Czarni czekają na decyzję Wydziału Gier
25
Prawdopodobnie dziś zostanie podjęta decyzja w sprawie odwołania się Czarnych Jasło od werdyktu Wydziału Gier Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.
Przypomnijmy, że chodzi o mecz, który został rozegrany 13 czerwca br. pomiędzy Kolbuszowianką Kolbuszowa a Czarnymi Jasło. W meczu zagrał zawodnik juniorów gospodarzy, który w myśl przepisów Polskiego Związku Piłki Nożnej, jak i PZPN Rzeszów łącznie mógł grać przez 90 minut w jednym terminie ligowym. Ten nieuprawniony zawodnik przekroczył 5 minut, co zgodnie z regulaminem PZPN powinno skutkować walkowerem dla drużyny Czarnych. Wydział Gier podjął jednak sprzeczną z regulaminem decyzję, utrzymując wynik z boiska (1:1), co w konsekwencji prowadzi do spadku Klubu do klasy okręgowej.

Zarząd Czarnych natychmiast podjął odpowiednie kroki, aby wyjaśnić zaistniałą sytuację - Uruchomiliśmy prawników, napisaliśmy odwołanie od tej decyzji i czekamy na werdykt Komisji Odwoławczej PZPN. Nie zakładam innego scenariusza, jak pomyślne dla nas rozwiązanie. Regulamin jasno i precyzyjne określa, co powinno być zrobione w takim przypadku, gdy na boisku jest nieuprawniony zawodnik. Rzeczą oczywistą jest, że walkower przypada wówczas dla drużyny przeciwnej. Nie wiem czym się sugerował Wydział Gier podejmując taką decyzję. Byłem zbulwersowany takim podejściem do sprawy. Pismo, które otrzymaliśmy było nie tyle uzasadnieniem, ile całą masą przypuszczeń oraz niedomówień, bez podania konkretnych paragrafów regulaminu, jakimi sugerowali się ci panowie. Liczę, że Komisja Odwoławcza rozsądnie podejdzie do tej sprawy i przyzna Czarnym walkower – mówi podenerwowany tą sytuacją Marcin Węgrzyn, prezes Czarnych Jasło.
A na razie drużyna przygotowuje się do kolejnego sezonu, z nadzieją na utrzymanie się w IV lidze. Węgrzyn nie ukrywa jednak, że jego marzeniem jest aby Czarni zostali kiedyś zespołem trzecioligowym. Jednak bez wsparcia finansowego to nie będzie takie proste zadanie. - Mimo licznych apeli i próśb, nadal jest ciężko o pozyskanie sponsorów. A same chęci to za mało, do pełni szczęścia potrzebne jeszcze finanse – tłumaczy prezes Czarnych. Ostatnio pojawiły się głosy na temat spadku drużyny do klasy C. - Ktoś kto to tak mówi, chyba nie ma pojęcia o piłce nożnej. Nie rozumiem dlaczego ma nam grozić spadek do klasy C.
W przyszłym roku Czarni Jasło będą obchodzić 100. rocznicę istnienia. Są już wstępne plany - Chcemy się podgadywać z zespołami pierwszoligowymi, żeby zagrały mecze towarzyskie, chcemy zrobić dla grup młodzieżowych turnieje zimowe, chcemy zrobić jakiś festyn, koncert. To jednak będzie zależało od tego, jakim będziemy dysponować budżetem. Liczymy na pomoc ze strony Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego oraz sponsorów, gdyż taka uroczystość zdarza się „raz na 100 lat” - zdradza nieco szczegółów M. Węgrzyn.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Przypomnijmy, że chodzi o mecz, który został rozegrany 13 czerwca br. pomiędzy Kolbuszowianką Kolbuszowa a Czarnymi Jasło. W meczu zagrał zawodnik juniorów gospodarzy, który w myśl przepisów Polskiego Związku Piłki Nożnej, jak i PZPN Rzeszów łącznie mógł grać przez 90 minut w jednym terminie ligowym. Ten nieuprawniony zawodnik przekroczył 5 minut, co zgodnie z regulaminem PZPN powinno skutkować walkowerem dla drużyny Czarnych. Wydział Gier podjął jednak sprzeczną z regulaminem decyzję, utrzymując wynik z boiska (1:1), co w konsekwencji prowadzi do spadku Klubu do klasy okręgowej.
Zarząd Czarnych natychmiast podjął odpowiednie kroki, aby wyjaśnić zaistniałą sytuację - Uruchomiliśmy prawników, napisaliśmy odwołanie od tej decyzji i czekamy na werdykt Komisji Odwoławczej PZPN. Nie zakładam innego scenariusza, jak pomyślne dla nas rozwiązanie. Regulamin jasno i precyzyjne określa, co powinno być zrobione w takim przypadku, gdy na boisku jest nieuprawniony zawodnik. Rzeczą oczywistą jest, że walkower przypada wówczas dla drużyny przeciwnej. Nie wiem czym się sugerował Wydział Gier podejmując taką decyzję. Byłem zbulwersowany takim podejściem do sprawy. Pismo, które otrzymaliśmy było nie tyle uzasadnieniem, ile całą masą przypuszczeń oraz niedomówień, bez podania konkretnych paragrafów regulaminu, jakimi sugerowali się ci panowie. Liczę, że Komisja Odwoławcza rozsądnie podejdzie do tej sprawy i przyzna Czarnym walkower – mówi podenerwowany tą sytuacją Marcin Węgrzyn, prezes Czarnych Jasło.
A na razie drużyna przygotowuje się do kolejnego sezonu, z nadzieją na utrzymanie się w IV lidze. Węgrzyn nie ukrywa jednak, że jego marzeniem jest aby Czarni zostali kiedyś zespołem trzecioligowym. Jednak bez wsparcia finansowego to nie będzie takie proste zadanie. - Mimo licznych apeli i próśb, nadal jest ciężko o pozyskanie sponsorów. A same chęci to za mało, do pełni szczęścia potrzebne jeszcze finanse – tłumaczy prezes Czarnych. Ostatnio pojawiły się głosy na temat spadku drużyny do klasy C. - Ktoś kto to tak mówi, chyba nie ma pojęcia o piłce nożnej. Nie rozumiem dlaczego ma nam grozić spadek do klasy C.
W przyszłym roku Czarni Jasło będą obchodzić 100. rocznicę istnienia. Są już wstępne plany - Chcemy się podgadywać z zespołami pierwszoligowymi, żeby zagrały mecze towarzyskie, chcemy zrobić dla grup młodzieżowych turnieje zimowe, chcemy zrobić jakiś festyn, koncert. To jednak będzie zależało od tego, jakim będziemy dysponować budżetem. Liczymy na pomoc ze strony Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego oraz sponsorów, gdyż taka uroczystość zdarza się „raz na 100 lat” - zdradza nieco szczegółów M. Węgrzyn.
Katarzyna Pacwa-Wilk
