Bolesna porażka Czarnych z Sokołem Nisko
Dziś na stadionie przy ul. Śniadeckich w Jaśle drużyna Czarnych Jasło podejmowała Sokół Nisko w ramach 25. kolejki IV ligi podkarpackiej.
JKS wystąpił w składzie: Dutka, Szot, Tragarz (C), Mastaj, Baran, Potera, Macnar, Michoń, Rzońca, Fara, Nowak.


Od pierwszych minut spotkanie toczyło się pod dyktando gospodarzy. Już w 8. minucie Macnar nie wykorzystał błędu bramkarza gości, który niepewnie interweniował po dośrodkowaniu w pole karne. W 17. minucie groźną akcję przeprowadzili zawodnicy Sokoła, ale strzał ich napastnika przeleciał tuż nad poprzeczką. W 22. minucie bliski zdobycia bramki był Daniel Mark Kelechi – napastnik Sokoła, który technicznym strzałem zaskoczył obronę Czarnych, jednak piłka minęła słupek. Warto dodać, że Kelechi ma za sobą występy w Puszczy Niepołomice i dziś kilkukrotnie pokazał swoją klasę. W 30. minucie Nowak nieznacznie przestrzelił z około 20 metrów. Czarni do końca pierwszej połowy utrzymywali przewagę w posiadaniu piłki i wydawało się, że kontrolują przebieg spotkania.
Po przerwie, w 53. minucie, gospodarze powinni objąć prowadzenie. Michoń zmarnował jednak stuprocentową sytuację, trafiając z trzech metrów w poprzeczkę. W 59. minucie Czarnych uratował słupek, ale już minutę później było 1:0 dla gości. Po rzucie rożnym piłkę głową do siatki w krótszy róg bramki strzeżonej przez Dutkę skierował zawodnik Sokoła. W 67. minucie padł kolejny gol – po niepewnej interwencji bramkarza JKS bramkę zdobył Maziarz.
Po stracie drugiej bramki Czarni próbowali jeszcze wrócić do gry, ale ich ataki rozbijały się o dobrze zorganizowaną defensywę Sokoła. Goście kilkukrotnie groźnie kontrowali, a Dutka musiał ratować swój zespół przed stratą trzeciego gola.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:2, a porażka komplikuje sytuację Czarnych w tabeli. Po 25 rozegranych meczach JKS ma na koncie 32 punkty, zdobyte dzięki 34 bramkom strzelonym i 47 straconym.
Szansa na rehabilitację już w najbliższą niedzielę – 27 kwietnia o godzinie 17:00 Czarni zagrają na wyjeździe z Legionem Pilzno.
Red.

