BMX racing to sport nie dla mięczaków
Wczorajsze zawody rangi mistrzowskiej Mistrzostw Polski w BMX w Jaśle odbyły się pod znakiem dużych emocji i zaciętej rywalizacji. 41 zawodników stanęło w szranki walcząc o tytuł mistrza.<<FOTOGALERIA>>


Kto pierwszy
Zawody w Jaśle odbyły się na nowym torze BMX zlokalizowanym na osiedlu Gądki. Przy wspólnym zaangażowaniu władz miasta, kierownictwa MOSiR-u oraz trenera kadry narodowej z klubu Aquila Lotto Małopolska, młodzież mogła spróbować swoich sił biorąc udział w zawodach indywidualnych BMX na czas.


Sprzyjające warunki atmosferyczne towarzyszyły w tym dniu emocjonującym wydarzeniom, które miały miejsce na torze BMX. Niektórzy zawodnicy z powodu defektu mieli ogromnego pecha. Doping rodzin i przyjaciół był dla zawodników niezwykle istotny podtrzymując ich na duchu, a także motywując do osiągnięcia jak najlepszego wyniku. W zawodach brała udział 11-letnia Marika Kudra, która zdobyła dwukrotnie tytuł mistrza polski.

- BMX zaczęłam trenować od czerwca. Od tamtego czasu zdobyłam II Mistrzostwo Polski. Nie było łatwo. Na koniec ostatnich finałów mocno padało i było trudno. Zanim jednak pogoda się popsuła tor był bardzo dobry. Dla mnie najważniejsze jest, żeby się nie poddawać, ale jechać jak najszybciej jest to możliwe – mówi Marika.

24-letni Bartosz Giemza z Rybnika trenujący w klubie Aquila Lotto Małopolska w rozmowie z Jaslo4u.pl podkreślał, że od najmłodszych lat wiązał swoją przyszłość ze sportem. Najpierw reprezentował polskie żeglarstwo ścigając się na łódkach. Z czasem zainteresował się wykonywaniem ewolucji na rowerze. A od 5-6 lat trenuje jazdę na rowerze BMX.

- Przede wszystkim w klasie elita dla zawodników w wieku od 18-30 roku życia, żeby być na topie trzeba poświęcić się na treningach przynajmniej 6 razy w tygodniu. Jest to czasem trening na torze, na siłowni lub sprinty. Żywienie ma też duży wpływ na dobre przygotowanie do uprawiania tego sportu. Po nas może jeszcze tego nie widać, bonie jesteśmy na tak wysokim poziomie, ale zawodnicy najlepsi na świecie są naprawdę potężnie zbudowani i praktycznie mogliby stanąć w szranki z zapaśnikami i z nimi konkurować. Ważne jest także, aby wskoczyć na szosę i przejechać 50 – 100 km, by wyluzować mięśnie – wyjaśnia Bartosz, dwukrotny mistrz polski.
Tor BMX w Jaśle

Andrzej Kramarczyk, kierownik zawodów oraz trener kadry narodowej pytany o ocenę toru, który powstał w ubiegłym roku w Jaśle, uznał go za bardzo dobry jak na nasze polskie warunki. - Ten tor jest urokliwy w swoim rodzaju. Spełnia warunki na mistrzostwa polski dla 6 zawodników. Gdybyśmy chcieli zorganizować mistrzostwa Europy, to trzeba byłoby go zmodernizować, ale trudno mówić o tym, kiedy mamy nowy obiekt. Ponadto ma on konfigurację dobrą, nie jest on bardzo szybki, ale nie oto chodzi, by oddawać skoki na 50 metrów wysokości. Na nasze polskie warunki jest bardzo dobry – uważa Andrzej Kramarczyk.
Jasielski tor jest jedynym z trzech w Polsce, który nie posiada bramki startowej. Tym razem miasto wypożyczyło bramkę od klubu Aquila Lotto Wadowice.
- Miasto za wypożyczenie bramki, obsługę sędziowską mistrzostw i pomiar czasu zapłaciło 6 tys. zł - poinformowała Agata Koba, rzecznik prasowy UM w Jaśle.
Z wynikami zawodów mogą się Państwo zapoznać na stronie www.bmx.karpaty.pl.
(Red.)

