowywania materiałów i narzędzi operacyjnych oraz pomieszczenia socjalne.



Koncepcja budowy bloku operacyjnego powstała kilka lat temu. Zakłada, że w pawilonie będą funkcjonowały cztery sale operacyjne wraz z całym wymaganym zapleczem. - W przyszłości nad blokiem operacyjnym można dobudować drugie i trzecie piętro, na których znajdowałyby się oddziały szpitalne. Wiemy, że brakuje nam łóżek w jasielskim szpitalu i jest stosunkowo ciasno - podkreśla dyrektor Niemiec. - To był piękny szpital, ale pamiętajmy że koncepcja architektoniczna sięga końca lat 60-tych. Skomasowanie całej zabiegówki na jednym bloku zmniejszyłoby koszty funkcjonowania oraz zoptymalizowało pracę w części zabiegowej szpitala – zaznacza.
Wykonanie kompletne całej inwestycji szacuje się na około 30 mln zł. - Jeżeli nie będziemy mieć prawidłowego bloku operacyjnego, staniemy przed faktem braku zakontraktowania procedur chirurgicznych i szpital nie będzie w pełni funkcjonował. Będzie to klęską wszystkich odpowiedzialnych za opiekę medyczną - skwitował Szymon Niemiec.
(icz)

