Czarni ograli OKS Markiewicza Krosno w kolejnym zimowym sparingu
W minioną sobotę Czarni Jasło rozegrali swój piąty mecz sparingowy w ramach przygotowań do rundy rewanżowej. Rywalem jasielskiego zespołu była ekipa OKS-u Markiewicza Krosno. Zgodnie z przewidywaniami, to gospodarze nadawali ton sobotniej rywalizacji, czego efektem była całkowita dominacja na boisku i liczne sytuacje pod bramką gości. Jaślanom brakowało jednak skuteczności, a wynik 2:0 nie oddaje w pełni przewagi, jaką podopieczni trenera Mateusza Ostrowskiego mieli nad przeciwnikiem.

Na zdjęciu trener Mateusz Ostrowski objaśniający swoim podopiecznym założenia taktyczne na drugą połowę spotkania/fot. Marcin Dziedzic
Zdjęcie z meczu obejrzycie w FOTOGALERII
W wyjściowym składzie Czarnych na sparingowy mecz z drużyną Markiewicza Krosno znaleźli się: Patryk Szostak, Paweł Setlak, Sebastian Suszko, Eryk Piątkowski, Maciej Sowa, Jakub Ząbkiewicz, Jakub Wyderka, Rafał Mastaj, Oskar Polakiewicz, Karol Rzońca i Sebastian Sobolak. Gospodarze od pierwszej minuty spotkania byli stroną dominującą. Gra toczyła się przede wszystkim na połowie boiska należącej do gości. W pierwszych piętnastu minutach rywalizacji Czarni stworzyli sobie dwie niemal stuprocentowe okazje do zdobycia gola. Piłka po strzałach Karola Rzońcy i Sebastiana Sobolaka nie znalazła jednak drogi do bramki ekipy przyjezdnej.
Obrońcy drużyny gości mieli mnóstwo pracy z ofensywnymi zawodnikami gospodarzy. Nie mogli znaleźć sposobu na szybkie rozegranie w wykonaniu Czarnych, które często, w rejonie pola karnego starał się inicjować Karol Rzońca. Zepchnięci do głębokiej defensywy goście mogli tyko czekać na kolejne ataki. Zmiana wyniku jednak nie nadchodziła, w czym sporą zasługę miał bramkarz OKS-u. Kilkukrotnie uchronił on swój zespół przed utratą gola. Fenomenalnie obronił strzał z dystansu Rafała Mastaja. Piłkę zmierzającą w samo okienko bramki zdołał sparować końcówkami palców na poprzeczkę. Warto odnotować, że z kilku metrów w słupek uderzał jeszcze Sebastian Suszko.

Na zdjęciu Jakub Ząbkiewicz (w środku) w walce z rywalami/fot. Marcin Dziedzic
W samej końcówce pierwszej odsłony meczu stuprocentową okazję do zdobycia gola zmarnował jeszcze Jakub Ząbkiewicz. Niespełna dwie minuty później zrehabilitował się jednak, pokonując bramkarza gości strzałem z obrębu pola karnego. Pierwsza połowa meczu zakończyła się zwycięstwem gospodarzy 1:0. Kilku kibiców Czarnych, który przyszli zobaczyć mecz mogło jednak mówić o sporym niedosycie.
W przerwie trener Mateusz Ostrowski zdecydował się na dokonanie kilku roszad w składzie. Do gry w drugiej połowie meczu desygnował bowiem: Damiana Niemczyńskiego, Mateusza Majkę, Krzysztofa Szydło, Szymona Sudykę i Adriana Więcka. Przewaga gospodarzy nie była już tak wyraźna, jak w pierwszej odsłonie spotkania. Nie mniej jaślanie wciąż w pełni kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Gospodarze stwarzali sobie też groźniejsze sytuacje podbramkowe, szczególnie w pierwszym po zmianie stron kwadransie gry. Jedna z nich przyniosła Czarnym drugiego gola. Zaczęło się od niedokładnego rozegrania w wykonaniu obrońców gości. Piłkę w obrębie szesnastki przechwycił Karol Rzońca. Prowadząc krótko futbolówkę uwolnił się od opieki jednego z defensorów, po czym kropnął precyzyjnie w samo okienko bramki OKS-u. Bramkarz gości nie miał w tej sytuacji nic do powiedzenia. Mecz nie dostarczył już większych emocji. Ostatecznie Czarni Jasło pokonali OKS Markiewicza Krosno 2:0.

Na zdjęciu Krzysztof Szydło (z prawej) w starciu z rywalem/fot. Marcin Dziedzic
Kolejny mecz kontrolny Czarni rozegrają 25 lutego br. (sobota). Rywalem jasielskiego zespołu będzie drużyna Jedności Niechobrz. Spotkanie zostanie rozegrane na boisku piłkarskim ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Śniadeckich w Jaśle.
MD
