Co samorząd proponuje szkołom i placówkom oświaty?
Strategia oświaty to dokument, który pokazuje jak wygląda oświata w powiecie jasielskim, ale również przedstawia kierunki jej zmian na lata 2012 – 2018. - Zmiany mają doprowadzić do odbudowania szkolnictwa zawodowego, które zdegradowało się na poziomie technikum, zasadniczych szkół zawodowych – wyjaśnia wicestarosta Franciszek Miśkowicz.

Radni powiatu jasielskiego sceptycznie podeszli do tematu przedstawionej na sesji strategii oświaty. Radny Adam Pawluś wnioskował nawet o zamknięcie dyskusji. - Proponuję obalić tę strategię. Jednak to oświata pochłania 50 % wydatków budżetu powiatu. W strategii pojawiły się tak zwane bony organizacyjne, czyli pewna pula pieniędzy, którą dyrektorzy placówek będą mieć do dyspozycji, by daną szkołę prowadzić w sposób prawidłowy.
- Bon organizacyjny to jest metoda wtórnego podziału subwencji oświatowej pomiędzy szkoły i placówki oświatowe. Zamiarem samorządu jest podzielić te środki w taki sposób, aby wystarczyło dla prowadzenia danego typu szkoły. Robimy z dyrektora menadżera, który zarządza szkołą, ale dostaje tyle środków, które mu w zupełności wystarczą na pokrycie wszystkich wydatków. Nie ma czegoś takiego, że samorząd mu się wtrąca lub mu ogranicza pieniądze, tylko on planuje sobie swoje działania z wyprzedzeniem, bo wie jaki będzie miał budżet, który jest powiązany zawsze z uczniem. Musi on robić swoje działanie nie tylko na bieżący rok, ale przewidywać na następne lata – wyjaśnia Franciszek Miśkowicz, wicestarosta powiatu jasielskiego.
Strategia oświaty opracowana na lata 2012-2018 ma na celu odbudowanie szkolnictwa zawodowego, gdyż rynek pracy poszukuje fachowców mających konkretne przygotowanie. Jak podkreślił F. Miśkowicz dobrym przykładem jest powiaty gorlicki, krośnieński czy mielecki, które podeszły do rozwiązywania problemu dotykającego oświatę już w 2006 r.

- Oni się od nas uczyli jak ma wyglądać Centrum Kształcenia Praktycznego, a proszę sobie pojechać i zobaczyć na jakim są poziomie. To jest efekt długofalowej polityki. Mają te same problemy demograficzne, ale oni już na ten temat nie dyskutują, bo u nich stało się to faktem. W naszym samorządzie ta dyskusja się rozpoczęła. Gdyby zmiany nastąpiły dużo wcześniej, bylibyśmy na tym samym poziomie co ościenne powiaty – dodaje Miśkowicz.
Józef Kielar, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania w Jaśle wyraził negatywną opinię do części strategii oświaty. To dało pewną wiedzę również radnym powiatu, którzy nie przychylili się do przyjęcia projektu uchwały strategii oświaty na lata 2012-2018. Wicestarosta Miśkowicz zaznaczył, że do tego tematu jeszcze powrócą.
(icz)
