Czarni Jasło: Porażka na starcie ligi
Piłkarze Czarnych Jasło od porażki rozpoczęli rozgrywki nowego sezonu IV ligi podkarpackiej. Podopieczni Roberta Podkulskiego po słabym meczu ulegli wczoraj na własnym obiekcie Kolbuszowiance Kolbuszowa 0:2.

Publiczność zgromadzona na trybunach stadionu przy ulicy Śniadeckich mogła być zawiedziona zawodami, jakim przyszło jej się przyglądać w ciepłe sobotnie popołudnie. Przez większą część spotkania na boisku wiało nudą. Gra toczyła się głównie w środku pola – tak jednej, jak i drugiej drużynie brakowało zarówno determinacji do przejęcia boiskowej inicjatywy jak i pomysłów na przeprowadzenie składnych akcji, pozwalających na przedostanie się w pole karne przeciwnika i zagrożenie jego bramce.
W przeciągu całego meczu gospodarze stworzyli sobie co najwyżej cztery sytuacje, które wzbudziły w ich kibicach nadzieję na gola. Najbardziej obiecujące miały miejsce w 4 i 22 minucie, jednak w obu przypadkach bramkarz Kolbuszowianki uporał się ze strzałami piłkarzy Czarnych. Zespół gości najlepszą okazję do objęcia prowadzenia w pierwszej części spotkania miał w 18 minucie, kiedy to jeden z jego zawodników stając oko w oko z golkiperem jaślan Mateuszem Bazanem posłał futbolówkę nad poprzeczką. W konsekwencji niewykorzystanych szans na zdobycie gola przez obydwie rywalizujące ze sobą ekipy na przerwę zeszły one przy wyniku remisowym.



Po wznowieniu gry na boisku coraz bardziej zaczęła się rysować przewaga Kolbuszowianki. W 61 minucie jeden z jej zawodników padł w polu karnym gospodarzy i arbiter meczu wskazał na „wapno”. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Oskar Fryc, który – mimo dobrego wyczucia jego intencji przez Mateusza Bazana – precyzyjnym uderzeniem przy słupku zdołał umieścić piłkę w siatce. Chcący wyrównać porachunki piłkarze Czarnych nie mogli znaleźć sposobu na zaskoczenie lepiej dysponowanego rywala. W 75 minucie przy odrobinie szczęścia sztuka ta mogła się udać obecnemu na placu gry od początku drugiej połowy młodemu Jakubowi Podgórskiemu, którego strzał głową, oddany z trudnej pozycji, okazał się minimalnie niecelny. Kilka minut później losy spotkania mógł odwrócić jeszcze m.in. Aleksander Nabożny – z ostrego kąta nie trafił on jednak w światło bramki.


W doliczonym czasie gry, na skutek totalnego zagubienia się jasielskiej obrony goście przypieczętowali swoje zwycięstwo drugą bramką. Jej autorem był Mateusz Wójcik.
Mimo, iż Kolbuszowianka nie pokazała we wczorajszym meczu nic nadzwyczajnego, na tle całkowicie bezbarwnych i ospałych gospodarzy – których do zdecydowanego ataku na rywala nie zdołał pobudzić nawet głośny doping licznej grupy kibiców z sektora „na hucie” – zaprezentowała się lepiej i trzeba przyznać, iż trzy punkty zgarnęła zasłużenie.



W pierwszym meczu rundy jesiennej sezonu 2014/2015 IV ligi podkarpackiej JKS Czarni 1910 Jasło wystąpili w składzie:
Bazan – Setlak, Nabożny, Kmiecik, Dziedzic, Chrząszcz, Kostrząb (46’ Podgórski), Warchoł, Munia, Majewski, Świątkowski (57’ Madejczyk).
Jakub Hap
jakhap@gmail.com
