Co dalej z Pektowinem?
66
Pierwsze zwolnienia z pracy otrzyma 80-osobowa załoga Pektowinu z dniem 31 grudnia br. Kolejne wypowiedzenia przewidziane są na 1 lutego 2009 roku. Łącznie zatrudnienie straci 117 pracowników.

W pierwszej turze zwolnionych zostanie około 80 pracowników. Pozostałych, 37 otrzyma wypowiedzenie umowy z dniem 1 lutego przyszłego roku. W sumie, z firmy odejdzie 28 pracowników umysłowych i 89 produkcyjnych. Związane jest to z ograniczeniem produkcji preparatów enzymatycznych, co z kolei powoduje, że osoby tam pracujące są zbędne. - Pektowin zatrudnia 467 pracowników, ale mimo planowanych zwolnień będzie nadal sprawnie funkcjonował – zapewnia Franciszek Bosak, prezes firmy. Przyznaje, że sytuacja ekonomiczna zakładu jest trudna, ale kładzie to na karb trzech czynników: ubiegłoroczny nieurodzaj jabłek, co spowodowało słabe zbiory i wzrost cen, chińska konkurencja i mocna pozycja złotówki. - W takiej sytuacji trudno byłoby się nadal utrzymać na rynku, stąd decyzja o zwolnieniach – dodaje F. Bosak.
Jasielski Pektowin, jednoosobowa spółka skarbu państwa, jest jedynym producentem pektyny w Polsce i w tym właśnie prezes Bosak upatruje szansy na dalsze funkcjonowanie firmy i jej rozwój. – Chcemy utrzymać zakład i robimy wszystko w tym kierunku – kończy nasza rozmowę F. Bosak.


Nie wiadomo jeszcze kto dostanie wypowiedzenie. Kryteria jakie zostały przyjęte do zwolnień wywołały sprzeciw działających przy Pektowinie związków zawodowych. – Dla nas podstawowym wyznacznikiem jest przydatność pracownika na danym stanowisku, jego kwalifikacje. Prezes natomiast na pierwszym miejscu bierze pod uwagę uprawnienia emerytalne pracowników, sprawy dyscyplinarne, a dopiero na końcu umiejętności pracowników – wyjaśnia Edmund Gondek, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”.
(omega)
W pierwszej turze zwolnionych zostanie około 80 pracowników. Pozostałych, 37 otrzyma wypowiedzenie umowy z dniem 1 lutego przyszłego roku. W sumie, z firmy odejdzie 28 pracowników umysłowych i 89 produkcyjnych. Związane jest to z ograniczeniem produkcji preparatów enzymatycznych, co z kolei powoduje, że osoby tam pracujące są zbędne. - Pektowin zatrudnia 467 pracowników, ale mimo planowanych zwolnień będzie nadal sprawnie funkcjonował – zapewnia Franciszek Bosak, prezes firmy. Przyznaje, że sytuacja ekonomiczna zakładu jest trudna, ale kładzie to na karb trzech czynników: ubiegłoroczny nieurodzaj jabłek, co spowodowało słabe zbiory i wzrost cen, chińska konkurencja i mocna pozycja złotówki. - W takiej sytuacji trudno byłoby się nadal utrzymać na rynku, stąd decyzja o zwolnieniach – dodaje F. Bosak.
Jasielski Pektowin, jednoosobowa spółka skarbu państwa, jest jedynym producentem pektyny w Polsce i w tym właśnie prezes Bosak upatruje szansy na dalsze funkcjonowanie firmy i jej rozwój. – Chcemy utrzymać zakład i robimy wszystko w tym kierunku – kończy nasza rozmowę F. Bosak.
Nie wiadomo jeszcze kto dostanie wypowiedzenie. Kryteria jakie zostały przyjęte do zwolnień wywołały sprzeciw działających przy Pektowinie związków zawodowych. – Dla nas podstawowym wyznacznikiem jest przydatność pracownika na danym stanowisku, jego kwalifikacje. Prezes natomiast na pierwszym miejscu bierze pod uwagę uprawnienia emerytalne pracowników, sprawy dyscyplinarne, a dopiero na końcu umiejętności pracowników – wyjaśnia Edmund Gondek, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”.
(omega)
