Czarni Jasło pokonali Pogoń Leżajsk
W sobotnim meczu rozgrywek IV ligi podkarpackiej drużyna Czarnych Jasło wygrała z Pogonią Leżajsk 2:1. Wyjazdowe zwycięstwo po bramkach Filipa Świątkowskiego i Rafała Grzesiaka przerwało passę dwóch porażek jasielskiego klubu.
W piątek pisaliśmy o tym, że Czarnych czeka w Leżajsku ciężka przeprawa i jak się okazało prognozy te okazały się trafne – "Piwosze" narzucili jaślanom trudne warunki atakując ich bramkę już od pierwszego gwizdka arbitra. Ambitna i waleczna, a przede wszystkim ofensywna postawa na boisku opłaciła się zawodnikom Pogoni – już w 18 minucie spotkania po strzale Roberta Widza golkiper Czarnych Mateusz Bazan był zmuszony wyciągnąć futbolówkę z siatki. W pierwszej połowie więcej bramek nie padło i piłkarze obydwu drużyn schodzili do szatni przy stanie 1:0 dla gospodarzy.
Po przerwie jaślanie uspokoili swoją grę i ich przewaga nad rywalem stopniowo się uwidaczniała. W 63 minucie obecny na boisku od początku drugiej połowy meczu Bartosz Szopa został podcięty w polu karnym drużyny Pogoni przez jednego z jej obrońców i arbiter bez cienia wątpliwości wskazał na "wapno". Piłkę na jedenastym metrze ustawił Filip Świątkowski i precyzyjnym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Pięć minut później za sprawą Rafała Grzesiaka bramkarz gospodarzy musiał wyciągać piłkę z siatki po raz drugi – warto podkreślić, że i w tę bramkę duży wkład miał Bartosz Szopa, który w tym przypadku zaliczył asystę. Do końcowego gwizdka sędziego wynik meczu nie uległ już zmianie i Czarni wrócili do Jasła z trzema punktami.
W spotkaniu z Pogonią Leżajsk drużyna Czarnych Jasło wystąpiła w składzie:
Bazan – Szydło (46' Nabożny), Madejczyk (72' Tusiński), Dziedzic, Grzesiak, Munia (50' Jamuła), Chrząszcz, Urban (46' Szopa), Warchoł (80' Piwowar), Kulig, Świątkowski.
Wczorajszy mecz Czarnych z Pogonią Leżajsk dowiódł, że w jasielskim zespole drzemie potencjał – młodym zawodnikom brakuje doświadczenia ale z pewnością nie można odmówić im woli walki i braku kompleksów w starciach ze zdawałoby się lepszymi drużynami. Czy jaślanie pójdą za ciosem i w kolejnym meczu znów zainkasują trzy punkty? Ich rywalem będzie OKS Mokrzyszów – zespół, z którym Czarni przegrali na jesieni i w najbliższą sobotę zapewne będą zdeterminowani, by wyrównać rachunki. Spotkanie o którym mowa odbędzie się 19 kwietnia (Wielka Sobota) na stadionie przy ulicy Śniadeckich. Początek o godzinie 11.
Jakub Hap
