Czarni przegrali z Orłem Przeworsk
Drużyna Czarnych Jasło nie sprostała ekipie Orła Przeworsk, która na stadionie przy ul. Śniadeckich 15 zdołała wywalczyć komplet punktów. Jaślan stać było jedynie na honorowe trafienie autorstwa Pawła Setlaka. Podopieczni Adama Domaradzkiego mogą czuć spory niedosyt. Gospodarze przez blisko godzinę grali bowiem w przewadze jednego zawodnika.
Zdjęcia z meczu w naszej FOTORELACJI
Sobotnie starcie w ramach 19. Kolejki IV ligi podkarpackiej pomiędzy Czarnymi Jasło a Orłem Przeworsk miało dla obydwu ekip spory ciężar gatunkowy. Zarówno gospodarze spotkania, jak też jego goście, z punktu widzenia układu ligowej tabeli, przystępowali do rywalizacji z myślą o zdobyciu pełnej puli. Zwycięstwo, dla obydwu zespołów mogło bowiem okazać się kluczowe w kontekście ostatecznego utrzymania w lidze, szczególnie w obliczu niepewności związanych kontynuacją rozgrywek w czasie rozszerzającej się epidemii koronawirusa.

Czarni starali się przejąć inicjatywę w meczu już od pierwszej minuty rywalizacji. Gospodarze napędzali akcje ofensywne z wykorzystaniem bocznych sektorów boiska. W 8. minucie gry Szymon Sabik dośrodkował piłkę z rzutu wolnego wprost w pole karne Orła. Piłka minęła niemal wszystkich zawodników kotłujących się w obrębie szesnastki, aż trafiła pod nogi Pawła Setlaka. Pomocnik Czarnych zdecydował się na uderzenie w kierunku bliższego słupka bramki. Strzał okazał się jednak niecelny.
Kolejną okazję do objęcia prowadzenia Czarni stworzyli w 20. minucie spotkania. Bezpośrednio z rzutu wolnego, strzał na bramkę oddał Pavlo Kulish. Robert Kurosz, bramkarz gości, odbił piłkę wprost przed siebie. Na piątym metrze czekał już na nią Rafał Mastaj. Zawodnik Czarnych nie wykorzystał jednak okazji, nieczysto trafiając w futbolówkę.

Od 28. minuty meczu goście musieli radzić sobie w osłabieniu. Czerwoną kartką za faul na Krzysztofie Szydło sędzia ukarał bowiem Mateusza Kowala. Lewy obrońca Czarnych wymagał pomocy medycznej. Ostatecznie wrócił murawę z opatrunkiem na głowie. Paweł Załoga - szkoleniowiec Orła, postanowił nie czekać i natychmiast przegrupował swój zespół. Z boiska zszedł Piotr Boratyn, którego zastąpił Sebastian Pikuła. Miejsce kapitana drużyny na pozycji wysuniętego napastnika zajął Hubert Bednarz. Wkrótce miało się okazać, że roszada w wykonaniu trenera gości była przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.
Gospodarze mając świadomość przewagi jednego zawodnika, śmielej zaatakowali przeciwnika. W 30. minucie spotkania bliski strzelenia gola był Giga Mchedlidze. Piłkę po uderzeniu głową przez pomocnika Czarnych z najwyższym trudem sparował za linię końcową bramkarz gości. Trzy minuty później prowadzenie swojej drużynie mógł dać Szydło. Obrońca Czarnych zamykał akcję po dośrodkowaniu z prawej strony boiska w wykonaniu Sabika. Piłka po strzale z powietrza poszybowała ostatecznie kilka centymetrów nad poprzeczką bramki Orła. W 34. minucie gry piłkę w kierunku okienka bramki strzeżonej przez Kurosza skierował Maciej Sowa. Dzięki dobremu ustawieniu, bramkarzowi gości udało się przenieść futbolówkę nad poprzeczką. Dominacja Czarnych pozostawała bez dyskusji. Gospodarzom brakowało jednak wykończenia.
Niewykorzystane przez Czarnych sytuacje zemściły się w 41. minucie gry. Niefrasobliwość bloku defensywnego jaślan wykorzystał bezlitośnie Bednarz dając swojej drużynie prowadzenie. Gol wyraźnie uskrzydlił gości. W 43. minucie meczu, gospodarze mogli przegrywać już dwoma bramkami. Czarnych przed utratą gola uchronił jednak Łukasz Lepucki broniąc strzał jednego z zawodników Orła. Goście, choć grali w osłabieniu, w ostatnich minutach pierwszej odsłony meczu nie mieli większych trudności w tym, aby regularnie meldować się w obrębie pola karnego gospodarzy. Jedna z takich wizyt przyniosła przyjezdnym drugiego gola. Błędy w grze obronnej Czarnych wykorzystał Bednarz, po raz drugi wpisując się na listę strzelców. Wynika nie uległ już zmianie. Drużyny schodziły do szatni przy dwubramkowym prowadzeniu Orła.

Pierwsze minuty drugiej połowy spotkania pokazały, że goście zamierzają cierpliwie czekać na ataki Czarnych na własnej połowie boiska. Gospodarze nie mając absolutnie nic do stracenia, rzucili się z kolei do odrabiania strat. Jaślanie nienajlepiej jednak radzili sobie z budowaniem ataku pozycyjnego. Podopiecznym Adama Domaradzkiego brakowało także dokładności w rozegraniu. Zagrożenie pod bramką stwarzali niemal wyłącznie po stałych fragmentach gry. W 55. minucie meczu gola kontaktowego dla gospodarzy po rzucie rożnym zdobył Setlak. Pomocnik jasielskiej drużyny z najbliższej odległości wbił piłkę do siatki po interwencji bramkarza.
W 63. minucie meczu piłkę w siatce umieścił Giga Mchedlidze. Radość gospodarzy ze zdobycia wyrównującego gola nie trwała jednak długo. Sędzia liniowa dopatrzyła się bowiem w tej akcji pozycji spalonej zawodnika Czarnych. Protesty na nic się jednak zdały.
W ostatnich trzydziestu minutach rywalizacji to goście stworzyli więcej okazji do zdobycia gola. Jaślanie popełniali proste błędy w ustawieniu. Niecelne podania i wolne tempo rozgrywania akcji sprawiały, że nie mogli liczyć na odwrócenie losów spotkania. W 73. minucie spotkania czterech ofensywnych graczy Orła znalazło się naprzeciwko dwóch stoperów Czarnych. Goście przekombinowali jednak w rozegraniu akcji, nie wypracowując dogodnej pozycji do oddania strzału. Kilka minut przed upływem regulaminowego czasu gry na przeprowadzenie indywidualnej akcji na lewej flance zdecydował się Dawid Obłoza. Schodząc do środka boiska pomocnik Orła oddał groźny strzał w kierunku bramki Czarnych. Piłka minęła poprzeczkę o zaledwie kilka centymetrów.
Wraz z upływem kolejnych minut szanse na uratowania choćby jednego punktu przez Czarnych stawały się coraz bardziej iluzoryczne. Jakby tego było mało, w doliczonym czasie gry nerwy puściły Wojciechowi Myśliwcowi. Kapitan Czarnych w nieparlamentarnych słowach postanowił podsumować pracę arbitra, który nie wahając się pokazał zawodnikowi gospodarzy czerwoną kartkę. Oznacza to, że Adam Domaradzki nie będzie mógł skorzystać z jego usług w najbliższych meczach.
JKS Czarni 1910 Jasło – MKS Orzeł Przeworsk 1:2 (0:2)
Bramki
MKS Orzeł Przeworsk: Hubert Bednarz (41’, 44’)
JKS Czarni 1910 Jasło: Paweł Setlak (55’)
Żółte kartki
MKS Orzeł Przeworsk: Hubert Bednarz (32’)
JKS Czarni 1910 Jasło: Rafał Mastaj (22’), Pavlo Kulish (79’), Paweł Setlak (81’)
Czerwone kartki
MKS Orzeł Przeworsk: Mateusz Kowal (28’)
JKS Czarni 1910 Jasło: Wojciech Myśliwiec (90+2’),
Składy
JKS Czarni 1910 Jasło: Łukasz Lepucki (GK), Wojciech Myśliwiec (C), Szymon Sabik, Krzysztof Szydło, Maciej Sowa, Rafał Mastaj, Emihrad Mchedlidze (Majka 72’), Wojciech Kiełtyka (Karol Szydło 85’), Paweł Setlak, Łukasz Urban (Frączek 76’), Pavlo Kulish – Jakub Betlej (GK), Kamil Majka, Przemysław Musiał, Jakub Frączek, Karol Szydło.
Trener: Adam Domaradzki
MKS Orzeł Przeworsk: Robert Kurosz(GK), Radosław Salwach, Patryk Broda, Jacek Flis (Czyrny 72’), Hubert Bednarz (Pieczek 90+2’), Piotr Boratyn (C) (Pikuła 28’), Maciej Lech, Marcin Dec (Najsarek 64’), Mateusz Kowal, Marek Gwóźdź (Andreasik 77’), Dawid Obłoza – Andrzej Mikus (GK), Kacper Najsarek, Dawid Czarny, Sebastian Pikuła, Karol Wilk, Tobiasz Pieczek, Patryk Andreasik.
Trener: Paweł Załoga
MD
