Czarni Jasło pokonali na własnym terenie Przełęcz Dukla
W piątkowym meczu jedenastej kolejki klasy okręgowej, rozegranym na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Jaśle, Czarni rozprawili się z ekipą Przełęczy Dukla, aplikując rywalom cztery gole. Choć rezultat może sugerować, że gospodarze z łatwością sięgnęli po komplet punktów, to musieli się oni sporo napocić, aby odprawić gości z kwitkiem.
Spotkanie Czarnych Jasło z Przełęczą Dukla rozegrano o nietypowej porze. Zespołom rywalizującym na boiskach klasy okręgowej nie często przychodzi stawać w szranki w piątkowe wieczory. Termin rozgrywania meczu nie pozostał bez wpływu na zestawienie drużyny gospodarzy. Największe zmiany dotyczyły ustawienia formacji defensywnej. Pod nieobecność Wojciecha Myśliwca i Rafała Mastaja (nadmiar żółtych kartek), na pozycji środkowego obrońcy do gry desygnowani zostali Łukasz Stanek i Hubert Bracik. W składzie Czarnych zabrakło Patryka Fryca, który jest kluczową postacią dla funkcjonowania środkowej formacji drużyny. Od pierwszej minuty spotkania na murawie boiska ze sztuczną nawierzchnią w ekipie Czarnych pojawiło się dwóch napastników: Darek Bałut i Marcin Krajewski. Warto zauważyć, że na ławce gospodarzy pojawił się dzisiaj trener Wojciech Kogut, który zastąpił Adama Domaradzkiego w roli szkoleniowca Czarnych.

Zespół Czarnych Jasło w meczu z Przełęczą Dukla poprowadził Wojciech Kogut/fot. Marcin Dziedzic
Od początku meczu to Czarni byli stroną dominującą. Goście cofnęli się na własną połowę, czekając na sposobność do wyprowadzenia szybkiego kontrataku. Okazja nadarzyła się po upływie niespełna kwadransa. W 14. minucie gry składną akcję Przełęczy zakończył groźnym, choć niecelnym strzałem na bramkę Kamil Kowalski. Zawodnik gości okupił zagranie poważną kontuzją nogi. Przez blisko pięć minut udzielana była mu pomoc na boisku. Następnie karetką pogotowia został przetransportowany do jasielskiego szpitala.
Tuż po wznowieniu gry Czarni zadali gościom pierwszy cios. Podanie Dawida Floriana z prawego sektora boiska wykorzystał Marcin Krajewski, który strzałem z pięciu merów wpakował piłkę do siatki.

Łukasz Urban w walce o piłkę z rywalem/fot. Marcin Dziedzic
Z każdą kolejną minutą dominacja gospodarzy słabła. Zawodnicy Przełęczy coraz częściej meldowali się na połowie rywala. Czarni jednak pewnie czuli się w grze defensywnej, w porę niwecząc wszelkie ofensywne zapędy gości. Ukoronowaniem solidnej postawy gospodarzy było podwyższenie prowadzenia na 2:0. Wszystko zaczęło się w 40. minucie gry od przewinienia na szarżującym na bramkę Przełęczy Dawidzie Florianie. Do piłki ustawionej w odległości około 25 metrów od bramki Mirosława Nowaka podszedł Łukasz Urban. Kapitan jasielskiej ekipy zdecydował się na bezpośredni strzał na bramkę. Piłkę próbował złapać brakarz. Uczynił to jednak na tyle niefortunnie, że futbolówka po jego rękach wpadła do siatki.
Do końca pierwszej odsłony spotkania wynik nie uległ już zmianie. Gospodarze, prowadzenie zawdzięczali przede wszystkim skuteczności. Dwa celne strzały zamienili bowiem na dwa gole.
Po zmianie stron role się odwróciły. Ku zaskoczeniu kibiców zgromadzonych na trybunach przy boisku ze sztuczną nawierzchnią, to goście nadawali ton rywalizacji. Gospodarze mieli olbrzymie problemy z kreowaniu akcji ofensywnych. Czarni zbyt wolno wyprowadzali futbolówkę ze swojej połowy boiska. Jakby tego było mało, gospodarzom brakowało dokładności w rozegraniu piłki. Długie podania na Darka Bałuta zupełnie nie zdawały egzaminu. Pomiędzy zawodnikami formacji środkowej Czarnych tworzyły się zbyt duże odległości, co skrzętnie wykorzystywali przyjezdni.

Dawid Florian zakończył spotkanie z golem i asystą przy trafieniu Krajewskiego/fot. Marcin Dziedzic
Determinacja gości została nagrodzona w 70. minucie gry. Na listę strzelców wpisał się Patryk Zima. Zawodnik Przełęczy, uderzeniem z półwoleja umieścił piłkę w siatce przy prawym słupku bramki strzeżonej przez Szostaka. Gol kontaktowy dla gości sprawił, że Czarni znaleźli się w niekomfortowej sytuacji. W poprzednich meczach zespół wielokrotnie pokazywał bowiem, że nawet przy dwubramkowym prowadzeniu, potrafił stracić cenne punkty w końcówce spotkania. Tym razem jednak miało być inaczej.
Kluczowa dla dalszych losów rywalizacji stała się akcja z 81. minuty meczu, w której po faulu na Florianie, drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Maciej Mierzejewski. Od tej pory gospodarze mieli zdecydowanie więcej miejsca do gry. W końcówce przebudził się wreszcie Darek Bałut, który w 86. minucie meczu oddał pierwszy celny strzał dla czarnych na bramkę Przełęczy w drugiej odsłonie spotkania. Zaledwie minutę później na bramkę groźnie uderzał Toro. Nowak wypiąstkował piłkę, która spadła wprost pod nogi pozbawionego opieki obrońców Darka Bałuta. Napastnik Czarnych mając przed sobą jedynie zdezorientowanego bramkarza ostatecznie spudłował, posyłając piłkę nad poprzeczką.

Wynik na 4:1 ustalił Łukasz Stanek/fot. Marcin Dziedzic
Dwie niewykorzystane okazje do zdobycia gola Bałut powetował sobie fantastyczną asystą przy trafieniu Floriana. Skrzydłowy gospodarzy otrzymał mierzone podanie w uliczkę pomiędzy dwóch obrońców. Kiedy znalazł się z piłką w polu karnym prostym zwodem minął Nowaka, po czym ze stoickim spokojem wpakował futbolówkę do siatki.
Wynik rywalizacji na 4:1 dla gospodarzy ustalił Łukasz Stanek. Obrońca Czarnych wykorzystał dośrodkowanie Mateusza Kurdziela z lewej flanki, finalizując akcję strzałem głową.
JKS Czarni 1910 Jasło – Przełęcz Dukla 4:1 (2:0)
Bramki. JKS Czarni 1910 Jasło (Krajewski 21’, Urban 40’, Florian 88’, Stanek 90’+2); Przełęcz Dukla (Patryk Zima 70’).
JKS Czarni 1910 Jasło: Patryk Szostak (GK), Mateusz Kurdziel, Paweł Setlak, Łukasz Stanek, Hubert Bracik, Jakub Wyderka (Sowa 65’), Łukasz Urban (C), Juan David Toro Arias (Płocica 90’), Dawid Florian, Darek Bałut, Marcin Krajewski (Rodak 63’) – rezerwowi: Łukasz Kuryj (GK), Marcel Płocica, Maciej Sowa, Krzysztof Szydło, Bartek Rodak, Bartłomiej Głód, Tomasz Pałucki.
Przełęcz Dukla: Mirosław Nowak (GK), Damian Orłowski, Maciej Mierzejewski, Patryk Zima, Łukasz Rędowicz, Andrij Hres, Tomasz Mierzejewski, Kamil Kowalski (Karol Moszczyński15'), Konrad Wajs, Krystian Frączek – rezerwowi: Karol Moszczyński, Paweł Wityński, Bartłomiej Pasterczyk.
MD
