Boże Ciało inne niż zwykle. Bez uroczystej procesji ulicami Jasła
Tegoroczne obchody Bożego Ciała w Jaśle są inne niż zwykle. Ze względu na stan epidemii w Polsce, zabrakło uroczystej procesji, w której zwykle brały udział tłumy mieszkańców miasta. Procesje w jasielskich parafiach odbywać się będą przy świątyniach. W tej przy jasielskiej Farze wzięły udział setki wiernych. Tradycyjnej, Mszy św. koncelebrowanej, przewodniczył ks. bp. Edward Białogłowski.
ZOBACZ ZDJĘCIA > FOTOGALERIA

Boże Ciało jest jednym z głównych i najbardziej uroczystych świąt w Kościele katolickim. Uroczystość liturgiczna ku czci Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa każdorazowo stanowi swoistego rodzaju publiczną manifestację wiary. Jej nieodłącznym elementem są procesje eucharystyczne, organizowane na ulicach polskich miast i wsi. W tym roku jednak, ze względu na epidemię koronawirusa, w wielu polskich miejscowościach postanowiono zerwać z tradycją. Zgodnie z zaleceniami Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie, w Jaśle, procesje odbywać się będą na terenach przykościelnych.

Jasielskie uroczystości Bożego Ciała, tradycyjnie rozpoczęły się Mszą św. koncelebrowaną na placu przy kolegiackiej parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jaśle. Przewodniczył jej ks. bp. Edward Białogłowski. W wygłoszonej homilii, podkreślił olbrzymie znaczenie eucharystii, jakie ma ona w życiu każdego katolika. – Dzisiejsza uroczystość przypomina nam prawdę, że nie idziemy w ciemny grób, tylko w jasny dom Ojca i Syna i Ducha Świętego. Dzisiejsza uroczystość jakby umacnia nasze dalekie spojrzenie na horyzont ludzkiego życia, nie tylko w doczesności, ale też wieczności. Żeby pielgrzymować skutecznie w życiu, trzeba mieć pokarm i napój. Tak wielu, właściwie, do tych dwóch wymiarów ogranicza swoje życie. Żeby mieć, co zjeść i napić się. Nie są to wszystkie wartości, choć bardzo potrzebne. Trzeba myśleć zasiadając przy stole także o tych, którym brakuje chleba, wody. W dzisiejszą uroczystość Pan Jezus przypomina nam, że do życia nie wystarczy tylko pokarm i napój doczesny. Dlatego też pozostawił na drogę naszego życia niesamowity skarb. Swoje ciało i krew – mówił. Biskup pomocniczy diecezji rzeszowskiej odniósł się także do panującej w Polsce epidemii koronawirusa. – Bracia i siostry, pandemia koronawirusa, spowodowała ogromne spustoszenie. Popatrzmy na to pobojowisko także w wymiarze duchowym. Spójrzmy na naszą modlitwę. Czy odżyła w naszych rodzinach? Spójrzmy na troskę o katechezę dzieci i młodzieży. Czy chcemy im przez domową posługę przybliżać Jezusa i prowadzić do niego? Do świątyni, kiedy już złagodniały rygory. Panie Jezu pomóż nam wrócić do ciebie, obecnego na ołtarzach, w naszych świątyniach i tabernakulach. Bo ty ciągle mówisz do nas – ja jestem z wami, przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. Bądźmy z nim. Bo tyko on jest prawdą, drogą i naszym życiem – przekonywał.

Po Mszy św. wokół jasielskiej Fary odbyła się procesja do czterech ołtarzy. Z kwiatów sypanych przez dziewczynki powstał wielobarwny dywan. Na czele procesji tradycyjnie niesiono feretrony, będące ich nieodłącznym elementem.

MD

