Chcąc nie chcąc likwidują „podstawówki” w Majscowej i Foluszu
Mieszkańcom Folusza i Majscowej zabrakło dialogu. Mają żal, że radni gminy Dębowiec podejmują decyzję likwidacji szkół bez konsultacji z nimi. - Życie jest krótkie i kiedyś wszyscy będziecie się z tego rozliczać – mówiła zbulwersowana mieszkanka Majscowej.

Radny z Folusza Wiesław Pięta sądził, że uda się chociaż pozostawić jedną szkołę podstawową. - Na nic sie zdały protesty rodziców, nauczycieli, ludzi z różnych środowisk. Jest to czarny dzień dla mnie i dla mojej miejscowości – podkreślił radny. Prosił jednak, aby wójt Zbigniew Staniszewski wsparł szkołę w jej funkcjonowaniu, która będzie prowadzona przez stowarzyszenie od nowego roku szkolnego.


- Minęło wiele czasu i nic się nie zmieniło. Walczmy o tę szkołę! to jest nasze dobro – apelował mieszkaniec Folusza. - Nie podpisujcie tak łatwo, nie umywajcie rąk jak Piłat wypisał wyrok na Pana Jezusa. Wy jesteście jego uczniami, więc nie róbcie takich rzeczy. To sie nie godzi z sumieniem i etyką człowieka – zaznaczyła Maria Czyżowicz, mieszkanka Majscowej.
Radny Janusz Kowalski, który głosował przeciwko likwidacji placówek podkreślił, że gminę stać na utrzymanie małych szkół. Dodał również, że w ramach oszczędności na jednej z sesji została przygotowana uchwała dotycząca obniżenia zarobków wójta i radnych gminy. - Ci, którzy dzisiaj głosowali za likwidacją, byli przeciwni( przyjęcia uchwały – przyp. red.) i ta uchwała została zdjęta. Zarobki wójta sięgają rocznie około 150 tys. zł.

Wójt Staniszewski stwierdził, że reorganizacja w sześciu szkołach w gminie Dębowiec, niosłaby za sobą liczne zwolnienia nauczycieli. – Wariant, który rada wybrała powoduje największe oszczędności finansowe przy jednoczesnym najmniejszym zagrożeniu utraty pracy nauczycieli. Rozmawiałem telefonicznie z panem posłem( Bogdanem Rzońcą - przyp. red.) i chciałem ustalić, w jaki sposób mogę otrzymać od niego pomoc. Pan poseł powiedział, żebym wystosował do niego pismo. Skierowałem w nim prośbę o dofinansowanie szkół. Do tej pory odpowiedzi od pana posła nie otrzymałem.
Maria Czyżowicz z Majscowej nie kryje rozczarowania podjętymi decyzjami, liczyli chociaż na pozostawienie oddziałów 0-3. W pikietach przeciwko likwidacji szkół uczestniczyli wraz z mieszkańcami i nauczycielami poseł Bogdan Rzońca oraz senator Alicja Zając. Zabrakło ich przy uchwale o likwidacji Szkoły Podstawowej w Foluszu i Majscowej. – Nagle się okazuje, że bez konsultacji z mieszkańcami wojt wycofuje się i nagle ni stąd ni z owąd likwidacja szkoły - mówi poddenerwowana. - Pani senator jest dwulicowa. Tylko gada i na tym sie kończy a kapitał zbija. Nie tyle, że sama nie będę głosować za nią, ale będę wszystkich namawiać do tego. Tak samo na wójta. Strasznie się zawiodłam. Będziemy przy następnych wyborach uważać i sprawdzać tych cyganów i naciągaczy. Nie będziemy ich wybierać – dodaje Maria Czyżowicz. W obronie posła stanął radny Janusz Kowalski . - Nie zgadzam się z tym, żeby teraz obarczać posła odpowiedzialnością. To nie jest w gestii posła, żeby pozyskiwał pieniądze na utrzymywanie szkoły.

Uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Majscowej mają możliwość kontynuowania nauki w Szkole Podstawowej w Zarzeczu lub Szkole Podstawowej im. Stanisława Pawłowskiego w Dębowcu przy zapewnionym dowozie do szkoły. Przy założeniu, że szkołę w Foluszu nie przejmie stowarzyszenie, dzieci będą uczęszczać do Szkoły Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Cieklinie.

Ilona Czarnecka
Ilona.czarnecka@jaslo4u.pl
