Bogdan Rzońca pisze o cenach warzyw na podkarpackim bazarze. Czy za pomidory faktycznie zapłacimy 4 zł?
Politycy chętnie wykorzystują media społecznościowe jako narzędzie do komunikowania się z elektoratem. Internetowe wpisy często budzą spore emocje potencjalnych wyborców. Szczególnie, gdy dotyczą one sytuacji ekonomicznej. Przekonał się o tym Bogdan Rzońca, który na swoim facebook’owym profilu podał ceny warzyw i owoców z podkarpackiego bazaru. Na krytyczne komentarze nie musiał czekać zbyt długo. Postanowiliśmy sprawdzić więc, czy na jasielskim zielonym rynku można kupić warzywa i owoce w cenach podanych przez polityka partii rządzącej.

W minioną sobotę, europoseł Bogdan Rzońca opublikował w mediach społecznościowych post, w którego treści podał ceny warzyw i owoców na podkarpackim bazarze. Nie określił jednak, o który z bazarów chodzi. Zadał też pytanie internautom – „jakie ceny były 3/5/8 lat temu?”. Przekaz jest jasny. Za rządów Zjednoczonej Prawicy, Polakom wcale nie żyje się tak źle, jak przedstawiają to przeciwnicy obozu rządzącego.
Natychmiast po opublikowaniu posta, pod jego treścią zaczęły pojawiać się komentarze. Do dzisiaj użytkownicy facebook’a dodali ich ponad 250. Internauci podkreślają w nich, że ceny podane przez polityka niewiele mają wspólnego z rzeczywistością i faktycznie są wyższe. Niektórzy proszę europosła PiS o podanie adresu bazaru, na którym w tak niskich cenach można kupić choćby pomidory. Nie brakuje wśród nich również komentarzy mieszkańców Jasła, którzy poddają w wątpliwość podane przez eurodeputowanego PiS dane. Inni pytają, czy podane ceny nie są przypadkiem cenami hurtowymi.


Według Bogdana Rzońcy na podkarpackim bazarze kupić można warzywa i owoce w następujących cenach:
Zacznijmy od wspomnianych pomidorów. Na żadnym z sześciu odwiedzonych stoisk nie znaleźliśmy tego popularnego warzywa w cenie 4 zł. Średnia cena pomidorów na "zielonym rynku" w Jaśle wynosi około 6 zł. Na niektórych ze stoisk, za pomidory malinowe trzeba jednak zapłacić 15 zł/kg.
