Burmistrzowskie niespodzianki
W Stalowej Woli, Tarnobrzegu i Mielcu bez zmian. Ale w kilku podkarpackich gminach dotychczasowi burmistrzowie mogą już rozpocząć pakowanie. Bo w drugiej turze przegrali, często dość boleśnie. Nasi reporterzy byli dziś w Dębicy, Jaśle i Jarosławiu.
W Jarosławiu dotychczasowego burmistrza Janusza Dąbrowskiego pokonał jego podwładny Andrzej Wyczawski, naczelnik wydziału do spraw Kultury, Turystyki i Promocji Miasta.
Pokonał, a właściwie niemal znokautował, bo zdobył prawie dwa razy więcej głosów. Na pewno wyborców przysporzyło mu poparcie Platformy Obywatelskiej, która tuż przed wyborami zawiązała koalicję z PiS-em. Ale nie tylko to.
Podobnie było w Dębicy. Tu wynik II tury to wyraźne czerwone światło dla dotychczasowego burmistrza: Edwarda Brzostowskiego.
Miejsce Brzostowskiego zajął Paweł Wolicki, wcześniej radny Rady Miejskiej. Zdobył ponad 9 tysięcy głosów mimo tego, że wielu mieszkańców nie wie o nim nic ponad to, że jest młody.
Paweł Wolicki był kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na fotel burmistrza, ma 34 lata i jest absolwentem Papieskiej Akademii Teologicznej. Nie boi się nowego wyzwania.
Także nowa burmistrz Jasła - Maria Kurowska zdaje sobie sprawę, że przed nią niełatwe zadanie. Ale już wie od czego zacznie.
Mimo porażki w I turze teraz udało jej się pokonać dotychczasowego burmistrza Jasła Andrzeja Czerneckiego. Przekonuje, że poradzi sobie z nowymi wyzwaniami, bo ma za sobą 16 lat samorządowego doświadczenia. W wyborach startowała z listy Prawa i Sprawiedliwości. Na czas pełnienia funkcji burmistrza będzie musiała rozstać się ze stanowiskiem dyrektora szkoły podstawowej w Lipnicy Dolnej.
Monika Konopka
Marek Winiarski
Anna Arciszewska
TVP 3 Rzeszów

