Co z kładką na Gądki?
Ponad rok temu mieszkańcy Gądek rozpoczęli ponowne starania o dopuszczenie kładki nad Wisłoką do ruchu samochodów. Do dziś jednak projekt jej przebudowy nie ujrzał światła dziennego. Termin jego złożenia przypadający na 15 grudnia jest mało realny do osiągnięcia.
Przypomnijmy, że w poprzednim roku na zlecenie jasielskiego magistratu została przeprowadzona ekspertyza stanu technicznego przeprawy łączącej Gądki z centrum miasta. Opinia była jednoznacznie negatywna. Okazało się, że ruch pojazdów po kładce mógłby stanowić zagrożenie zarówno dla jej konstrukcji jak również zdrowia i życia korzystających z niej mieszkańców.

Przebudowa a nie remont
Konsekwencją wydanej ekspertyzy było przyjęcie przez miasto nowej koncepcji, według której kładka miała być poddana nie remontowi lecz przebudowie. W zamyśle jasielskiego magistratu przeprawa po wykonaniu prac przewidzianych w projekcie umożliwiałaby poruszanie się po niej samochodów o ciężarze do 5 ton. Dodatkowo zakładano wyposażenie kładki w pomosty, którymi bez przeszkód mogliby poruszać się piesi. Przygotowaniem projektu zajęła się warszawska firma M-N-G Mosty Nowej Generacji wybrana w postępowaniu przetargowym. Wartość projektu wynosi 56.655 zł. Wszystko wskazywało więc na to, że zostanie on przygotowany do końca 2014 roku a prace będą mogły ruszyć w roku następnym.
Tymczasem do końca ubiegłego roku miasto nie otrzymało od projektanta żadnych materiałów. Opieszałość warszawskiej firmy projektowej wymusiła na władzach miasta konieczność sporządzenia aneksu do zawartej w czerwcu 2014 roku umowy. W aneksie tym miasto wyznaczyło projektantowi sztywny termin dla przedłożenia gotowego projektu wraz z uzyskanymi uzgodnieniami, decyzjami administracyjnymi oraz decyzjami o pozwoleniu na budowę. Termin ten upływa 15 grudnia 2015 r. Jak udało nam się dowiedzieć jego dotrzymanie jest nierealne.
Procedury
Jakie są powody wydłużających się prac nad projektem? Jak zapewnia nas członek zespołu projektantów z firmy M-N-G Mosty Nowej Generacji wpływ na postępy w kompletowaniu potrzebnych zezwoleń a tym samym na przygotowanie finalnego projektu ma fakt, że inwestycja nie podlega przepisom prawa budowlanego w zakresie remontów tylko w zakresie rozbudowy objętej uzyskaniem prawomocnej decyzji na budowę. W październiku bieżącego roku Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie wydał decyzję o zwolnieniu z zastosowania niektórych przepisów ustawy – prawo wodne. Chodzi głównie o zwolnienie z zakazu wykonywania robót ziemnych na obszarach zagrożonych powodzią oraz zakazów w zakresie ochrony wód.
To jednak nie koniec proceduralnych zmagań. Teraz komplet materiałów ma trafić do Urzędu Marszałkowskiego, którego zadaniem będzie wydanie decyzji o pozwoleniu wodno prawnym. Oczekiwanie na pozwolenie może potrwać nawet 60 dni. Następnie sprawa musi wrócić do RZGW w Krakowie. Aby uzyskać pozwolenie na budowę potrzebne będzie z kolei zawarcie umowy użytkowanie gruntów w tym tych położonych pod wodami pozostających we władaniu RZGW.
Jeżeli projektant nie zdąży przedstawić kompletu dokumentów do 15 grudnia umowa przewiduje nałożenie na niego kar umownych za opóźnienie, a nawet odstąpienie od umowy.

Ile to będzie kosztować?
Kosztorys przedsięwzięcia ma zostać przedstawiony wraz z projektem. Sam jego koszt to 56.655 zł. W rozmowie z portalem projektant szacuje na obecnym etapie, że koszt inwestycji wyniesie ok. 1.200 tys. zł. Zakłada jednocześnie, że może to być plus, minus 40 tys. zł.
To dobra informacja dla zwolenników przebudowy kładki. Kwota deklarowana przez projektanta mieści się bowiem w granicach środków na wydatkowanie których może pozwolić sobie miasto przy realizacji tej inwestycji. Na zakończonych w tym tygodniu spotkaniach konsultacyjnych z mieszkańcami osiedli burmistrz Ryszard Pabian stanowczo mówił o tym, że jeżeli koszt przebudowy przeprawy nad Wisłoką przekroczy 1.300 tys. zł miasto wycofa się z inwestycji.
Pierwotnie na realizację przedsięwzięcia zabezpieczono 700 tys. zł. Jednak z uwagi na przedłużające się procedury formalnoprawne przy uzgadnianiu projektu pozostawiono do wykorzystania w bieżącym roku kwotę w wysokości 114.929,75 zł.
Nowa szata
O tym jakie założenia i rozwiązania konstrukcyjne zwiera projekt, zdradził nam jego wykonawca. Na swoim miejscu pozostaną główne elementy kładki: filary, pylony, przyczółki. Istniejąca konstrukcja pomostu oraz liny podwieszające zostaną całkowicie zdemontowane.
Konstrukcja istniejącego pomostu zostanie zastąpiona stalowym pomostem ortotropowym opartym na dwóch dwuteownikach HEB-500 stężonych poprzecznicami z dwuteownika IPN220. Konstrukcja nośna zostanie podwieszona za pomocą 8 cięgien prętowych Macalloy do istniejących pylonów. Szerokość całkowita kładki wyniesie 8,02 m.
Projektuje się oddzielenie ruchu pieszych od ruchu pojazdów. Jezdnia będzie miała 2,9 m szerokości użytkowej i 3,36 m szerokości całkowitej. Uwzględniając szerokość jezdni (2,9m) ruch pojazdów odbywać się będzie wahadłowo z regulacją sygnalizacją świetlną. Przewiduje się ograniczenie prędkości na samej kładce do 10 km/h. Ruch pieszych odbywać się będzie dwoma chodnikami zamontowanymi na wspornikach po zewnętrznej stronie pylonów. Szerokość użytkowa chodników pomiędzy poręczami wynosić będzie 1,50 m na każdym z chodników.
Jezdnia kładki zostanie wykonana z blachy gr. 12 mm , pokład pieszy chodników zostanie wykonany z blachy gr. 10 mm. Projektuje się wykonać na jezdni i chodnikach zabezpieczenia izolacyjne powierzchni stalowych żywicami epoksydowo-poliuretanowymi. Warstwa zamykająca zostanie wykonana z mieszanki żywicy epoksydowo – poliuretanowej i korundu. Stanowić to będzie antypoślizgową nawierzchnię.
Przebudowie zostaną poddane również elementy infrastruktury drogowej w obrębie kładki celem dostosowania jej do zmienionych wymiarów przeprawy.
PP
